Jak podaje serwis „Goniec”, Szymon Hołownia staje przed nieoczekiwanym kryzysem w własnym obozie. Nowa minister kultury Polski 2050, Marta Cienkowska, zamiast spokojnie rozpocząć kadencję, musi wyjaśniać kontrowersji.

O Polsce 2050 znów jest głośno

Zapewne nie na taki rozgłos liczył Szymon Hołownia i jego partia. Kulisy kryzysu w Instytucie Pileckiego ujawniły dziennikarze Wirtualnej Polski. Z ich ustaleń wynika, że Hanna Radziejowska, kierowniczka berlińskiego oddziału instytutu, zgłaszała resortowi kultury nieprawidłowości w placówce.

Formalnie uznana za sygnalistkę, Radziejowska stała się jednak ofiarą wycieku informacji, a dyrektor instytutu, Krzysztof Ruchniewicz, zdecydował się ją odwołać. Sprawa nabrała międzynarodowego wymiaru, gdy do niemieckich urzędów trafiły dokumenty sugerujące możliwość dyscyplinarnego zwolnienia Radziejowskiej.

Informacja ta wywołała burzę w mediach i wewnątrz Polski 2050. Niektórzy politycy partii uważają, że działania nowej minister kultury, Marty Cienkowskiej, mogły przyczynić się do eskalacji konfliktu, stawiając ją w bardzo trudnym położeniu.

Minister Marta Cienkowska/YouTube @Polskie Radio RDC
Minister Marta Cienkowska/YouTube @Polskie Radio RDC

Tego domagają się w Polsce 2050

„Minister Cienkowska powinna wyjść i wszystko wytłumaczyć, bo to zakrawa o skandal. Nie zamierzamy jej bronić, cała ta sprawa, zwolnienie pani Radziejowskiej, ignorowanie jej doniesień, okoliczności i atmosfera wokół Ruchniewicza - to wszystko jest wbrew naszym wartościom” – powiedział „Wirtualne Polsce” polityk Polski 250.

Nowa minister kultury Marta Cienkowska wydała oświadczenie w sprawie kryzysu wokół Instytutu Pileckiego. Podkreśliła w nim, że traktuje poważnie ustawę o ochronie sygnalistów i sprawę zgłoszoną przez Hannę Radziejowską. Zapowiedziała również, że do końca tygodnia oczekuje na wyniki postępowania wyjaśniającego, na podstawie których podejmie dalsze decyzje.

Jednak wielu komentatorów zwraca uwagę, że Cienkowska sama podpisywała kluczowe decyzje dotyczące instytutu, co nieuchronnie stawia ją w centrum całej afery i komplikuje jej pozycję polityczną. W obozie Polski 2050 rośnie napięcie, a obserwatorzy podkreślają, że przyszłe ruchy minister będą uważnie analizowane zarówno przez media, jak i politycznych sojuszników.

To też może cię zainteresować: Weta prezydenta Karola Nawrockiego. Polacy zabrali głos

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Abonament RTV zniknie już w przyszłym roku. Wiadomo, co go zastąpi

O tym się mówi: Pobili byłego ministra zdrowia. Napastnicy sami zgłosili się na policję