Dziewczynka była poszukiwana od 10 października, a jej ciało odnaleziono ponad dwa tygodnie później w Wiśle. Rodzina zdecydowała, że ostatnie pożegnanie odbędzie się bez medialnego rozgłosu, wyłącznie w gronie najbliższych osób. Na grobie nastolatki pojawiły się kwiaty i jej fotografia. Tymczasem prywatny detektyw zaangażowany w poszukiwania przekazał ważną wiadomość. Mimo pogrzebu sprawa nadal nie jest zakończona.
Historia 13-letniej Roksany z Warszawy od kilku tygodni budzi ogromne emocje. W poszukiwania nastolatki angażowali się nie tylko policjanci, ale również osoby prywatne, które chciały pomóc rodzinie odnaleźć dziewczynkę.
Niestety, nadzieje na jej szczęśliwy powrót zakończyły się 27 października, gdy w Wiśle odnaleziono ciało młodej osoby.
4 listopada prokuratura oficjalnie potwierdziła, że zmarłą jest poszukiwana Roksana. Tego samego dnia nastolatka została pożegnana przez najbliższych.
Pogrzeb 13-letniej Roksany odbył się w Warszawie. Rodzina podjęła ważną decyzję
Jak poinformował „Fakt”, ostatnie pożegnanie dziewczynki zorganizowano w środę, 4 listopada 2026 roku.
Roksana spoczęła na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie.
Rodzinie zależało, aby uroczystość miała kameralny charakter i odbyła się bez obecności mediów.
Z tego powodu wcześniej nie publikowano informacji o terminie pogrzebu ani ogólnodostępnych klepsydr.
W ostatniej drodze nastolatce towarzyszyli najbliżsi, przyjaciele i znajomi.
O uroczystości poinformowano dopiero po jej zakończeniu.
Na grobie Roksany pojawiła się fotografia. Bliscy pożegnali nastolatkę
Informację o pogrzebie przekazali autorzy kanału „Podejrzani”, którzy od początku śledzili sprawę zaginięcia dziewczynki.
W opublikowanym wpisie poinformowali, że w Warszawie odbyło się ostatnie pożegnanie Roksany, a w uroczystości uczestniczyły osoby z jej najbliższego otoczenia.
Złożyli również rodzinie kondolencje.
Na grobie dziewczynki pojawiły się wieńce i kwiaty, w tym pożegnalna kompozycja od dziadków.
W centralnym miejscu ustawiono portret Roksany — tę samą fotografię, którą wcześniej publikowano w apelach o pomoc w jej odnalezieniu.
Zdjęcie, które jeszcze niedawno towarzyszyło poszukiwaniom, stało się teraz elementem ostatniego pożegnania.
Detektyw zabrał głos po pogrzebie. „Ta sprawa na pewno nie jest zamknięta”
Choć uroczystości pogrzebowe już się odbyły, nadal pozostają pytania dotyczące okoliczności śmierci 13-latki.
Rodzina wcześniej korzystała z pomocy prywatnego detektywa Kamila Sobkiewicza, który uczestniczył w działaniach mających na celu odnalezienie dziewczynki.
W rozmowie z „Faktem” detektyw zapewnił, że nie zakończył swojej pracy.
„Wciąż mamy tropy do sprawdzenia. Ta sprawa na pewno nie jest zamknięta” — przekazał Sobkiewicz.
Autorzy kanału „Podejrzani” również zapowiedzieli dalsze zainteresowanie sprawą.
Podkreślili, że wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi.
Nie oznacza to jednak, że potwierdzono udział osób trzecich w śmierci nastolatki. Okoliczności tragedii wciąż są wyjaśniane przez odpowiednie służby.
Roksana zaginęła 10 października. Ostatni kontakt z ojcem
Przypomnijmy, że 13-letnia Roksana zaginęła w sobotę, 10 października 2026 roku.
Dziewczynka pochodziła z warszawskiej Ochoty. Tego dnia spotkała się ze znajomymi i przebywała w rejonie Bulwarów Wiślanych.
Podczas ostatniej rozmowy telefonicznej z ojcem miała przekazać, że kieruje się w stronę metra.
Bliscy planowali ponowny kontakt po kilku minutach, jednak do kolejnej rozmowy już nie doszło.
Nastolatka nie wróciła do domu.
Ostatnie informacje o jej miejscu pobytu wskazywały na okolice Mostu Świętokrzyskiego.
Przez kolejne dni trwały intensywne poszukiwania.
Przełom nastąpił 27 października, kiedy Daniel Dymiński, ojciec zaginionego w 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego, uczestniczył w odnalezieniu ciała w Wiśle.
4 listopada prokuratura potwierdziła, że zidentyfikowano Roksanę.
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 13-latki. Nadal nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania
Śledztwo dotyczące śmierci nastolatki jest prowadzone pod nadzorem prokuratury.
Postępowanie wszczęto w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, zgodnie z art. 155 Kodeksu karnego.
To przyjęta kwalifikacja prawna, która nie przesądza o tym, co wydarzyło się nad Wisłą.
Przeprowadzono już sekcję zwłok, a śledczy dysponują jej wstępnymi wynikami.
Prokuratura nie ujawniła jednak publicznie szczegółowych ustaleń dotyczących przyczyny śmierci dziewczynki.
Zaplanowano dalsze czynności, w tym przesłuchania świadków.
Na obecnym etapie nie ma podstaw do jednoznacznego wskazania przebiegu ostatnich chwil życia Roksany.
Tragiczny finał poszukiwań. Rodzina pożegnała 13-letnią Roksanę
Pogrzeb dziewczynki odbył się bez rozgłosu, zgodnie z wolą jej najbliższych.
Po tygodniach poszukiwań, niepewności i oczekiwania na informacje rodzina mogła pożegnać Roksanę w prywatnej atmosferze.
Choć 13-latka została już pochowana, śledztwo dotyczące okoliczności jej śmierci nadal trwa.
Najbliżsi czekają na odpowiedzi dotyczące wydarzeń, do których doszło po jej zaginięciu.
Historia Roksany pozostaje bolesnym przypomnieniem, jak dramatyczne konsekwencje może mieć zaginięcie dziecka. Teraz najważniejsze są rzetelne ustalenia śledczych oraz uszanowanie prywatności pogrążonej w żałobie rodziny.
To też może cię zainteresować: Polacy ocenili nocne zachowanie Karola Nawrockiego. Wyniki sondażu zaskakują. Widać wyraźny podział
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Stań przed lustrem i pokaż język. Ten prosty test może ujawnić niepokojące zmiany w organizmie