Była pierwsza dama zastąpiła nieobecną Julię Wieniawę, a jej występ spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem części publiczności. Internauci zachwycali się elegancją, spokojem i sposobem oceniania uczestników. Niektórzy poszli jeszcze dalej i zaczęli domagać się, aby Kwaśniewska na stałe zajęła miejsce przy jurorskim stole. Przy okazji oberwało się Julii Wieniawie.

Niedzielny odcinek „Tańca z gwiazdami”, wyemitowany 1 listopada 2026 roku, przyniósł widzom kilka niespodzianek.

W studiu pojawiła się Irena Santor, a uczestnicy prezentowali choreografie do jej największych przebojów. Jednak równie duże zainteresowanie wzbudziła zmiana w składzie jury.

Z powodu wcześniejszych zobowiązań zawodowych w programie zabrakło Julii Wieniawy. Jej miejsce zajęła Jolanta Kwaśniewska.

Jolanta Kwaśniewska zachwyciła widzów. Chcą jej na stałe w jury

Była pierwsza dama szybko przyciągnęła uwagę publiczności. Widzowie docenili jej elegancki wygląd, serdeczność i sposób komentowania występów.

Pod materiałami dotyczącymi niedzielnego odcinka pojawiło się wiele pozytywnych opinii.

Internauci podkreślali, że przyjemnie słuchało się ocen Kwaśniewskiej, a jej spokojne wypowiedzi wprowadziły do programu inną atmosferę.

„Czy p. Jola może zostać na stałe w jury?” — zapytał jeden z komentujących.

Inni proponowali, aby była pierwsza dama pozostała w programie przynajmniej do końca obecnej edycji.

Szczególne uznanie zdobyła jej naturalność. Część widzów zwracała uwagę, że Kwaśniewska nie próbowała przedstawiać się jako ekspertka od tańca, lecz koncentrowała się na wrażeniach z występów.

Julii Wieniawie może nie spodobać się to porównanie. Internauci nie gryźli się w język

Entuzjazm wobec Jolanty Kwaśniewskiej sprawił, że w komentarzach zaczęto porównywać ją z Julią Wieniawą.

Niektórzy widzowie otwarcie przyznawali, że niedzielny odcinek bardziej przypadł im do gustu bez młodej aktorki.

Pojawiły się zarzuty dotyczące sposobu wypowiadania się Wieniawy i przerywania innym jurorom.

„Wolę jej słuchać” — napisała jedna z osób, porównując Kwaśniewską z Wieniawą.

Część internautów zwróciła również uwagę na Tomasza Wygodę. Ich zdaniem juror sprawiał wrażenie bardziej swobodnego podczas odcinka z udziałem byłej pierwszej damy.

Warto jednak zaznaczyć, że są to subiektywne opinie komentujących, a nie stanowisko produkcji programu.

Nie wszyscy podzielali zachwyt. Niektórzy krytykowali Kwaśniewską za sposób oceniania występów i zbyt częste nawiązywanie do własnych doświadczeń rodzinnych.

Jedna prośba Kwaśniewskiej szczególnie poruszyła widzów

Podczas programu była pierwsza dama wykonała gest, który również wywołał liczne reakcje.

Kwaśniewska poprosiła, aby w tym wyjątkowym odcinku żadna z par nie musiała pożegnać się z tanecznym widowiskiem.

Widzowie komentowali, że taka prośba pasowała do serdecznej atmosfery wieczoru poświęconego twórczości Ireny Santor.

Niektórzy zastanawiali się jednak, czy moment ten był spontaniczny, czy wcześniej zaplanowany przez produkcję.

Występ Kwaśniewskiej miał także osobisty wymiar. Przed laty w „Tańcu z gwiazdami” uczestniczyła jej córka Aleksandra, która występowała w parze z Rafałem Maserakiem. Dziś to właśnie Maserak zasiada w jury programu.

Jolanta Kwaśniewska zastąpi Julię Wieniawę na stałe. Produkcja nie ogłosiła takiej decyzji

Choć internauci coraz głośniej domagają się powrotu byłej pierwszej damy, na razie nic nie wskazuje na trwałą zmianę w składzie jury.

Jolanta Kwaśniewska została zaproszona do jednego, specjalnego odcinka i sama sugerowała, że jej udział w tej roli był jednorazowy.

Julia Wieniawa pozostaje stałą jurorką obecnej edycji.

Niedzielny występ Kwaśniewskiej pokazał jednak, że nawet jednorazowa zmiana w jury może wywołać ogromne emocje.

Dla części widzów była pierwsza dama okazała się jedną z największych niespodzianek sezonu. Czy produkcja zdecyduje się jeszcze kiedyś zaprosić ją do oceniania tanecznych występów, na razie nie wiadomo.

To też może cię zainteresować: Danuta Holecka i jej mąż opowiedzieli o zatrzymaniu. Padły mocne słowa pod adresem policji. Ujawnili nowe szczegóły

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Alarm bombowy w dwóch samolotach lecących do Warszawy. 181 osób na pokładzie