Jak przekazano mediom, do 15 lipca na koncie organizacji znalazło się 460 052,02 zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację celów statutowych i rozwijanie projektów społecznych.
Fundatorką organizacji jest Marta Nawrocka, żona prezydenta Karola Nawrockiego. Pierwsza dama nie zasiada jednak we władzach fundacji. Na jej czele stoi Tomasz Krzemiński, pedagog z Gdańska. W radzie fundacji znaleźli się Daniel Nawrocki, Alicja Stefaniuk oraz Natalia Suchorska.
Fundacja działa od lutego
Fundacja Pierwszej Damy „Blisko Ludzkich Spraw” formalnie rozpoczęła działalność w lutym 2026 r. Już wcześniej Marta Nawrocka zapowiadała, że będzie to jeden z najważniejszych obszarów jej aktywności jako pierwszej damy.
W listopadzie mówiła, że powstanie fundacji traktuje jako misję i zadanie na najbliższe lata. Podkreślała wtedy potrzebę budowania porozumienia, łączenia ludzi i działania w sprawach, które dotyczą codziennego życia rodzin, dzieci i osób wymagających wsparcia.
Dziś fundacja ma już nie tylko strukturę organizacyjną, ale także pierwsze projekty i środki z darowizn. Według informacji przekazanych portalowi Gazeta.pl organizacja utrzymuje się z wpłat osób fizycznych oraz prywatnych podmiotów gospodarczych.
Ponad 460 tys. zł z darowizn
Największą uwagę przyciągnęła kwota zebranych środków. Na dzień 15 lipca 2026 r. fundacja miała zgromadzić 460 052,02 zł darowizn. To pieniądze przeznaczone na cele statutowe, czyli działania społeczne realizowane przez organizację.
Kwota jest istotna, bo fundacja funkcjonuje dopiero od kilku miesięcy. Pokazuje też, że działalność pierwszej damy od początku wzbudza zainteresowanie darczyńców i instytucji.
Przy zakładaniu fundacji wkład finansowy Marty Nawrockiej wyniósł 2 tys. zł. Dalsze środki pochodzą z darowizn oraz współpracy przy realizowanych projektach.
„Kapitan Polska” dla dzieci
Najbardziej rozbudowanym projektem fundacji jest „Kapitan Polska”. To objazdowy spektakl edukacyjny skierowany do najmłodszych. Dzieci mają poznawać w przystępny sposób symbole narodowe, historię pierwszych władców Polski, dawne stolice oraz bohaterów polskich legend.
Projekt łączy edukację z formą przedstawienia, dlatego może być atrakcyjny dla dzieci, które łatwiej zapamiętują treści przez zabawę i kontakt z opowieścią. W takich inicjatywach ważne jest nie tylko przekazywanie wiedzy, ale także budowanie poczucia wspólnoty i zainteresowania historią.
To właśnie przy projekcie „Kapitan Polska” pojawiła się pierwsza współpraca fundacji z partnerem publicznym.
Umowa z województwem podkarpackim
Pierwszym publicznym partnerem fundacji zostało województwo podkarpackie. Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego podpisał z fundacją umowę dotyczącą działań promocyjnych przy projekcie „Kapitan Polska”.
Umowa obejmuje 10 wydarzeń w czterech uzdrowiskach: Rymanowie-Zdroju, Iwoniczu-Zdroju, Horyńcu-Zdroju i Latoszynie. Jej wartość wynosi 30 tys. zł brutto. Jak przekazano mediom, umowa nie została jeszcze rozliczona.
Fundacja zapowiada również rozwijanie współpracy z kolejnymi instytucjami publicznymi. To oznacza, że projekty mogą pojawiać się w następnych regionach.
Cztery inicjatywy społeczne
Fundacja prowadzi obecnie cztery główne projekty. Oprócz „Kapitana Polski” są to warsztaty „HEJT OFF — Słowa Mają Moc!”, projekt „Oddech dla Bohaterek” oraz program „Polska da się lubić”.
„HEJT OFF” ma dotyczyć problemu przemocy słownej, hejtu i bezpieczeństwa w relacjach, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. To temat, który Marta Nawrocka wskazywała jako jeden z najważniejszych jeszcze przed formalnym startem fundacji.
„Oddech dla Bohaterek” ma być skierowany do opiekunek dzieci z niepełnosprawnościami. Już sama nazwa projektu sugeruje, że chodzi o wsparcie kobiet, które na co dzień mierzą się z ogromnym wysiłkiem opiekuńczym.
Z kolei „Polska da się lubić” ma być programem dla dzieci i młodzieży z domów dziecka. To kolejny projekt nastawiony na wyrównywanie szans i budowanie pozytywnych doświadczeń u młodych osób.
Marta Nawrocka nie weszła do władz fundacji
Choć Marta Nawrocka jest fundatorką organizacji, nie pełni funkcji w jej władzach. Prezesem zarządu został Tomasz Krzemiński. W radzie fundacji zasiadają Daniel Nawrocki, Alicja Stefaniuk oraz Natalia Suchorska.
Taki układ oznacza, że pierwsza dama jest twarzą i inicjatorką przedsięwzięcia, ale formalne zarządzanie powierzono innym osobom. To szczegół istotny w kontekście publicznej dyskusji o roli fundacji i sposobie jej działania.
Organizacja działa pod nazwą Fundacja Pierwszej Damy „Blisko Ludzkich Spraw”. W oficjalnych danych widnieje także numer KRS, REGON oraz NIP, co potwierdza jej formalny status.
Fundacja będzie obserwowana uważnie
Działalność fundacji pierwszej damy naturalnie będzie przyciągała uwagę opinii publicznej. Z jednej strony organizacja deklaruje cele społeczne: walkę z hejtem, wsparcie osób z niepełnosprawnościami, pomoc opiekunkom i wyrównywanie szans dzieci. Z drugiej strony każda inicjatywa związana z rodziną prezydencką będzie oceniana również przez pryzmat transparentności, finansowania i współpracy z instytucjami publicznymi.
Dlatego kluczowe będzie to, jak fundacja będzie rozliczać projekty, informować o darowiznach i pokazywać efekty działań. Przy takiej organizacji zaufanie społeczne buduje się nie tylko deklaracjami, ale też konkretnymi rezultatami.
Na razie wiadomo, że fundacja zebrała ponad 460 tys. zł, uruchomiła kilka projektów i podpisała pierwszą umowę z publicznym partnerem. Kolejne miesiące pokażą, jak te inicjatywy przełożą się na realną pomoc i obecność w lokalnych społecznościach.
„Blisko ludzkich spraw” ma być czymś więcej niż hasłem
Nazwa fundacji od początku wskazuje na społeczny charakter jej działalności. „Blisko Ludzkich Spraw” ma sugerować wrażliwość na problemy rodzin, dzieci, osób z niepełnosprawnościami i tych, którzy potrzebują wsparcia.
Teraz najważniejsze będzie, czy za nazwą pójdą widoczne działania. Projekty edukacyjne, warsztaty przeciw hejtowi i programy dla dzieci mogą być ważnym elementem aktywności pierwszej damy, ale ich skuteczność będzie zależała od skali, jakości i przejrzystości realizacji.
Ponad 460 tys. zł z darowizn to solidny początek. Fundacja działa jednak dopiero od kilku miesięcy, dlatego prawdziwy test dopiero przed nią.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Kilka lat pracowałam za granicą i zostawiłam w domu dzieci oraz męża": Po powrocie dostałam pozew o rozwód
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kamil Stoch podjął ostateczną decyzję. Nie będzie powrotu