Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ks. Grzegorz Strzelczyk zwraca uwagę na nową kategorię przewinień, która pojawiła się wraz z rozwojem internetu i mediów społecznościowych. W konfesjonale coraz częściej poruszany jest m.in. problem godzin traconych na bezmyślnym przeglądaniu treści w sieci.

Smartfon towarzyszy nam od rana do wieczora. Służy do kontaktowania się z bliskimi, pracy, robienia zakupów czy sprawdzania wiadomości. Jednocześnie coraz więcej osób zauważa, że internet potrafi pochłaniać ogromną część dnia.

Okazuje się, że zmiany technologiczne widać także w konfesjonale.

Ks. Grzegorz Strzelczyk, doktor teologii dogmatycznej i wieloletni spowiednik, w rozmowie z Polską Agencją Prasową opowiedział o tym, jak na przestrzeni lat zmieniały się spowiedzi Polaków. Jedną z największych różnic jest pojawienie się problemów, których trzy dekady temu po prostu nie było.

Nowa kategoria grzechów. Chodzi o internet

Duchowny wskazuje przede wszystkim na nadużywanie internetu i nowych technologii.

Jeszcze 30 lat temu penitenci nie mogli spowiadać się z nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych, ponieważ dzisiejsze platformy zwyczajnie nie istniały. Teraz takie kwestie pojawiają się regularnie.

Ks. Strzelczyk jako przykład wymienił również tracenie czasu na TikToku. Nie oznacza to oczywiście, że samo korzystanie z popularnej aplikacji jest uznawane za grzech. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek traci kontrolę nad swoim zachowaniem, zaniedbuje inne obowiązki czy poświęca sieci czas kosztem tego, co uważa za ważniejsze.

Duchowny podsumował, że rozwój nowych technologii stworzył po prostu zupełnie nowe możliwości niewłaściwych zachowań.

Nie tylko telefon. Zmieniło się podejście do uczciwości

Zmiany w rachunku sumienia nie dotyczą wyłącznie internetu.

Ks. Strzelczyk zwrócił uwagę na większą świadomość odpowiedzialności za dobro wspólne. Jako przykład podał zabieranie rzeczy z miejsca pracy.

W przeszłości część osób mogła traktować wyniesienie czegoś z zakładu pracy jako zachowanie mało istotne. Dziś – jak wynika z doświadczeń spowiednika – ludzie częściej postrzegają takie działanie jako naruszenie zasad uczciwości i mówią o nim podczas spowiedzi.

To pokazuje, że wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również sposób, w jaki wierni oceniają własne postępowanie.

Są też grzechy, o których ksiądz słyszy znacznie rzadziej

Jednocześnie niektóre kwestie, które przed laty często pojawiały się w konfesjonale, stopniowo z niego znikają.

Duchowny przywołał przykład nieobecności na niedzielnej mszy z powodu choroby. Dawniej zdarzało się, że wierni traktowali taką sytuację bardzo rygorystycznie i czuli potrzebę wyznania jej podczas spowiedzi.

Obecnie – według ks. Strzelczyka – właściwie już się z tym nie spotyka. Jego zdaniem kiedyś częściej podchodzono do Dekalogu i norm religijnych w sposób bardzo zero-jedynkowy.

Rzadziej w konfesjonale pojawia się także temat łapówek. Duchowny zaznacza jednak, że nie interpretuje tego jako większego przyzwolenia na korupcję. Jego przypuszczenie jest inne – tego rodzaju sytuacje mają po prostu występować w życiu społecznym rzadziej.

Do spowiedzi chodzi mniej osób, ale pojawia się inna tendencja

Zmienia się nie tylko lista przewinień.

Ks. Strzelczyk zauważa, że do konfesjonałów przychodzi obecnie mniej ludzi. Jednocześnie wśród tych, którzy decydują się na spowiedź, widzi grupę osób znacznie lepiej do niej przygotowanych.

Zamiast mechanicznego wymieniania kolejnych przewinień część wiernych próbuje zastanowić się nad własną odpowiedzialnością oraz nad tym, co rzeczywiście chciałaby zmienić w swoim życiu. Duchowny mówi więc o bardziej pogłębionych spowiedziach.

Niektórzy szukają również stałego spowiednika. Ks. Strzelczyk mówił PAP, że regularnie towarzyszy 24 osobom, które przychodzą do niego mniej więcej co cztery tygodnie, a kolejni wierni pytają o taką możliwość.

Smartfon zmienił także rachunek sumienia

Obserwacje spowiednika pokazują, jak szybko nowe technologie przeniknęły praktycznie wszystkie obszary życia.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu lista codziennych problemów związanych z internetem, mediami społecznościowymi czy nieustannym sięganiem po telefon nie istniała. Dzisiaj dla części wiernych pytanie o to, ile czasu spędzają przed ekranem i co przez to zaniedbują, staje się również elementem rachunku sumienia.

Zmieniają się więc technologie, codzienne nawyki i styl życia, a wraz z nimi także sprawy, o których ludzie decydują się mówić w konfesjonale.

To też może cię zainteresować: Regularnie budzisz się o tej godzinie. Organizm wysyła ważny sygnał

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Zrób to z grudnikiem już we wrześniu. W listopadzie może obsypać się pąkami