W Białym Dunajcu spadł grad, który w niektórych miejscach przykrył ziemię jasną warstwą. Nagranie opublikowane przez „Tygodnik Podhalański” szybko zwróciło uwagę internautów, bo dobrze pokazuje, jak intensywne było zjawisko.
Na filmie widać lodowe kulki leżące na ziemi. Autor nagrania bierze je do ręki, aby z bliska pokazać, co spadło z nieba. To nie był drobny, ledwo zauważalny grad. Widok robił wrażenie i był kolejnym dowodem na to, że letnie burze potrafią w kilka minut zmienić spokojny dzień w niebezpieczne starcie z żywiołem.
W Białym Dunajcu zrobiło się biało
Gradobicie przeszło przez Biały Dunajec w niedzielę 19 lipca. Mieszkańcy regionu mogli zobaczyć obraz, który bardziej kojarzy się z zimą niż ze środkiem lata. W niektórych miejscach ziemia została pokryta lodowymi kulkami tak gęsto, że krajobraz chwilami wyglądał, jakby spadł śnieg.
To właśnie taki kontrast sprawia, że nagrania z gradobicia tak mocno działają na wyobraźnię. Jeszcze chwilę wcześniej może świecić słońce albo padać zwykły deszcz, a po kilku minutach podwórka, drogi i ogrody są zasypane lodem.
Dla mieszkańców to jednak nie tylko ciekawy widok. Grad może niszczyć uprawy, uszkadzać samochody, dachy, elementy ogrodowe i szklarniowe. Gdy kulki lodu są większe i spadają z dużą siłą, mogą być groźne także dla ludzi oraz zwierząt.
Mieszkaniec pokazał grad z bliska
Najbardziej wymowny fragment nagrania to moment, w którym autor bierze grad do ręki. Dopiero wtedy widać, z czym mierzyli się mieszkańcy Białego Dunajca. Lodowe kulki leżące na ziemi wyglądają niepozornie, ale przy intensywnym opadzie mogą wyrządzić poważne szkody.
Wideo pokazuje także dalszą perspektywę. Widać, że grad nie spadł punktowo w jednym miejscu, ale pokrył większy obszar. To tłumaczy, dlaczego zjawisko tak szybko zaczęło być komentowane w sieci.
Takie materiały często są dla innych mieszkańców ostrzeżeniem. Jeśli burza z gradem zbliża się do kolejnych miejscowości, najlepiej nie wychodzić na zewnątrz, nie stawać pod drzewami i nie próbować nagrywać żywiołu z otwartej przestrzeni.
Grad to jedno z bardziej niebezpiecznych zjawisk burzowych
Burza z gradem może wyglądać spektakularnie, ale bywa bardzo groźna. Lodowe kulki spadają z dużą prędkością i potrafią uszkodzić wszystko, co znajduje się na ich drodze. Najbardziej narażone są uprawy, sady, ogrody, samochody oraz lekkie konstrukcje.
Dla rolników i sadowników kilkanaście minut gradobicia może oznaczać ogromne straty. Zniszczone liście, połamane pędy, uszkodzone owoce i warzywa nie zawsze da się uratować. Często dopiero po burzy widać pełną skalę szkód.
Niebezpieczne jest też przebywanie na zewnątrz. Nawet mniejszy grad może boleśnie uderzać w głowę i twarz, a większe bryły lodu mogą doprowadzić do urazów. Dlatego podczas burzy z gradem najlepiej schronić się w budynku.
Polska pod ostrzeżeniami pogodowymi
Gradobicie w Białym Dunajcu wpisuje się w szerszą falę gwałtownych zjawisk pogodowych, które przechodziły przez Polskę. W niedzielę obowiązywały ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed burzami. Towarzyszyć im miały intensywne opady deszczu, silniejszy wiatr oraz miejscami grad.
Szczególnie niebezpiecznie było w części południowej i centralnej Polski. Alerty drugiego stopnia dotyczyły m.in. Małopolski, Śląska, Opolszczyzny oraz części kilku innych województw. Burze mogły pojawiać się również na wschodzie kraju.
Takie ostrzeżenia warto traktować poważnie, nawet jeśli za oknem przez długi czas nic się nie dzieje. Burze rozwijają się lokalnie, a ich skutki mogą być bardzo różne nawet w miejscowościach oddalonych od siebie o kilka kilometrów.
Możliwe były też podtopienia
Oprócz gradu zagrożeniem były intensywne opady deszczu. W wielu regionach obowiązywały ostrzeżenia hydrologiczne pierwszego stopnia. Oznacza to ryzyko gwałtownych wzrostów poziomu wody w rzekach i potokach oraz lokalnych podtopień.
W górach i na Podhalu silny deszcz jest szczególnie zdradliwy. Woda szybko spływa po stokach, zasila potoki i może błyskawicznie pojawić się w miejscach, które chwilę wcześniej były suche. Do tego dochodzi ryzyko śliskich dróg, ograniczonej widoczności i osuwającego się materiału z poboczy.
Dlatego po burzy ostrożność jest potrzebna jeszcze długo. Nawet gdy grad i deszcz ustaną, drogi mogą być śliskie, a lokalne cieki mogą reagować z opóźnieniem.
Nagranie z Podhala jest ostrzeżeniem
Materiał z Białego Dunajca robi wrażenie, bo pokazuje zjawisko w prosty i bardzo obrazowy sposób. Lodowe kulki trzymane w dłoni mówią więcej niż długi opis. Widać, że mieszkańcy mieli do czynienia z gwałtowną i intensywną burzą.
To nagranie jest jednak nie tylko ciekawostką. Jest też przypomnieniem, że letnia pogoda w górach i na Podhalu potrafi zmienić się błyskawicznie. W czasie alertów lepiej zrezygnować z wyjść w teren, przełożyć wycieczkę i przeczekać najgorsze w bezpiecznym miejscu.
Grad może wyglądać efektownie na filmie, ale w rzeczywistości jest jednym z tych zjawisk, przed którymi najlepiej trzymać się z daleka. Biały Dunajec przekonał się o tym w niedzielę, gdy w środku lata miejscami zrobiło się biało od lodu.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Mam 59 lat i znów się zakochałam": Córka urządziła mi awanturę, której długo nie zapomnę
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ściana deszczu uderzyła w miasto. Ulice w kilka chwil zniknęły pod wodą. Przerażający widok