Telefon dzwoni, numer wygląda niewinnie, a po drugiej stronie ktoś, kto „chce pomóc”. Jak informuje serwis „Gonic”, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) bije na alarm: nowa fala telefonicznych oszustw wykorzystuje zaawansowane techniki manipulacji i presji, przez które ofiary tracą oszczędności w kilka minut. Sprawdź, na co uważać i jak nie dać się złapać w pułapkę sprytnie przygotowaną przez przestępców.

Oszuści podszywają się pod instytucje publiczne

Telefon od „banku”, „policji” albo „urzędnika” może brzmieć bardzo wiarygodnie — i właśnie na to liczą oszuści. Vishing, czyli głosowa odmiana phishingu, polega na podszywaniu się pod zaufane osoby lub instytucje publiczne po to, by wyłudzić wrażliwe dane: hasła, numery dokumentów czy kody BLIK.

Przestępcy budują atmosferę zagrożenia, grają na emocjach i presji czasu, przekonując, że trzeba działać natychmiast, inaczej grożą poważne konsekwencje. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa alarmuje, że takich prób jest coraz więcej i apeluje o zasadę ograniczonego zaufania. W opublikowanym komunikacie RCB jasno podkreśla: żadna instytucja nie prosi telefonicznie o poufne informacje.

Jeśli rozmówca wywołuje stres, straszy blokadą konta albo naciska na szybkie decyzje — to sygnał ostrzegawczy. W dobie powszechnych cyberataków najlepszą obroną pozostaje czujność, rozłączenie się i samodzielny kontakt z instytucją, pod którą ktoś próbuje się podszyć.

Oszustwo. Źródło: Youtube
Oszustwo. Źródło: Youtube

73-latka straciła oszczędności

Jeden telefon wystarczył, by 73-letnia pani Zofia straciła dorobek całego życia. W materiale wideo przygotowanym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa pokazano, jak bezwzględnie działają oszuści, którzy perfekcyjnie opanowali sztukę manipulacji.

Do seniorki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Poinformował ją, że jej wnuk spowodował poważny wypadek w Gdańsku i pilnie potrzebuje pieniędzy na kaucję. Historia brzmiała wiarygodnie — rozmówca znał imię wnuka i markę jego samochodu.

Przerażona kobieta, działając pod wpływem emocji i presji czasu, przekazała kody SMS oraz dane do bankowości elektronicznej. To wystarczyło, by przestępcy w ciągu kilku godzin opróżnili jej konto do zera. Ten przykład pokazuje, jak skuteczna i niebezpieczna potrafi być socjotechnika oparta na strachu i trosce o najbliższych.

Oszustwo na SMS/YouTube @David Klein
Oszustwo na SMS/YouTube @David Klein

Jak nie dać się oszukać?

RCB przypomina, że podstawowe zasady bezpieczeństwa mogą uchronić przed dramatem. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi telefonicznie o hasła, kody ani dane do logowania, a żadna instytucja nie nakłania do instalowania dodatkowego oprogramowania.

Jeśli w rozmowie pojawia się informacja o nagłych problemach bliskiej osoby — najlepiej natychmiast się rozłączyć i samodzielnie spróbować z nią skontaktować. W razie wątpliwości zawsze warto przerwać połączenie i zadzwonić bezpośrednio do banku lub urzędu. Czujność i zdrowy dystans to dziś najskuteczniejsza broń w walce z cyberprzestępcami.

To też może cię zainteresować: IMGW odkrywa karty. Taka wiosna w Polsce zdarza się rzadko

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Parkiet połączył ich na dobre. Bursztynowicz i Kassin już się nie kryją

O tym się mówi: Tego leku może zabraknąć do maja. Brak dostępnego zamiennika Odebrała telefon i pożałowała. RCB ostrzega Polaków