Podczas rozmowy premier został poproszony o wskazanie największego sukcesu oraz porażki swojego rządu. Odpowiedź dotyczyła sprawy, która od dawna wywołuje silne emocje wśród wyborców obecnej koalicji.
Donald Tusk wystąpił na Campusie w Olsztynie
W piątek 28 sierpnia Donald Tusk pojawił się w miasteczku akademickim Kortowo. Wystąpienie premiera rozpoczęło się o godzinie 17.30, co wcześniej potwierdziło Centrum Informacyjne Rządu.
Spotkanie nie ograniczało się do przygotowanego przemówienia. Uczestnicy wydarzenia mogli zadawać pytania dotyczące działań rządu, kondycji polskiej demokracji oraz przyszłości kraju. Jedno z nich dotyczyło największego dotychczasowego sukcesu i niepowodzenia Rady Ministrów.
To właśnie wtedy Donald Tusk powiedział, że martwi go tempo rozliczania nieprawidłowości z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy. Jak opisuje „Super Express”, premier przyznał, że w tej sprawie ma poczucie porażki.
Premier wskazał na tempo rozliczeń
Donald Tusk tłumaczył, że politycznym celem powinno być stopniowe wygaszenie najpoważniejszych konfliktów dzielących społeczeństwo. Jego zdaniem nie będzie to jednak możliwe bez wcześniejszego i uczciwego rozliczenia stwierdzonych nadużyć.
Szef rządu zaznaczył jednocześnie, że odpowiedzialność nie może być oceniana wyłącznie według partyjnych barw. Zapowiedział, że ewentualne nieprawidłowości powinny być rozliczane również wtedy, gdy dotyczą osób związanych z obecną większością.
Premier przyznał, że oczekiwał szybszych rezultatów. Podkreślił jednak, że rząd nie może pomijać prokuratury, sądów oraz zasad praworządności. Samo polityczne przekonanie o czyjejś winie nie wystarcza bowiem do pozbawienia tej osoby wolności.
Donald Tusk mówił o granicach władzy
W swoim wystąpieniu Donald Tusk próbował wyjaśnić, dlaczego postępowania dotyczące poprzedniej władzy nie zakończyły się tak szybko, jak oczekiwała część wyborców. Przypomniał, że każda osoba ma prawo do obrony, a postawienie zarzutów i wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia przewidzianej prawem procedury.
Przyspieszenie rozliczeń za wszelką cenę mogłoby, zdaniem premiera, oznaczać naruszenie podstawowych praw obywatelskich. Tusk wskazywał również, że część postępowań jest skomplikowana, wymaga zgromadzenia materiału dowodowego i może ciągnąć się przez wiele miesięcy.
Premier zasugerował też, że nie wszyscy urzędnicy są jednakowo zainteresowani sprawnym prowadzeniem takich spraw. Według jego relacji część osób może zwlekać z podejmowaniem decyzji, licząc na kolejną zmianę polityczną. Mimo wskazania tych okoliczności Tusk nie próbował całkowicie zdejmować z siebie odpowiedzialności.
– Tutaj mam poczucie porażki – przyznał premier, którego słowa przytacza także RMF24.
Rozliczenia były jedną z najważniejszych zapowiedzi
Sprawa ma duże znaczenie polityczne, ponieważ przywrócenie praworządności oraz rozliczenie nadużyć poprzedniej władzy należały do najczęściej powtarzanych zapowiedzi obecnego obozu rządzącego.
Część wyborców oczekiwała szybkich zatrzymań, procesów oraz wyroków. Tymczasem kolejne sprawy znajdują się na różnych etapach postępowań, a ich rozstrzygnięcie zależy nie tylko od decyzji polityków, lecz także od działań prokuratury i niezależnych sądów.
Wypowiedź na Campusie była więc próbą odpowiedzi na narastające rozczarowanie tych osób, które liczyły na wyraźnie szybsze rezultaty. Donald Tusk przyznał, że sam nie jest zadowolony z obecnego tempa, ale nie zapowiedział zastosowania nadzwyczajnych metod ani pomijania obowiązujących procedur.
Padły również mocne słowa o polityce
Rozliczenia poprzedniej władzy nie były jedynym tematem wystąpienia. Donald Tusk dużo miejsca poświęcił standardom życia publicznego. Przekonywał, że w polityce nie mogą liczyć się wyłącznie skuteczność, siła i spryt.
Premier odniósł się również do sytuacji, w których silniejsza osoba wykorzystuje słabszego człowieka, zastrasza dziennikarza albo używa państwowych instytucji do realizowania prywatnych i partyjnych interesów. Nie wymienił w tym fragmencie konkretnych nazwisk, jednak jego słowa zostały odebrane jako aluzja do bieżących sporów politycznych.
Tusk ostrzegał także przed przyzwyczajaniem się do kłamstwa i agresji w debacie publicznej. Jego zdaniem polityk, który nie ponosi konsekwencji za przekraczanie kolejnych granic, może stopniowo przesuwać standardy obowiązujące w całym społeczeństwie.
Premier ostrzegł przed radykalizacją
W dalszej części wystąpienia Donald Tusk mówił o rosnącej popularności radykalnych ugrupowań w Polsce i innych państwach europejskich. Zwrócił uwagę, że strach przed obcymi oraz wskazywanie kolejnych grup jako zagrożenia mogą stać się niezwykle skutecznymi narzędziami politycznymi.
Premier nawiązał przy tym do europejskich doświadczeń z pierwszej połowy XX wieku. Podkreślał, że współczesnej sytuacji nie należy automatycznie utożsamiać z wydarzeniami historycznymi, ale nie wolno też ignorować podobnych mechanizmów społecznych.
Na zakończenie zaapelował do młodych ludzi, aby pozostali aktywni nie tylko podczas corocznych spotkań na Campusie. – Nie dajcie złym ludziom rządzić Polską – mówił Donald Tusk, cytowany przez TVN24.
Największym echem odbiło się jednak jego przyznanie do porażki związanej z tempem rozliczeń. Była to jedna z najbardziej bezpośrednich ocen własnego rządu, jakie Donald Tusk przedstawił podczas tegorocznego Campusu Polska Przyszłości.
To też może cię zainteresować: Urzędnicy sprawdzają prywatne posesje. W tych przypadkach grozi nawet 10 tys. zł
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Pensje Nawrockiego i Tuska pójdą w górę. Tyle mogą zarabiać w 2027 roku