Gwałtowna burza, która 6 sierpnia przeszła przez gminę Lubomino w województwie warmińsko-mazurskim, przyniosła ulewny deszcz i potężne gradobicie. Wstępne szacunki wskazują, że uszkodzonych zostało około 600 hektarów upraw.

Zniszczenia zgłosiło już blisko 40 rolników. To jednak prawdopodobnie nie jest ostateczny bilans, ponieważ komisje nadal oceniają pola, a do urzędu mogą wpłynąć kolejne wnioski. Żywioł uszkodził również dachy budynków i samochody.

Nawałnica przyszła wczesnym popołudniem

Wczesnym popołudniem nad gminą Lubomino w powiecie lidzbarskim pojawiły się ciemne chmury. Chwilę później rozpoczął się nawalny deszcz połączony z intensywnym gradobiciem.

Największe szkody odnotowano w Lubominie oraz pobliskiej miejscowości Wapnik. Mieszkańcy relacjonowali, że spadające bryły lodu osiągały wyjątkowo duże rozmiary. Według niektórych świadków gradziny były wielkości pięści. Nie był to więc zwykły, kilkuminutowy opad, lecz zjawisko zdolne przebijać pokrycia dachowe i niszczyć rośliny.

Po przejściu burzy mieszkańcy zobaczyli podziurawione dachy, połamane rośliny i zalane pola. W wielu gospodarstwach oczekiwane przez cały sezon zbiory zostały poważnie ograniczone.

Ucierpiały niemal wszystkie rodzaje upraw

Pierwsze dane mówią o około 600 hektarach uszkodzonych pól. Jak informuje o2.pl, straty zgłosiło dotychczas blisko 40 gospodarstw działających na terenie gminy.

Grad zniszczył przede wszystkim kukurydzę, która według wojewody warmińsko-mazurskiego Radosława Króla mogła ucierpieć najbardziej. Uszkodzone zostały również plantacje ziemniaków oraz pola pszenicy, żyta i pszenżyta.

Szczególnie dotknięte zostały uprawy, których rolnicy nie zdążyli jeszcze zebrać. Silny grad łamał łodygi, zrywał liście i uszkadzał kłosy. Intensywny deszcz dodatkowo zalał część pól, utrudniając wjazd maszyn i ocenę rzeczywistej kondycji roślin.

Nawet tam, gdzie uprawy nie zostały całkowicie zniszczone, rolnicy mogą spodziewać się znacznie niższych plonów. Dokładna skala strat będzie znana dopiero po zakończeniu oględzin.

Uszkodzonych zostało ponad 20 dachów

Nawałnica nie ograniczyła się wyłącznie do pól. Zniszczone zostały dachy ponad 20 budynków mieszkalnych i gospodarczych. Grad uszkadzał pokrycia, wybijał otwory i doprowadzał do zalewania wnętrz podczas trwającej jednocześnie ulewy.

Strażacy interweniowali w gminie Lubomino ponad 20 razy. Ich działania polegały przede wszystkim na zabezpieczaniu uszkodzonych budynków przed kolejnymi opadami. Pomagali także mieszkańcom usuwać skutki burzy i sprawdzali, czy zniszczone konstrukcje nie stanowią zagrożenia.

W całym województwie warmińsko-mazurskim służby miały tego dnia wyjątkowo dużo pracy. Według Radia Olsztyn strażacy odnotowali ponad 250 zdarzeń związanych z przechodzącym frontem atmosferycznym. Zgłoszenia dotyczyły głównie powalonych drzew, połamanych konarów, lokalnych podtopień oraz szkód wyrządzonych przez grad.

Rolnicy czekają na ostateczny bilans

Dla właścicieli gospodarstw gradobicie przyszło w szczególnie trudnym momencie. Część zbóż wciąż znajdowała się na polach, a rolnicy przygotowywali się do kolejnych zbiorów. W ciągu kilku minut stracili efekty wielu miesięcy pracy oraz nakłady poniesione na materiał siewny, nawozy, środki ochrony i paliwo.

Na razie nie wiadomo, jaka część plonów będzie nadawała się do zebrania. Ostateczny bilans zależy nie tylko od bezpośrednich uszkodzeń, ale również od tego, jak rośliny zareagują w kolejnych dniach. Połamane łodygi, zranione owoce i długo stojąca na polach woda mogą prowadzić do dalszego pogarszania się stanu upraw.

Radio Olsztyn informuje, że szkody występują praktycznie we wszystkich rodzajach upraw. Dopiero zakończenie prac komisji pokaże jednak, jak wysoka będzie łączna wartość strat oraz ilu gospodarstw ostatecznie dotknęła sierpniowa nawałnica.

To też może cię zainteresować: Ten stan może trwać zaledwie kilka minut. Bywa ostrzeżeniem przed udarem mózgu

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Król Karol miał niezwykłą prośbę do księżnej Kate. William stanowczo zaprotestował