Po kilku minutach odpoczynku wszystko mija, więc łatwo uznać, że winna jest słabsza kondycja. Takiego sygnału nie powinno się jednak ignorować. Powtarzający się ból podczas wysiłku może wskazywać na dławicę piersiową, związaną z niedostatecznym dopływem krwi i tlenu do mięśnia sercowego. Szczególnie alarmująca jest sytuacja, gdy podobne dolegliwości zaczynają występować również w spoczynku.

Ból przy wysiłku może być ważnym ostrzeżeniem

Zawał serca nie zawsze rozpoczyna się gwałtownie. American Heart Association podkreśla, że u części osób dolegliwości zaczynają się łagodnie i mogą pojawiać się oraz ustępować. Najbardziej charakterystycznym objawem pozostaje dyskomfort w środkowej części klatki piersiowej — ucisk, ściskanie, rozpieranie lub ból.

Niepokój powinien wzbudzić zwłaszcza schemat, w którym dolegliwości pojawiają się podczas wysiłku, na przykład szybkiego marszu czy wchodzenia po schodach, a po odpoczynku ustępują. Może to odpowiadać objawom dławicy piersiowej. Nie oznacza automatycznie, że zawał jest nieuchronny, ale wymaga diagnostyki lekarskiej.

Szczególnie jeśli podobne dolegliwości pojawiły się niedawno, stają się częstsze albo wysiłek, który wcześniej nie sprawiał problemów, nagle zaczyna powodować ból czy duszność.

Nie tylko ból w klatce piersiowej

Problemy z sercem mogą dawać również mniej oczywiste sygnały. Należą do nich duszność, gwałtowne pogorszenie tolerancji wysiłku, nietypowe zmęczenie czy osłabienie.

Jeżeli ktoś do tej pory bez problemu pokonywał kilka pięter, a nagle po wejściu na pierwsze musi się zatrzymywać z powodu braku tchu, nie powinien automatycznie tłumaczyć tego wiekiem czy słabszą kondycją.

American Heart Association wymienia wśród objawów zawału także ból lub dyskomfort promieniujący do jednego albo obu ramion, pleców, szyi, żuchwy lub brzucha. Mogą pojawić się również zimne poty, nudności, zawroty głowy oraz nagłe osłabienie.

Ten moment wymaga natychmiastowej reakcji

Znacznie bardziej alarmująca jest sytuacja, gdy ucisk lub ból w klatce piersiowej pojawia się w spoczynku, trwa przez kilka minut, powraca albo staje się coraz silniejszy.

Nie wolno również zwlekać, jeśli bólowi towarzyszą duszność, zimny pot, nudności, omdlenie albo promieniowanie do ramienia, szyi, żuchwy, pleców czy nadbrzusza. NHS podkreśla, że zawał jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia i wymaga pilnego leczenia szpitalnego.

W takiej sytuacji nie należy czekać, aż objawy same miną. W Polsce trzeba wezwać pogotowie pod numerem 112 lub 999.

Objawy zawału mogą wyglądać inaczej u kobiet

Choć ból lub dyskomfort w klatce piersiowej pozostaje częstym objawem zawału również u kobiet, nie zawsze jest najbardziej wyraźny.

American Heart Association wskazuje, że kobiety częściej mogą doświadczać takich symptomów jak duszność, nudności lub wymioty, nietypowe zmęczenie, osłabienie czy ból pleców, ramienia albo żuchwy.

Z tego powodu objawy bywają mylone z niestrawnością, przemęczeniem, infekcją czy stresem. To jeden z powodów, dla których nie warto lekceważyć nagłej i niewyjaśnionej zmiany samopoczucia.

Zawał może rozpocząć się niepozornie

Jednym z najgroźniejszych błędów jest czekanie na bardzo silny, „filmowy” ból w klatce piersiowej. Zawał nie zawsze wygląda w ten sposób. U części pacjentów początek jest łagodny, a dolegliwości mogą przez pewien czas narastać lub powracać.

Dlatego powtarzający się ucisk podczas wysiłku, niewyjaśniona duszność czy wyraźny spadek wydolności powinny skłonić do konsultacji lekarskiej. Natomiast silne lub narastające objawy w spoczynku wymagają natychmiastowego wezwania pomocy.

W przypadku zawału czas ma ogromne znaczenie. Im wcześniej pacjent trafi pod opiekę medyczną, tym szybciej można rozpocząć diagnostykę i leczenie oraz ograniczyć uszkodzenie mięśnia sercowego.

Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem. Przy objawach sugerujących zawał serca należy pilnie wezwać pomoc medyczną.

To też może cię zainteresować: Miliony złotych w tle. Prokuratura ujawnia nowe informacje w sprawie TVP

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Rodzina królewska pogrążona w żałobie. Nie żyje księżniczka