Z najnowszych wyliczeń opartych na projekcie budżetu państwa wynika, że tzw. duży ZUS wyniesie w 2027 roku 2052,15 zł miesięcznie. Kwota nie obejmuje składki zdrowotnej, którą trzeba będzie doliczyć osobno.
Duży ZUS w 2027 roku przekroczy kolejną granicę
Wysokość składek społecznych opłacanych przez przedsiębiorców jest bezpośrednio związana z prognozowanym przeciętnym wynagrodzeniem. Podstawę naliczania tzw. dużego ZUS stanowi 60 proc. tej kwoty.
Jeszcze w czerwcu rząd przewidywał, że przeciętne wynagrodzenie w 2027 roku wyniesie 9971 zł. Najnowszy projekt budżetu zakłada jednak wzrost do 10 033 zł. To oznacza, że podstawa wymiaru składek społecznych ma wynieść 6019,80 zł.
Przedstawione wartości nie są jeszcze ostateczne, ponieważ projekt budżetu musi przejść przez dalsze konsultacje i prace parlamentarne. Rząd oficjalnie zakłada jednak, że przeciętne wynagrodzenie wzrośnie w 2027 roku o 5,9 proc. Główne założenia projektu opublikowało Ministerstwo Finansów.
Przedsiębiorcy zapłacą 2052,15 zł miesięcznie
Według obliczeń Piotra Juszczyka, doradcy podatkowego z inFaktu, pełne składki społeczne z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym wyniosą 2052,15 zł miesięcznie. W 2026 roku przedsiębiorcy płacą na ten cel 1926,76 zł.
Miesięczna podwyżka wyniesie zatem 135,39 zł, a w skali całego roku obciążenie zwiększy się o ponad 1620 zł. Łącznie przedsiębiorca opłacający duży ZUS przekaże na same składki społeczne około 24 626 zł rocznie.
Na tę kwotę składają się: 1175,06 zł składki emerytalnej, 481,58 zł rentowej, 147,49 zł chorobowej, 100,53 zł wypadkowej oraz 147,49 zł na Fundusz Pracy. Wyliczenia dotyczą przedsiębiorców, którzy nie korzystają już z ulg takich jak preferencyjne składki czy Mały ZUS Plus.
Składka zdrowotna nie została uwzględniona
Kwota 2052,15 zł może wprowadzać w błąd, jeśli zostanie przedstawiona jako całkowite miesięczne obciążenie przedsiębiorcy. Nie uwzględnia bowiem składki zdrowotnej.
Jej wysokość jest obliczana oddzielnie i zależy między innymi od dochodu, przychodu oraz wybranej formy opodatkowania. Inaczej wylicza ją osoba rozliczająca się według skali podatkowej, inaczej przedsiębiorca stosujący podatek liniowy, a jeszcze inaczej podatnik korzystający z ryczałtu.
W praktyce rzeczywisty miesięczny przelew do ZUS będzie więc wyższy niż 2052,15 zł. Dokładnej wspólnej kwoty dla wszystkich przedsiębiorców nie można podać, ponieważ składka zdrowotna ma charakter indywidualny.
Składki wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu sześciu lat
Skala podwyżek jest szczególnie widoczna po porównaniu nowych prognoz z opłatami obowiązującymi kilka lat wcześniej. W 2021 roku pełne składki społeczne wynosiły 998,37 zł miesięcznie. Jeżeli najnowsze wyliczenia się potwierdzą, w 2027 roku będą wyższe o ponad 1050 zł.
Oznacza to wzrost o ponad 100 proc. w ciągu zaledwie sześciu lat. Jednocześnie zwiększają się pozostałe koszty prowadzenia firmy, w tym wynagrodzenia, energia, usługi księgowe oraz podatki lokalne.
Najmocniej podwyżki odczuwają drobni przedsiębiorcy i osoby samozatrudnione osiągające nieregularne dochody. Składki społeczne w stałej wysokości muszą bowiem opłacać niezależnie od tego, czy w danym miesiącu firma osiągnęła wysoki zysk.
Projekt budżetu trafi do Sejmu
Rząd przyjął wstępny projekt budżetu na 2027 rok 28 sierpnia. Dokument ma teraz zostać przekazany Radzie Dialogu Społecznego, a następnie – najpóźniej do końca września – trafić do Sejmu.
Projekt zakłada dochody budżetu na poziomie 695 mld zł, wydatki sięgające 977,6 mld zł oraz deficyt wynoszący maksymalnie 282,6 mld zł. Prognozowana średnioroczna inflacja ma wynieść 2,8 proc., a wzrost gospodarczy 3 proc.
Dopóki proces legislacyjny nie zostanie zakończony, wyliczenie składek na 2027 rok należy traktować jako prognozę. Już teraz jest jednak bardzo prawdopodobne, że bariera 2 tys. zł miesięcznie zostanie przekroczona, a po doliczeniu składki zdrowotnej całkowite obciążenie przedsiębiorców będzie znacznie wyższe. Szczegółowe wyliczenia opublikował „Fakt”.
To też może cię zainteresować: Ogłoszenie na klatce schodowej wywołało dyskusję. Zdjęcie szybko obiegło internet
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Pierwszy taniec nowożeńców podbił internet. Nagranie ma już 240 tys. odsłon