Syn gwiazdora disco polo opublikował nagranie przedstawiające sprzeczkę z żoną. Faustyna wyraźnie domagała się, aby przestał ją filmować. W kolejnych relacjach pojawiły się mocne oskarżenia oraz zapowiedź, że Daniel wkrótce „uwolni się od wszystkich”.

Daniel Martyniuk ujawnił prywatną sprzeczkę

W ostatni weekend na profilu Daniela Martyniuka pojawiła się seria zaskakujących publikacji. Najwięcej emocji wzbudziło nagranie przedstawiające jego rozmowę z Faustyną. Nie wiadomo, czy materiał powstał niedawno, czy pochodzi z przeszłości.

Na filmie można usłyszeć, jak małżonkowie spierają się o inne kobiety. Daniel zarzucał żonie, że obraża osoby, których wcześniej nie spotkała. Faustyna odpowiadała, że nie rozumie, dlaczego mąż ich broni. Miała również pretensje o to, że chodzi za nią z telefonem i rejestruje ich rozmowę.

Zachowanie Faustyny wskazywało, że nie chciała być nagrywana. Kobieta kilkakrotnie prosiła męża, aby przestał filmować, a następnie próbowała zasłonić kamerę. Fragment prywatnej sprzeczki został jednak udostępniony obserwatorom Daniela.

Mocne słowa pod adresem Faustyny

Na tym publikacje się nie zakończyły. Daniel Martyniuk nazwał zachowanie żony agresywnym i stwierdził, że należy „odebrać jej dziecko”. Nie przedstawił jednak żadnych informacji, które potwierdzałyby jego oskarżenia.

W relacji miały pojawić się również fragmenty dotyczące wyjazdu na plan teledysku oraz planów poznawania innych kobiet. Trudno ocenić pełny kontekst rozmowy, ponieważ internauci zobaczyli jedynie wybrane urywki domowej awantury.

Syn Zenka Martyniuka zapowiedział ponadto, że niedługo „uwolni się od wszystkich” i zostanie sam. Nie wyjaśnił, czy miał na myśli rozstanie z Faustyną, zerwanie kontaktów z rodziną, czy jedynie emocjonalną reakcję na trwający konflikt. Materiał opisał „Super Express”.

Prywatne zdjęcie żony ponownie trafiło do sieci

Według doniesień medialnych Daniel miał również ponownie opublikować intymne zdjęcie Faustyny wykonane w wannie. Ta sama fotografia już wcześniej wzbudziła oburzenie internautów, którzy zwracali uwagę na przekraczanie granic prywatności.

Faustyna jeszcze niedawno próbowała bronić męża przed publiczną krytyką. Tłumaczyła, że Daniel ma dwie strony, a gdy jest spokojny, potrafi być zupełnie innym człowiekiem niż ten, którego obserwatorzy oglądają podczas internetowych wystąpień. Przyznała jednocześnie, że swoim zachowaniem sam wyrządza sobie największą szkodę.

Daniel Martyniuk znów znalazł się w centrum zainteresowania

Syn Zenka i Danuty Martyniuków od dawna budzi emocje za sprawą swoich publikacji. Wcześniej w ostrych słowach wypowiadał się o rodzicach, kierował zarzuty pod adresem żony i wdawał się w publiczne konflikty z innymi osobami ze świata muzyki.

Głośnym echem odbiła się również awantura na pokładzie samolotu lecącego z Malagi do Warszawy. Maszyna wylądowała w Nicei, gdzie interweniowała policja. Niedawno Daniel zaatakował natomiast słownie Skolima, choć nie wyjaśnił dokładnie, co było przyczyną konfliktu.

Najnowsze nagrania ponownie wywołały pytania o sytuację w małżeństwie Martyniuków. Ani Faustyna, ani pozostali członkowie rodziny nie przedstawili dotąd szerszej wersji wydarzeń. Na podstawie opublikowanych urywków nie można przesądzić, jak naprawdę wyglądał cały spór i co wydarzyło się poza kadrem.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. Syn umieścił mnie w domu opieki i obiecał cotygodniowe wizyty. Po miesiącu przyjechała tylko jego była żona

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Po odejściu męża myślałam, że już nigdy nie pokocham": Gdy znalazłam szczęście, córka wyrzuciła mnie z własnego mieszkania