Postanowił samodzielnie zarobić pieniądze, a przy okazji pomóc sąsiadom i zadbać o środowisko. Na klatkach schodowych rozwiesił ogłoszenia, w których zaproponował odbieranie pustych butelek i puszek. Zdjęcie kartki trafiło do internetu i wywołało gorącą dyskusję.

12-latek zaproponował pomoc mieszkańcom

Na jednej z osiedlowych tablic ogłoszeniowych pojawił się starannie przygotowany plakat. Jego autorem jest 12-letni Ignacy, który wpadł na pomysł, jak zarobić własne pieniądze.

Chłopiec zaoferował mieszkańcom odbieranie pustych butelek zwrotnych, szklanych opakowań oraz puszek. Sąsiedzi mogą skontaktować się z nim i umówić na odbiór albo po prostu zostawić przygotowane opakowania pod drzwiami mieszkania.

„Chcę się trochę dorobić i pomagać środowisku” – wyjaśnił Ignacy w swoim ogłoszeniu. Podkreślił, że dzięki jego inicjatywie w okolicy będzie mniej śmieci, a więcej surowców trafi do ponownego wykorzystania.

Pomysł może być wygodny zwłaszcza dla osób starszych, zapracowanych lub tych, które nie chcą samodzielnie nosić większej liczby opakowań do punktów zbiórki.

Zdjęcie ogłoszenia szybko trafiło do internetu

Fotografia plakatu została opublikowana w jednej z grup w mediach społecznościowych. Autor wpisu zażartował, że na dzielnicy „rośnie mu konkurencja”, a pomysł chłopca przedstawił jako możliwą inspirację dla innych.

Ogłoszenie szybko zaczęło zdobywać popularność. Internauci zwrócili uwagę nie tylko na przedsiębiorczość 12-latka, lecz także na sposób, w jaki przedstawił swoją ofertę. Ignacy jasno napisał, kim jest, co zamierza robić i dlaczego warto przekazać mu puste opakowania.

W czasach, gdy wiele dzieci spędza wolne chwile przed telefonem lub komputerem, inicjatywa chłopca została przez część komentujących uznana za przykład samodzielności i odpowiedzialności. Historię Ignacego opisał portal o2.pl.

Internauci chwalą przedsiębiorczość Ignacego

Pod postem pojawiło się wiele słów uznania. Komentujący gratulowali chłopcu odwagi, pomysłowości oraz chęci samodzielnego zarabiania. Niektórzy podkreślali, że właśnie w ten sposób młodzi ludzie mogą uczyć się wartości pieniądza i odpowiedzialności za powierzone zadania.

„Takich młodych ludzi lubię i szanuję” – napisał jeden z internautów. Inni deklarowali, że gdyby podobne ogłoszenie pojawiło się w ich bloku, chętnie przekazywaliby chłopcu zgromadzone butelki i puszki.

Zdaniem zwolenników inicjatywy wszyscy mogą na niej skorzystać. Mieszkańcy pozbywają się pustych opakowań bez wychodzenia z domu, Ignacy otrzymuje pieniądze, a surowce nie trafiają do zwykłych śmieci.

Nie zabrakło również krytycznych komentarzy

Nie wszyscy ocenili pomysł 12-latka równie pozytywnie. Część internautów stwierdziła, że hasło dotyczące ochrony środowiska jest jedynie dodatkiem, a prawdziwym celem chłopca pozostaje zarobek.

Trudno jednak uznać te dwie motywacje za sprzeczne. Ignacy od początku otwarcie poinformował, że chce zdobyć dodatkowe pieniądze. Jednocześnie zaproponował usługę, dzięki której więcej opakowań może zostać prawidłowo oddanych lub poddanych recyklingowi.

Nawet jeśli główną motywacją 12-latka jest możliwość zarobienia, jego pomysł wymaga zaangażowania, punktualności i zdobycia zaufania sąsiadów. To lekcja przedsiębiorczości, której nie da się nauczyć wyłącznie z podręcznika.

Małe ogłoszenie wywołało wielką dyskusję

Niepozorna kartka wywieszona na klatce schodowej stała się pretekstem do rozmowy o wychowaniu, kieszonkowym i podejściu młodych ludzi do pracy. Jedni widzą w Ignacym przyszłego przedsiębiorcę, inni podchodzą do całej inicjatywy z dystansem.

Jedno nie ulega jednak wątpliwości – 12-latek potrafił dostrzec potrzebę mieszkańców i zaproponować proste rozwiązanie. Zamiast prosić rodziców o dodatkowe pieniądze, postanowił sam na nie zapracować.

To też może cię zainteresować: Pierwszy taniec nowożeńców podbił internet. Nagranie ma już 240 tys. odsłon

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Emeryci często nie wiedzą o tym przywileju. ZUS opłaci 24 dni pobytu