Wyrzucenie trawy do lasu, przydrożnego rowu albo na należący do gminy teren może zostać potraktowane jako wykroczenie. W określonych przypadkach grzywna wynosi co najmniej 500 zł.
Latem kosiarki pracują niemal bez przerwy, a po każdym koszeniu pozostają worki pełne trawy. Ponieważ pokos jest naturalny i szybko się rozkłada, część osób nie traktuje go jak odpadu. To poważny błąd. Skoszona trawa jest bioodpadem, którego nie wolno pozostawiać w przypadkowym miejscu.
Wyrzucił trawę po koszeniu. Może dostać mandat
Zebranej trawy nie można wywozić do lasu ani wysypywać na poboczu, ulicy, publicznym trawniku czy zieleńcu. Jak przypomina WP Kobieta, takie postępowanie może zostać uznane za nielegalne pozbywanie się odpadów.
Wysokość kary zależy od miejsca oraz okoliczności zdarzenia. Artykuł 145 Kodeksu wykroczeń stanowi, że za zanieczyszczanie lub zaśmiecanie miejsca dostępnego publicznie grozi grzywna nie niższa niż 500 zł. Przepis wymienia między innymi drogi, ulice, place, ogrody, trawniki i zieleńce.
Podobne konsekwencje przewidziano za wyrzucanie odpadów w lesie. Zgodnie z artykułem 162 Kodeksu wykroczeń sprawca może otrzymać karę ograniczenia wolności albo grzywnę wynoszącą co najmniej 500 zł. W przypadku składowania odpadów w lesie dolna granica grzywny wzrasta do 1000 zł. Aktualne brzmienie przepisów można sprawdzić w tekście Kodeksu wykroczeń opublikowanym przez Kancelarię Sejmu.
Sąd może również zobowiązać sprawcę do przywrócenia terenu do wcześniejszego stanu. Oznacza to, że oprócz zapłacenia grzywny konieczne może być usunięcie pozostawionych odpadów.
Skoszona trawa jest naturalna, ale nadal pozostaje odpadem
Argument, że trawa szybko się rozłoży, nie usprawiedliwia wyrzucenia jej za ogrodzenie. Duża, wilgotna sterta nie znika natychmiast. Może zacząć gnić, wydzielać nieprzyjemny zapach i zmieniać warunki panujące w miejscu, do którego została przywieziona.
Pozostawienie pokosu na chodniku lub jezdni również może być niebezpieczne. Mokra trawa tworzy śliską warstwę, która utrudnia poruszanie się pieszym, rowerzystom oraz kierowcom jednośladów. Po zakończeniu koszenia warto więc dokładnie uprzątnąć sąsiadującą z posesją drogę lub chodnik.
Jeżeli odpady zostały porzucone w niedozwolonym miejscu, ich posiadacz ma obowiązek je usunąć. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska informuje, że przypadki nielegalnego postępowania z odpadami można zgłaszać odpowiednim służbom.
Co zrobić z trawą po koszeniu?
Najprostszym rozwiązaniem jest umieszczenie pokosu w przydomowym kompostowniku. Po prawidłowym rozłożeniu może stać się wartościowym materiałem wykorzystywanym później w ogrodzie. Trawę należy dodawać stopniowo i mieszać z suchszymi składnikami, ponieważ gruba warstwa mokrego pokosu szybko się zbija.
Bioodpady można również przekazać zgodnie z systemem obowiązującym w danej gminie. W zależności od lokalnych zasad trawa może trafić do brązowego pojemnika, zostać odebrana w wyznaczonym terminie albo przyjęta przez Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Przed wyniesieniem worków warto sprawdzić regulamin oraz harmonogram odbioru odpadów zielonych.
Nie należy natomiast pozbywać się trawy poprzez jej spalanie. Policja przypomina, że w gminach prowadzących selektywną zbiórkę bioodpadów palenie pozostałości roślinnych na posesji jest zabronione. Za naruszenie przepisów może zostać nałożony mandat, a sprawa skierowana do sądu. Bezpiecznymi rozwiązaniami pozostają kompostowanie, odbiór komunalny oraz przekazanie odpadów do PSZOK-u.
Skoszona trawa może być użyteczna, ale wyłącznie wtedy, gdy zostanie właściwie zagospodarowana. Wyrzucenie jej do lasu lub na publiczny teren nie jest niewinnym sposobem na pozbycie się problemu. Taka decyzja może zakończyć się dotkliwą karą finansową.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. Pomogłam wychować wnuki, a teraz nikt mnie nie odwiedza. W domu opieki zrozumiałam, że przestałam być potrzebna
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tego nie wolno robić wodą z sieci. Za zignorowanie zakazu można zapłacić