Jeszcze niedawno wiele wypraw do lasu kończyło się niemal pustym koszykiem, ale sytuacja zaczyna się wyraźnie zmieniać. Pojawiają się borowiki, podgrzybki, maślaki, koźlarze, rydze i kanie. Niektóre znalezione prawdziwki robią szczególne wrażenie – jeden z okazów znalezionych w Lasach Starachowickich ważył ponad kilogram.
Grzyby w Świętokrzyskiem zaczynają się pojawiać
Końcówka września może przynieść przełom w tegorocznym sezonie grzybowym w województwie świętokrzyskim. Po wcześniejszym okresie, gdy zbiory były miejscami bardzo skromne, grzybiarze coraz częściej publikują zdjęcia udanych wypraw.
Sytuacja nie jest jednak jednakowa w każdym lesie. W jednym miejscu można znaleźć kilkanaście dorodnych okazów, podczas gdy kilka kilometrów dalej ściółka nadal będzie niemal pusta. Takie różnice są normalne, ponieważ rozwój grzybni zależy m.in. od ilości opadów, temperatury oraz wilgotności konkretnego fragmentu lasu.
Regionalny serwis turystyczny wskazuje, że świętokrzyskie lasy są szczególnie atrakcyjne dla grzybiarzy ze względu na zróżnicowane drzewostany. W regionie występują m.in. borowiki, podgrzybki, kurki, maślaki i rydze.
Ponad kilogram. Takiego borowika trudno przeoczyć
Największe emocje wywołują obecnie borowiki.
W Lasach Starachowickich jeden z grzybiarzy znalazł okaz ważący ponad kilogram. To zdecydowanie nie jest prawdziwek, który można łatwo przeoczyć między liśćmi.
Inny imponujący borowik ważył 85 dag. Znalazca podkreślał w mediach społecznościowych, że mimo pokaźnych rozmiarów grzyb był zdrowy.
Tak duże okazy szybko przyciągają uwagę innych zbieraczy, jednak doświadczeni grzybiarze wiedzą, że wielkość nie zawsze jest najważniejsza. Młodsze i twarde owocniki często lepiej nadają się do suszenia, marynowania czy przygotowania sosów niż ogromne, starsze egzemplarze.
Nie tylko prawdziwki trafiają do koszyków
Borowiki są obecnie najbardziej efektowną zdobyczą, ale nie są jedynymi grzybami pojawiającymi się w lasach.
Zbieracze donoszą o pierwszych maślakach, a miejscami również o podgrzybkach, koźlarzach, rydzach i kaniach. W całej Polsce wrzesień i październik należą do najważniejszych miesięcy sezonu grzybowego. Sanepid przypomina, że w tym okresie można spotkać m.in. borowiki szlachetne, podgrzybki brunatne, koźlarze i maślaki.
Grzybiarze ze Świętokrzyskiego zwracają jednak uwagę, że na prawdziwy, masowy wysyp być może trzeba jeszcze trochę poczekać.
Jeszcze około tydzień wcześniej sytuacja wyglądała znacznie gorzej. Teraz po opadach ściółka stała się wilgotniejsza, a stosunkowo łagodne temperatury mogą sprzyjać kolejnym owocnikom.
Najbliższy weekend może być dobrym momentem
Wiele osób planuje wyprawę do lasu właśnie na weekend 26–27 września. To wtedy, zdaniem części lokalnych grzybiarzy cytowanych przez WP, sytuacja może poprawić się jeszcze bardziej.
Nie ma jednak gwarancji pełnych koszyków. Wysyp grzybów nie pojawia się wszędzie jednocześnie, a nawet niewielka różnica w ilości deszczu potrafi zdecydować o tym, czy konkretna miejscówka będzie obfitowała w prawdziwki.
Generalnie wrzesień jest jednym z najważniejszych momentów sezonu. Chłodniejsze noce, wilgotna ściółka i opady mogą stworzyć korzystne warunki dla borowików, podgrzybków czy rydzów.
Uwaga na Puszczę Kozienicką i Pionki. To już Mazowsze
W źródłowym materiale pojawiają się również informacje o udanych zbiorach w Puszczy Kozienickiej i w okolicach Pionek. Warto jednak doprecyzować, że nie są to miejsca położone w województwie świętokrzyskim.
Oficjalne dane dotyczące obszaru Natura 2000 Puszcza Kozienicka wskazują, że znajduje się on w województwie mazowieckim, na terenie m.in. powiatów kozienickiego i radomskiego. Pionki również znajdują się w woj. mazowieckim.
Informacje z tych terenów mogą być sygnałem, że również w sąsiedniej części kraju warunki dla grzybów zaczynają się poprawiać, ale nie powinny być traktowane jako doniesienia bezpośrednio ze Świętokrzyskiego.
Znalazłeś grzyba i nie masz pewności? Nie ryzykuj
Pełny koszyk może cieszyć, ale najważniejsza pozostaje prawidłowa identyfikacja zbiorów.
Główny Inspektorat Sanitarny przypomina, aby zbierać tylko takie grzyby, co do których jadalności nie ma żadnych wątpliwości. Początkującym grzybiarzom zaleca się szczególną ostrożność. Grzyby powinny trafiać do przewiewnego koszyka, a nie do foliowej reklamówki, w której szybko się psują.
W województwie świętokrzyskim można również skorzystać z pomocy specjalisty. Grzyboznawcy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kielcach udzielają porad dotyczących identyfikacji świeżych grzybów. Do oceny należy przynosić całe owocniki z kapeluszem i trzonem.
To szczególnie ważne przy okazach, których zbieracz wcześniej nie znał. Zdjęcie znalezione w internecie czy aplikacja w telefonie nie powinny być jedyną podstawą decyzji o zjedzeniu nieznanego grzyba.
Sezon może dopiero nabierać tempa
Najświeższe doniesienia ze Świętokrzyskiego pokazują dużą zmianę w porównaniu z wcześniejszą częścią września. W lasach pojawiają się kolejne gatunki, a zdjęcia ogromnych borowików skutecznie zachęcają do wyciągnięcia koszyków z szafy.
Nie oznacza to jeszcze, że każdy las jest pełen grzybów. Wszystko wskazuje jednak na to, że dla wielu zbieraczy najciekawsza część sezonu może być dopiero przed nimi. Jeśli utrzyma się odpowiednia wilgotność ściółki i temperatura, końcówka września oraz początek października mogą przynieść kolejne udane grzybobrania.
To też może cię zainteresować: Nowe szczegóły w sprawie z Jarosławia. To miało wydarzyć się chwilę wcześniej w klasztorze
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Maciej Dowbor ujawnił kulisy odejścia z TVN. Po kilku miesiącach mówi wprost