Jak informuje serwis "Świat Gwiazd", na cmentarzu w Sosnowcu doszło do niebezpiecznego incydentu przy grobie tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Ogień pojawił się w miejscu, gdzie od tygodni gromadziły się dziesiątki zniczy, wkładów i wieńców pozostawianych przez mieszkańców oraz sympatyków polityka. Na miejsce wezwano straż pożarną i policję.
Sytuację udało się opanować
Według relacji zarządcy nekropolii sytuacja została szybko opanowana i nie doszło do większych zniszczeń. Jak podkreślano, prawdopodobną przyczyną pożaru był silniejszy podmuch wiatru, który mógł przewrócić jeden z elementów dekoracji ustawionych przy mogile. Bliscy zmarłego od dawna zwracali uwagę, że liczba pozostawianych zniczy zaczęła stwarzać realne zagrożenie.
Po zdarzeniu głos zabrała partnerka Łukasza Litewki, która w imieniu rodziny poprosiła odwiedzających o większą ostrożność.
„Nie chcemy, by taka sytuacja się powtórzyła. Dlatego proszę wszystkich, w imieniu bliskich Łukasza, żeby po prostu bardzo uważali na to, gdzie i co zostawiają”.
Nie tylko znicze
Rodzina podkreśla, że pamięć o zmarłym można okazywać nie tylko przez kolejne znicze czy dekoracje, ale również przez modlitwę, wsparcie potrzebujących czy działania bliskie wartościom, które reprezentował za życia.
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w tragicznym wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej. Polityk i samorządowiec miał 36 lat. Od lat angażował się w działalność społeczną i pomoc charytatywną, zdobywając dużą popularność także w mediach społecznościowych. Jego śmierć wywołała ogromne poruszenie w całym kraju.
To też może cię zainteresować: Tak wygląda grób Łukasza Litewki po pożarze. Na miejscu zostały ślady ognia
Zobacz o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Krzysztof Jackowski ma niepokojącą wizję lata 2026. W tle możliwe ograniczenia
O tym się mówi: Mentzen zaatakował dopłaty dla artystów. Rząd odpowiada na mocne słowa