W jednym ze skeczy programu „Kabaret na żywo. Młodzi i Moralni” twórcy pokazali własną, przerysowaną wizję codzienności w Pałacu Prezydenckim. Pierwsza dama przygotowuje w niej dla męża niezwykły tort, a następnie prezentuje urządzenie nazwane „wetomatem”. Oba pomysły są oczywiście elementami kabaretowej fikcji i nawiązują do tematów, które w ostatnich miesiącach pojawiały się wokół prezydenta Karola Nawrockiego. Reakcje odbiorców okazały się mieszane.

Marta Nawrocka pojawiła się w kabaretowej wersji Pałacu Prezydenckiego

Politycy od lat są bohaterami polskich programów satyrycznych. W jesiennym sezonie programu „Kabaret na żywo. Młodzi i Moralni” jednym ze stałych elementów są skecze „U Prezydenta”.

Program emitowany przez Polsat prowadzą Robert Górski i Robert Korólczyk, a w roli Karola Nawrockiego w cyklu „U Prezydenta” występuje Wojciech „Termos” Termiszewski. Twórcy wykorzystują bieżące wydarzenia polityczne jako materiał do żartów.

Tym razem dużą rolę w scenie otrzymała postać pierwszej damy.

Kabaretowa Marta Nawrocka została przedstawiona podczas przygotowań do rocznicowego świętowania. Szybko okazuje się jednak, że zwyczajnego tortu i prezentu tutaj nie będzie.

Zwykły tort? Kabareciarze wymyślili „snusowiec”

Jednym z najbardziej charakterystycznych momentów skeczu jest przygotowanie ciasta dla prezydenta.

Postać Marty Nawrockiej ozdabia tort woreczkami, które w skeczu określane są jako „snusy”. W ten sposób powstaje żartobliwy „snusowiec”.

Pomysł nie jest przypadkowy.

To nawiązanie do wielokrotnie komentowanego publicznie używania przez Karola Nawrockiego woreczków nikotynowych. Prezydent sam potwierdzał w wywiadach, że korzysta z takich produktów. W rozmowie dla Radia Zet mówił o woreczkach nikotynowych i jednocześnie zaznaczał, że ich nie poleca.

Warto przy tym zaznaczyć, że snus i woreczek nikotynowy nie są tym samym produktem. Klasyczny snus zawiera tytoń, podczas gdy woreczki nikotynowe mogą go nie zawierać. W języku potocznym określenia te bywają używane zamiennie, czego przykładem jest również sam kabaretowy żart.

To nie koniec. Pojawia się tajemniczy „wetomat”

Tort okazuje się dopiero początkiem.

W skeczu pierwsza dama ma dla prezydenta jeszcze jeden prezent. Jest nim urządzenie nazwane „wetomatem”, które według kabaretowej historii zostało zamówione w Chinach.

Nazwa jest połączeniem słów „weto” oraz „automat”.

Urządzenie ma działać podobnie do znanych ze sklepów automatów przyjmujących butelki, tyle że zamiast opakowań wrzuca się do niego... ustawy.

Po umieszczeniu dokumentu w środku „wetomat” ma go niszczyć.

To oczywiście wyłącznie element satyrycznego scenariusza. Żadne takie urządzenie nie istnieje w Pałacu Prezydenckim.

Kabareciarze zażartowali z prezydenckiego weta

Pomysł „wetomatu” jest polityczną aluzją do jednego z konstytucyjnych uprawnień prezydenta – możliwości odmowy podpisania ustawy i skierowania jej ponownie do Sejmu.

W skeczu twórcy doprowadzają ten mechanizm do absurdu, tworząc maszynę, która ma wykonywać całą pracę automatycznie.

Postać pierwszej damy demonstruje działanie urządzenia na jednej z ustaw znajdujących się na biurku. Dokument zostaje wrzucony do środka i zniszczony.

Scena stanowi więc nie opis rzeczywistych wydarzeń, ale typową dla kabaretu hiperbolę.

W skeczu pojawia się „Lex szarlatan”

Kabaretowi twórcy poszli jeszcze dalej.

Ustawa, która przypadkowo trafia do „wetomatu”, zostaje określona jako „Lex szarlatan”. Postać prezydenta początkowo sugeruje, że zamierzała dokument podpisać, po czym cały wątek zostaje zamieniony w kolejny żart.

Również tutaj trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nazwa użyta w skeczu jest elementem fikcji i satyrycznego scenariusza.

Cała scena została skonstruowana tak, aby połączyć kilka tematów kojarzonych z bieżącą polityką w jeden absurdalny obraz codzienności w Pałacu Prezydenckim.

W kabaretowym Pałacu pojawił się również Andrzej Duda

W scenie z Martą Nawrocką pojawia się także postać parodiująca byłego prezydenta Andrzeja Dudę.

Bohaterowie rozmawiają między innymi o życiu po zakończeniu prezydentury i dystansie do samego siebie.

To wpisuje się w formułę całego programu, którego twórcy regularnie wykorzystują rozpoznawalne postacie życia publicznego.

W nowym sezonie obok „U Prezydenta” pojawia się także m.in. „Posiedzenie Rządu”, gdzie Robert Górski wciela się w postać Donalda Tuska.

Tak pokazano Martę Nawrocką

W przypadku pierwszej damy twórcy postawili przede wszystkim na karykaturalny obraz osoby zajmującej się domową stroną życia prezydenta.

Kabaretowa Marta Nawrocka przygotowuje mężowi tort i prezent, a jednocześnie pozostaje częścią politycznych żartów.

Jest to celowo przerysowana konwencja, a nie próba wiernego przedstawienia rzeczywistej roli pierwszej damy.

W rzeczywistości Marta Nawrocka prowadzi własną działalność publiczną. W ostatnich miesiącach uczestniczyła m.in. w wydarzeniach społecznych, reprezentowała Polskę podczas zagranicznych wizyt oraz brała udział w Narodowym Czytaniu.

Marta Nawrocka niedawno udzieliła obszernego wywiadu

Pierwsza dama w ostatnim czasie częściej pojawia się również w mediach.

10 września udzieliła obszernego wywiadu Bogdanowi Rymanowskiemu. Rozmowa dotyczyła zarówno życia w Pałacu Prezydenckim, jak i tematów społecznych, rodzinnych oraz politycznych.

Właśnie zwiększona obecność pierwszej damy w przestrzeni publicznej sprawia, że również ona coraz częściej staje się bohaterką programów satyrycznych.

Kabaret „Młodzi i Moralni” wykorzystał przy tym przede wszystkim wizerunek całej pary prezydenckiej, łącząc go z tematami, które wcześniej były szeroko komentowane w mediach.

Internauci nie byli jednomyślni

Po opublikowaniu fragmentów skeczu pojawiły się liczne komentarze.

Jak opisuje WP Kobieta, część internautów odebrała scenę jako typową polityczną satyrę i doceniła pomysł z „wetomatem” oraz nietypowym tortem.

Inni oceniali sposób przedstawienia pierwszej damy znacznie bardziej krytycznie. W komentarzach pojawiały się opinie, że niektóre żarty były zbyt daleko idące lub po prostu nieśmieszne.

Są to jednak reakcje poszczególnych odbiorców, a nie jednolita ocena skeczu.

Polityczna satyra wróciła do programu

Jesienny sezon „Młodych i Moralnych” mocno opiera się na komentowaniu aktualnych wydarzeń.

Twórcy już przed rozpoczęciem emisji zapowiadali powrót scen z gabinetu prezydenta i posiedzeń rządu. Jednocześnie program zawiera także satyrę obyczajową oraz skecze niezwiązane bezpośrednio z polityką.

Format ma długą tradycję wykorzystywania rozpoznawalnych postaci i bieżących wydarzeń jako punktu wyjścia do żartów.

Tym razem największe zainteresowanie wzbudziła Marta Nawrocka, a szczególnie dwie sceny – przygotowanie „snusowca” oraz zaprezentowanie „wetomatu”.

Tort ze „snusów” i „wetomat” to tylko kabaretowa fikcja

Przy szybko rozchodzących się w internecie fragmentach programu łatwo stracić kontekst.

Ani „snusowiec”, ani „wetomat” nie są elementami rzeczywistego życia pary prezydenckiej. To rekwizyty i pomysły stworzone na potrzeby satyrycznego skeczu.

Twórcy połączyli dwa rozpoznawalne tematy – publiczne dyskusje o woreczkach nikotynowych używanych przez Karola Nawrockiego oraz prezydenckie prawo weta – i przenieśli je do przerysowanej wizji Pałacu Prezydenckiego.

Rezultat wywołał sporo komentarzy i ponownie pokazał, że polityczna satyra potrafi mocno dzielić odbiorców. Jedni widzą w niej żart z osób sprawujących władzę, inni uważają, że granica dobrego smaku została przekroczona. Ocena tego typu humoru pozostaje jednak kwestią odbiorcy.

To też może cię zainteresować: Tych grzybów lepiej nie suszyć. Jeden gatunek wymaga szczególnej ostrożności

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Groźny wypadek na lotnisku. Samochód uderzył w silnik samolotu