Pochodzący z Ameryki Północnej gatunek przypomina popularnego prawdziwka i jest jadalny. Jego szybkie rozprzestrzenianie się wzbudza jednak zainteresowanie przyrodników, którzy badają możliwy wpływ przybysza na rodzime ekosystemy.

„Amerykanin” dotarł do kolejnych regionów Polski

Złotoborowik wysmukły przez długi czas spotykany był przede wszystkim na północy Polski, szczególnie w pasie nadbałtyckim. Z biegiem lat zaczął jednak zajmować kolejne tereny. Obecnie jego owocniki znajdowane są również w centralnych i południowych regionach kraju.

Ostatnie zgłoszenia pochodzą między innymi z województwa świętokrzyskiego. Grzybiarze natrafili na charakterystyczne okazy w okolicach Daleszyc, Łukawy, Ociesęk i Rakowa, a także na terenie Nadleśnictwa Łagów. Informacje o jego obecności pojawiają się również w rejonie Rzeszowa.

Choć gatunek bywa przedstawiany jako „nowy grzyb w Polsce”, nie pojawił się w naszych lasach dopiero w tym sezonie. Jest obserwowany w kraju od lat, ale obecnie wyraźnie rozszerza zasięg i dociera do miejsc, w których wcześniej praktycznie go nie spotykano.

Skąd złotoborowik wysmukły znalazł się w Europie?

Naturalnym obszarem występowania złotoborowika wysmukłego jest Ameryka Północna. Grzyb spotykany jest między innymi w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Naukowcy przypuszczają, że do Europy mógł zostać przypadkowo sprowadzony wraz z sadzonkami drzew.

Pierwsze europejskie stanowiska znajdowano w rejonie Morza Bałtyckiego. Gatunek stopniowo pojawiał się na Litwie, Łotwie i w kolejnych państwach północnej Europy, a następnie zaczął rozprzestrzeniać się w Polsce.

Badania nad jego występowaniem prowadzą również polscy naukowcy. W publikacji poświęconej rozprzestrzenianiu się złotoborowika wysmukłego wskazano, że jest to gatunek rodzimy dla wschodniej części Ameryki Północnej, który został zawleczony do Europy Środkowej.

Jak wygląda złotoborowik wysmukły?

Na pierwszy rzut oka „Amerykanin” może przypominać borowika szlachetnego. Szczególnie łatwo o pomyłkę w przypadku młodych okazów. Po uważnym przyjrzeniu się można jednak dostrzec kilka cech odróżniających oba gatunki.

Kapelusz złotoborowika ma najczęściej od 4 do 20 centymetrów średnicy. Początkowo jest wypukły, a u starszych okazów nie spłaszcza się całkowicie. Jego powierzchnia pozostaje sucha i matowa. Kolor może przechodzić od cynamonowego i brązowego do rudobrązowego.

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech jest skórka kapelusza. Wygląda, jakby była nieco zbyt duża – jej krawędź wystaje poza kapelusz i tworzy delikatną, falującą obwódkę.

Trzon jest smuklejszy i dłuższy niż u typowego prawdziwka. Osiąga zazwyczaj od 7 do 15 centymetrów. Może mieć barwę żółtą, złotawą lub brzoskwiniową. Na jego powierzchni widoczne są głębokie, podłużne bruzdy, które stanowią ważną cechę rozpoznawczą.

Warstwa rurek pod kapeluszem przybiera kolor od intensywnie żółtego do żółtozielonego. Miąższ może być lekko różowawy i po przekrojeniu zazwyczaj nie zmienia barwy. Jak opisuje RMF24, jego smak bywa określany jako delikatnie kwaskowaty.

Gdzie najłatwiej spotkać „Amerykanina”?

Złotoborowik wysmukły jest związany przede wszystkim z sosnami. Tworzy z ich korzeniami mikoryzę, czyli relację korzystną zarówno dla grzyba, jak i drzewa.

Największe szanse na jego znalezienie są w lasach sosnowych rosnących na piaszczystym podłożu. Pojawia się także na wydmach, wrzosowiskach oraz w pobliżu kosodrzewiny. Jeżeli znajdzie odpowiednie warunki, może rosnąć w dużych skupiskach.

Grzybiarze zauważają, że owocniki stosunkowo często nie są zaatakowane przez larwy owadów. Nie jest to jednak stała cecha i również w tym gatunku mogą pojawiać się robaczywe okazy.

Czy borowik amerykański jest jadalny?

Złotoborowik wysmukły jest uznawany za grzyb jadalny. Można wykorzystywać go podobnie jak inne borowiki – między innymi do suszenia, marynowania, smażenia i duszenia. Zbieracze porównują jego smak do połączenia prawdziwka z podgrzybkiem.

Samo przeczytanie opisu albo obejrzenie zdjęcia nie wystarcza jednak do bezpiecznego rozpoznania grzyba. Do koszyka powinny trafiać wyłącznie okazy, co do których zbierający nie ma żadnych wątpliwości. Nieznany grzyb można pokazać klasyfikatorowi lub grzyboznawcy w najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Nie należy także rozpoznawać gatunku na podstawie smaku ani próbować surowego owocnika. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najbezpieczniej pozostawić grzyb w lesie.

Przyrodnicy obserwują ekspansję obcego gatunku

Dla grzybiarzy pojawienie się smacznego i często licznie rosnącego gatunku może być dobrą wiadomością. Z punktu widzenia przyrody sytuacja nie jest jednak jednoznaczna.

Złotoborowik wysmukły jest gatunkiem obcym, który szybko zwiększa obszar występowania. Naukowcy określają go jako potencjalnie inwazyjny i sprawdzają, czy może konkurować z rodzimymi grzybami o przestrzeń oraz dostęp do korzeni drzew.

Nie oznacza to jeszcze, że „Amerykanin” na pewno wyprze prawdziwki z polskich lasów. Jego ekspansja wymaga jednak dalszej obserwacji. Pewne jest natomiast, że podczas tegorocznych wypraw na grzyby można spotkać go już nie tylko nad Bałtykiem. Charakterystyczne bruzdy na trzonie i wystająca skórka kapelusza powinny pomóc odróżnić przybysza zza oceanu od rodzimego borowika szlachetnego.

To też może cię zainteresować: Skandal wokół zakładu pogrzebowego. Przerażające relacje świadków

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ta renta wzrośnie od stycznia. Seniorzy mogą dostać nawet 400 zł więcej miesięcznie