Kontrolerzy mogą również zainteresować się sposobem odprowadzania deszczówki oraz legalnością przyłączy wodno-kanalizacyjnych. Trzeba jednak podkreślić, że najwyższa kara nie grozi za samo zgubienie jednego rachunku.

Kontrole posesji odbywają się w całej Polsce

Doniesienia o wzmożonych kontrolach napływają z różnych części kraju. Jak opisuje BiznesINFO, działania dotyczą między innymi gospodarki ściekowej, przydomowych instalacji oraz sposobu odprowadzania wód opadowych.

Nie jest to jednak jednorazowa akcja, która rozpoczęła się tego samego dnia we wszystkich gminach. Poszczególne samorządy przygotowują własne harmonogramy i wysyłają kontrolerów zgodnie z lokalnym planem.

Przepisy zobowiązują wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do prowadzenia kontroli umów oraz dokumentów związanych z odbieraniem nieczystości ciekłych co najmniej raz na dwa lata. Wynika to z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Szamba i przydomowe oczyszczalnie pod lupą

Kontrole obejmują przede wszystkim nieruchomości, które nie są podłączone do sieci kanalizacyjnej. Ich właściciele powinni korzystać ze szczelnego zbiornika bezodpływowego albo spełniającej wymagania przydomowej oczyszczalni ścieków.

Urzędnik może sprawdzić, czy właściciel podpisał umowę z przedsiębiorcą posiadającym zezwolenie na opróżnianie zbiorników i transport nieczystości. Sama umowa może jednak nie wystarczyć.

Potrzebne są również dowody potwierdzające, że usługa rzeczywiście była wykonywana. Mogą to być rachunki, faktury, potwierdzenia płatności lub inne dokumenty wskazujące, że szambo albo osadnik były regularnie opróżniane.

Częstotliwość odbioru nieczystości powinna odpowiadać między innymi pojemności zbiornika, liczbie mieszkańców oraz ilości zużywanej wody. Jeśli z dokumentów wynika, że przez wiele miesięcy nie zamawiano wywozu, kontrolerzy mogą poprosić o dodatkowe wyjaśnienia.

Brak jednej faktury nie oznacza kary w wysokości 10 tys. zł

Nagłówki o karach sięgających 10 tys. zł mogą wzbudzać niepokój, ale dotyczą one konkretnych naruszeń. Tak wysoka grzywna nie jest automatycznie nakładana za brak pojedynczego rachunku za opróżnienie szamba.

Jeżeli właściciel nie ma wymaganej umowy, gmina może zorganizować zastępcze opróżnianie zbiornika i obciążyć go kosztami usługi. Niewykonywanie obowiązków związanych z legalnym usuwaniem nieczystości oraz utrudnianie kontroli mogą również zakończyć się grzywną.

Warto pamiętać, że przepisy nie wymagają wyłącznie faktur. Dopuszczają także inny sposób udokumentowania wykonania obowiązku. Zakres dokumentów, które należy przedstawić, może zostać wskazany w zawiadomieniu przesłanym przez urząd.

Za co rzeczywiście grozi do 10 tys. zł?

Najsurowsze konsekwencje dotyczą nielegalnego korzystania z infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej. Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków pobieranie wody bez zawarcia wymaganej umowy może zostać ukarane grzywną do 5 tys. zł.

Znacznie wyższa kara grozi osobie, która bez wcześniejszego zawarcia umowy odprowadza ścieki do urządzeń kanalizacyjnych. W takim przypadku przepisy przewidują ograniczenie wolności albo grzywnę sięgającą 10 tys. zł.

Sąd może dodatkowo orzec na rzecz przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego nawiązkę w wysokości 1 tys. zł za każdy miesiąc bezumownego pobierania wody lub odprowadzania ścieków. Nie jest to więc zwykły mandat wręczany automatycznie podczas wizyty urzędnika, lecz możliwa konsekwencja stwierdzonego naruszenia.

Deszczówki nie można kierować do kanalizacji sanitarnej

Jednym z elementów kontroli może być sposób zagospodarowania wody spływającej z dachu, podjazdu lub innych utwardzonych powierzchni. Przepisy zabraniają wprowadzania wód opadowych, roztopowych i drenażowych do kanalizacji sanitarnej.

Takie podłączenie może być pozornie wygodne, ale podczas intensywnych opadów prowadzi do przeciążenia sieci. W rezultacie może dojść do awarii, lokalnych podtopień, a nawet cofania się ścieków do budynków.

Naruszenie tego zakazu podlega takiej samej sankcji jak bezumowne odprowadzanie ścieków, czyli karze ograniczenia wolności albo grzywnie do 10 tys. zł. Właściciel, który nie jest pewien, dokąd trafia woda z rynien, powinien sprawdzić przebieg instalacji lub skontaktować się z lokalnym przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym.

Kontrolerzy mogą sprawdzić także wodomierz

Weryfikowana może być również legalność poboru wody. Zabronione jest nie tylko korzystanie z sieci bez umowy, ale również uszkadzanie wodomierza, zrywanie plomb lub podejmowanie działań wpływających na jego wskazania.

Grzywna do 5 tys. zł może grozić także osobie, która nie dopuści upoważnionego przedstawiciela przedsiębiorstwa do wykonania ustawowych czynności kontrolnych. Kontroler powinien jednak posiadać legitymację służbową oraz pisemne upoważnienie.

Nie należy samodzielnie poprawiać, demontować lub przerabiać urządzeń należących do przedsiębiorstwa. W przypadku zauważenia uszkodzonej plomby albo awarii wodomierza najbezpieczniej od razu zgłosić problem operatorowi sieci.

Jak przygotować się do kontroli posesji?

Przede wszystkim warto odnaleźć umowę z firmą odbierającą nieczystości oraz zgromadzić rachunki, faktury i potwierdzenia płatności. Należy również upewnić się, że wybrany przedsiębiorca ma wymagane zezwolenie na prowadzenie działalności na terenie danej gminy.

Dobrze jest sprawdzić stan zbiornika, przebieg rur odprowadzających deszczówkę oraz legalność wszystkich przyłączy. Jeżeli właściciel odkryje nieprawidłowości, powinien skontaktować się z urzędem lub przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym i ustalić sposób ich usunięcia.

Najważniejsze jest rozróżnienie dwóch rodzajów kontroli. W przypadku szamb i przydomowych oczyszczalni urzędnicy sprawdzają przede wszystkim umowy oraz dowody regularnego odbioru nieczystości. Kara do 10 tys. zł dotyczy natomiast poważniejszych naruszeń, takich jak bezumowne odprowadzanie ścieków lub niedozwolone kierowanie deszczówki do kanalizacji sanitarnej.

To też może cię zainteresować: Pensje Nawrockiego i Tuska pójdą w górę. Tyle mogą zarabiać w 2027 roku

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Pięć znaków zodiaku będzie na szczycie przez cały wrzesień. Otworzą się przed nimi nowe możliwości