Chris Schiavone filmował znajomych próbujących wydostać wózek z błota, gdy nagle został porażony piorunem. Oślepiający błysk i moment uderzenia zarejestrował trzymany przez niego telefon. Mężczyzna przeżył, ale przez pewien czas nie słyszał i nie czuł własnego ciała.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia, na polu golfowym Pebble Creek w pobliżu Cincinnati w amerykańskim stanie Ohio. Chris Schiavone spędzał tam czas ze znajomymi, gdy nad okolicę nadciągnęła gwałtowna burza.

Intensywne opady szybko zamieniły część pola w grząskie błoto. Wózek golfowy, którym poruszała się grupa, utknął, a koledzy Schiavone’a próbowali wydostać go z pułapki. Mężczyzna wyciągnął telefon i zaczął nagrywać ich zmagania. Nie wiedział, że za kilka sekund kamera zarejestruje moment, który mógł zakończyć się tragicznie.

Piorun uderzył w golfistę. Wszystko nagrał telefon

Na początku filmu słychać śmiech i rozmowy uczestników wyprawy. Nagle obraz wypełnia niezwykle jasny błysk. Piorun uderza Schiavone’a w ramię i powala go na ziemię. Nagranie urywa się w atmosferze chaosu.

Mężczyzna znajdował się wówczas w pobliżu drzew i trzymał parasol. Telefon, którym nagrywał znajomych, uchwycił błysk oraz moment porażenia. Nagranie zarejestrowane na polu golfowym opublikowało między innymi ABC News.

Po uderzeniu Schiavone przez krótki czas nie słyszał i stracił czucie w całym ciele. Jego ręka i ramię miały stać się zupełnie odrętwiałe. Pomimo niezwykle niebezpiecznej sytuacji obrażenia nie zagrażały jego życiu. Golfista dochodzi obecnie do siebie.

Film błyskawicznie obiegł internet

Chris Schiavone opublikował nagranie w mediach społecznościowych. Film szybko stał się popularny i w krótkim czasie zgromadził ponad dwa miliony wyświetleń. Mężczyzna przyznał, że miał niewiarygodne szczęście, a spotkanie z żywiołem uświadomiło mu, jak niebezpieczne mogą być wyładowania atmosferyczne.

W komentarzach pod filmem pojawiło się wiele głosów krytycznych. Internauci zwracali uwagę, że podczas burzy golfista stał w pobliżu wysokich drzew i trzymał parasol. Takie miejsce nie zapewnia ochrony przed piorunem.

Pole golfowe jest szczególnie niebezpieczne podczas burzy

Rozległe, otwarte tereny, takie jak pola golfowe, boiska czy łąki, należą do najbardziej ryzykownych miejsc podczas wyładowań atmosferycznych. Niebezpieczeństwo zwiększa przebywanie w pobliżu pojedynczych wysokich obiektów, zwłaszcza drzew.

Amerykańska National Weather Service podkreśla, że pod drzewem nie wolno szukać schronienia przed burzą. Bezpiecznym miejscem jest zamknięty budynek albo samochód z metalowym dachem i zamkniętymi oknami. Otwarty wózek golfowy nie chroni przed uderzeniem pioruna. Po usłyszeniu grzmotu należy jak najszybciej opuścić otwartą przestrzeń i pozostać w schronieniu przez co najmniej 30 minut od ostatniego grzmotu.

Nagranie z Ohio pokazuje, że od pierwszego grzmotu do bezpośredniego zagrożenia może upłynąć zaledwie chwila. Tym razem zdarzenie zakończyło się bez ofiary śmiertelnej, jednak podobna decyzja o pozostaniu na otwartej przestrzeni może mieć nieodwracalne konsekwencje.

To też może cię zainteresować: Dziś nad ranem zatrzęsła się ziemia w Polsce. Mieszkańcy mówią: "Mocno zabujało"

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Przez trzy lata oszczędzaliśmy z mężem na podróż marzeń. Oddaliśmy wszystko teściowej, a podczas rodzinnego obiadu odkryłam bolesną prawdę