Po emisji programu widzowie odkryli, że restauracja odmieniona przez Magdę Gessler nie działa już pod pokazanym w telewizji adresem w Wejherowie. W sieci natychmiast pojawiły się pytania o bankructwo i dalsze losy właścicieli. Małgorzata i Łukasz przerwali milczenie.
Zapewniają, że lokal nadal działa, ale został przeniesiony do Redy. Twierdzą też, że za decyzją stały poważne problemy, a częścią sprawy zajmuje się już ich adwokat.
Magda Gessler przyjechała ratować „Deptak”
Czwarty odcinek 33. sezonu „Kuchennych rewolucji” został pokazany 24 września. Tym razem Magda Gessler odwiedziła Wejherowo, gdzie Małgorzata wraz z partnerem Łukaszem prowadzili restaurację „Deptak”.
Sytuacja właścicieli była trudna. Lokal znajdował się w centrum miasta, ale brakowało klientów. Małgorzata przyznała w programie, że zadłużenie biznesu sięgało około 150 tys. zł. Problemy finansowe zaczęły wpływać również na życie prywatne pary.
Magda Gessler zdecydowała się przeprowadzić pełną metamorfozę. „Deptak” zmienił nazwę na „Tawerna Spod Znaku Ryby”, a nowe menu zostało oparte przede wszystkim na rybach i regionalnych smakach. Zmieniły się również wystrój i charakter restauracji.
Rewizyta zakończyła się sukcesem
Po siedmiu tygodniach restauratorka wróciła, aby sprawdzić efekty zmian.
Nie wszystko było idealne. Magda Gessler skrytykowała m.in. brak soli w aioli, zbyt kwaśny sos do pulpetów oraz smak nowego gołąbka rybnego. Ostatecznie jednak ocena była pozytywna – według TVN restauracja otrzymała 80 punktów na 100.
Dla widza finał mógł więc wyglądać jak udana rewolucja. Problem pojawił się dopiero później.
Restauracji nie było już w Wejherowie
Po emisji internauci zaczęli sprawdzać, gdzie znajduje się lokal pokazany w programie. Szybko okazało się, że pod dawnym adresem w Wejherowie Tawerna już nie funkcjonuje.
Początkowo pojawiły się spekulacje, że właściciele mogli zamknąć biznes z powodu zadłużenia. Tak się jednak nie stało.
Małgorzata i Łukasz przenieśli restaurację do Redy, gdzie nadal działa ona pod nazwą „Tawerna Spod Znaku Ryby”. TVN wskazuje obecnie adres przy ul. Gdańskiej 42. TVN
Właściciele zdecydowanie zaprzeczyli informacjom o bankructwie. W mediach społecznościowych podkreślili, że nie zakończyli działalności, lecz rozpoczęli kolejny etap w nowej lokalizacji.
Właściciele ujawnili, dlaczego musieli się przenieść
Dopiero po fali komentarzy restauratorzy szerzej opowiedzieli o kulisach swojej decyzji.
W rozmowie przytoczonej przez Jastrząb Post wyjaśnili, że nagrania „Kuchennych rewolucji” odbywały się już w marcu, a od tego czasu ich sytuacja miała znacząco się zmienić. Według ich relacji jednym z problemów był konflikt z właścicielem poprzedniego lokalu.
Twierdzą, że utrudniał on zarówno codzienne funkcjonowanie restauracji, jak i organizację nagrań z ekipą programu. Zaznaczyli, że produkcja miała być na bieżąco informowana o sytuacji.
To stanowisko samych restauratorów. Publicznie nie przedstawiono dotąd wersji drugiej strony ani dokumentów pozwalających niezależnie ocenić szczegóły tego sporu.
„Do akcji wkroczył prawnik”
Na tym jednak problemy miały się nie skończyć.
Małgorzata i Łukasz twierdzą, że w internecie zaczęły pojawiać się nieprawdziwe i szkodzące im informacje. Według właścicieli sytuacja wpłynęła na liczbę klientów i dodatkowo utrudniła funkcjonowanie restauracji.
Restauratorzy nie chcą ujawniać wszystkich szczegółów. Wyjaśnili, że sprawą zajmuje się obecnie ich adwokat.
Nie wiadomo na razie, jakie konkretnie działania prawne zostały podjęte ani przeciwko komu są skierowane. Właściciele ograniczyli się do informacji, że ze względu na działania prawnika nie mogą szerzej komentować sprawy.
Widzowie byli zdezorientowani
Zmiana lokalizacji wywołała sporo dyskusji, ponieważ odcinek pokazywał restaurację w Wejherowie, podczas gdy w momencie emisji tawerna działała już w innym mieście.
Niektórzy internauci pisali wprost, że sądzili, iż lokal został zamknięty. Właściciele odpowiadali, że restauracja jest otwarta i prosili o nierozpowszechnianie informacji o jej rzekomym upadku.
Pojawiły się również krytyczne opinie klientów dotyczące nowej lokalizacji i serwowanego jedzenia. Są to jednak indywidualne recenzje, a nie niezależna ocena jakości restauracji po przeprowadzce.
„Kuchenne rewolucje” trwają, tylko pod innym adresem
Najważniejsze jest więc to, że restauracja nie zniknęła całkowicie. Małgorzata i Łukasz kontynuują działalność w Redzie i nadal korzystają z nazwy oraz koncepcji stworzonej podczas „Kuchennych rewolucji”.
Właściciele podkreślają, że przeprowadzka była dla nich trudną, ale konieczną decyzją. Stanowczo odrzucają też sugestie o bankructwie i zapewniają, że chcą dalej rozwijać lokal.
Jednocześnie konflikt związany z poprzednim miejscem nie został jeszcze publicznie wyjaśniony. Restauratorzy twierdzą, że sprawa znajduje się w rękach prawnika, dlatego na szczegóły trzeba będzie poczekać.
To też może cię zainteresować: Od 2027 roku zmienią się zasady jednej z rent. Seniorzy powinni to wiedzieć
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wiązanki na Wszystkich Świętych 2026. Znamy już ceny i tegoroczne trendy