Maszyna, na której pokładzie znajdowali się polski turysta oraz pilot, spadła do wody i uderzyła w rafę koralową. 25-letniego Polaka nie udało się uratować. Pilot przeżył, ale z poważnymi obrażeniami został przewieziony do prywatnej kliniki.
Katastrofa hydroplanu na Mauritiusie
Do wypadku doszło we wtorek, 4 sierpnia, późnym popołudniem. Hydroplan wykonywał lot turystyczny w rejonie La Prairie, znajdującym się w południowo-zachodniej części Mauritiusu. Pasażer chciał zobaczyć z powietrza wybrzeże, lagunę oraz krajobrazy popularnej wśród turystów wyspy.
Na pokładzie maszyny były tylko dwie osoby – 25-letni obywatel Polski oraz pilot narodowości indyjskiej, mieszkający w Beau-Bassin. Z nieustalonych dotąd przyczyn hydroplan znalazł się w wodzie i osiadł na rafie koralowej.
Według lokalnych mediów jako pierwsi na miejsce dotarli pracownicy firmy obsługującej lot. Rozpoczęli akcję ratunkową i wydostali z wody ciężko rannego pilota. Został on przetransportowany do prywatnej placówki medycznej. Jego stan określono jako poważny.
Polskiego turysty nie udało się uratować
Ratownicy odnaleźli również polskiego pasażera. Niestety, w chwili przybycia pomocy mężczyzna już nie żył. Jego ciało zabezpieczono i przewieziono do szpitala Victoria w Candos, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok.
Jak poinformował maurytyjski portal Défi Media, badanie wykazało, że przyczyną odejścia 25-latka było uduszenie spowodowane utonięciem. Polak przyjechał na Mauritius 29 lipca. Lot hydroplanem miał być jedną z atrakcji jego wakacyjnego pobytu.
Informację o odejściu obywatela Polski potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort przekazał, że bliscy mężczyzny pozostają w kontakcie z miejscowym konsulem. Ze względu na szacunek dla rodziny MSZ nie ujawnia dodatkowych szczegółów.
Straż przybrzeżna szukała szczątków maszyny
Na miejsce katastrofy skierowano policjantów oraz funkcjonariuszy maurytyjskiej straży przybrzeżnej. Teren został zabezpieczony, a służby rozpoczęły poszukiwania elementów rozbitego hydroplanu.
W środę rano trwała operacja mająca na celu odnalezienie i wydobycie szczątków maszyny z wody. Wrak może mieć kluczowe znaczenie dla ustalenia, dlaczego samolot nagle spadł do laguny. Śledczy mają sprawdzić zarówno stan techniczny hydroplanu, jak i przebieg lotu oraz warunki panujące w chwili wypadku.
Na tym etapie służby nie wskazują prawdopodobnej przyczyny katastrofy. Nie wiadomo, czy doszło do awarii, błędu podczas wykonywania manewru czy działania innego czynnika. Firma organizująca lot nie przedstawiła dotychczas szczegółowego stanowiska.
Trwa śledztwo w sprawie katastrofy
Katastrofa poruszyła mieszkańców Mauritiusu oraz turystów przebywających na wyspie. La Prairie jest znana z płytkiej laguny, rafy koralowej i widoków przyciągających osoby zainteresowane lotami widokowymi.
Jak podaje Goniec, miejscowa policja prowadzi postępowanie mające odtworzyć dokładny przebieg zdarzenia. Ważne będą oględziny wraku, dokumentacja techniczna maszyny oraz zeznania pilota, jeżeli jego stan zdrowia pozwoli na przesłuchanie.
Na odpowiedzi dotyczące przyczyny wypadku trzeba będzie poczekać do zakończenia pierwszego etapu dochodzenia. Obecnie potwierdzono jedynie, że lot turystyczny zakończył się katastrofą, w której zginął młody obywatel Polski, a pilot odniósł poważne obrażenia.
To też może cię zainteresować: Ulewa sparaliżowała polskie miasto. Miejscami spadło ponad 40 litrów wody na metr kwadratowy
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tomasz Fornal znalazł się w ogniu krytyki. Wszystko przez jedno zdarzenie