Upoważnieni pracownicy gmin i strażnicy miejscy mogą sprawdzić, czym właściciel ogrzewa dom, jaki kocioł znajduje się w budynku i czy informacje zgadzają się z deklaracją złożoną do CEEB. Pod lupę trafia także opał, a przy podejrzeniu spalania śmieci kontrolerzy mogą pobrać próbkę popiołu. Za niektóre naruszenia sprawa może zakończyć się grzywną do 5 tys. zł.


Jesień to moment, w którym samorządy intensyfikują kontrole związane z ochroną powietrza. Nie chodzi przy tym o jedną ogólnopolską akcję rozpoczętą tego samego dnia. Poszczególne gminy działają na podstawie przepisów oraz lokalnych programów ochrony powietrza i uchwał antysmogowych. W październiku takie kontrole zapowiedziano m.in. w Augustowie, a podobne działania prowadzą również inne samorządy.


Kontrola może być wyrywkowa, ale urzędnicy mogą pojawić się również po zgłoszeniu dotyczącym np. gęstego dymu lub podejrzenia spalania odpadów.


Urzędnik może zapukać bez wcześniejszej zapowiedzi


Właściciel domu nie zawsze otrzyma wcześniej informację o terminie wizyty.


Prawo ochrony środowiska daje upoważnionym kontrolerom możliwość wejścia na teren prywatnej nieruchomości w godzinach od 6:00 do 22:00. Mogą przeprowadzać badania, żądać informacji oraz dokumentów związanych z przedmiotem kontroli. W przypadku nieruchomości, na której prowadzona jest działalność gospodarcza, uprawnienia do wejścia mogą obowiązywać przez całą dobę.


Kontrolę mogą wykonywać m.in. odpowiednio upoważnieni pracownicy urzędu lub funkcjonariusze straży gminnej czy miejskiej.


Nie oznacza to jednak, że trzeba bez sprawdzenia wpuszczać do domu każdą osobę, która poda się za kontrolera. W razie wątpliwości warto poprosić o legitymację służbową i upoważnienie do przeprowadzenia kontroli.


Najpierw sprawdzą piec


Jedną z najważniejszych rzeczy jest źródło ogrzewania.


Kontroler może sprawdzić, jaki piec lub kocioł znajduje się w budynku i czy spełnia wymagania obowiązujące w danym województwie. Uchwały antysmogowe różnią się bowiem w zależności od regionu i mogą określać zarówno dopuszczalne urządzenia grzewcze, jak i rodzaje paliw, których nie wolno stosować.

W Augustowie urząd zapowiedział, że kontrolowani będą właściciele domowych pieców i kotłów, a wizyty mogą odbywać się bez wcześniejszego powiadomienia.


Sprawdzana może być również dokumentacja techniczna urządzenia.


To, co jest w kotłowni, porównają z CEEB


Kolejnym elementem kontroli mogą być informacje znajdujące się w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.


Właściciel lub zarządca ma obowiązek zgłosić do CEEB źródło ogrzewania wykorzystywane w budynku. Ewidencja zawiera m.in. informacje o rodzaju źródła ciepła, a przy kotłach na paliwo stałe także o klasie urządzenia i wykorzystywanym paliwie.


Jeżeli po złożeniu deklaracji wymieniliśmy piec albo uruchomiliśmy nowe źródło ciepła, trzeba pamiętać o aktualizacji danych. Dla nowo uruchomionego źródła obowiązuje obecnie termin 14 dni od jego pierwszego uruchomienia.


Podczas kontroli może więc wyjść na jaw, że urządzenie stojące w kotłowni nie odpowiada temu, co znajduje się w bazie.


Mogą sprawdzić również opał


Sam piec to nie wszystko.


Urzędnicy mogą zainteresować się także tym, czym właściciel faktycznie ogrzewa budynek. W zależności od lokalnych przepisów mogą poprosić o dokumenty dotyczące używanego paliwa, np. dowód zakupu lub świadectwo jakości.


Szczególną uwagę zwraca się na podejrzenie spalania śmieci.


Plastikowe opakowania, tekstylia czy lakierowane i impregnowane odpady drewniane nie powinny trafiać do domowego pieca. Ustawa o odpadach przewiduje odpowiedzialność za termiczne przekształcanie odpadów poza przeznaczoną do tego spalarnią lub współspalarnią.


Jeśli pojawi się podejrzenie, że w kotle spalano niedozwolone materiały, kontrolerzy mogą wykonywać dokumentację i pobrać próbkę popiołu do analizy.


Kara może sięgnąć 5 tys. zł


To właśnie spalanie odpadów może okazać się szczególnie kosztowne.


Za takie wykroczenie straż gminna lub miejska może nałożyć mandat. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść do 5 tys. zł. Nie oznacza to więc, że każda kontrola pieca automatycznie kończy się karą w tej wysokości – 5 tys. zł to górna granica grzywny przewidzianej w takim postępowaniu.


Konsekwencje mogą też wynikać z naruszenia lokalnej uchwały antysmogowej, np. używania niedozwolonego urządzenia albo paliwa.


Kontrolerów lepiej nie ignorować


Przepisy zobowiązują osobę kontrolowaną do umożliwienia przeprowadzenia legalnej kontroli.


Co więcej, Kodeks karny przewiduje poważniejsze konsekwencje za udaremnianie lub utrudnianie czynności służbowych osobie uprawnionej do kontroli w zakresie ochrony środowiska. W takim przypadku przepisy przewidują nawet karę pozbawienia wolności do 3 lat.


Nie oznacza to, że każda dyskusja z urzędnikiem czy żądanie okazania upoważnienia jest „utrudnianiem kontroli”. Właściciel ma prawo ustalić, kto pojawił się na jego posesji i na jakiej podstawie prowadzi czynności.


Kontrolowane są również kompostowniki


Jesienne kontrole nie ograniczają się do pieców.


Samorządy sprawdzają również właścicieli nieruchomości, którzy zadeklarowali posiadanie przydomowego kompostownika i dzięki temu korzystają ze zwolnienia z części opłaty za odpady. Jeżeli okaże się, że kompostownika nie ma albo bioodpady nie są w nim rzeczywiście kompostowane, właściciel może utracić ulgę. Ustawa przewiduje również odpowiedzialność za podanie takiej informacji niezgodnie ze stanem faktycznym.


Osobną kategorią są kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni. Gminy mogą żądać umowy z firmą odbierającą nieczystości i dowodów regularnego wywozu. Przykładowo od października 2026 r. kolejny etap takich kontroli prowadzi gmina Ciepielów.


Te rzeczy warto sprawdzić przed wizytą urzędników


Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego dobrze upewnić się przede wszystkim, że dane w CEEB są aktualne, piec spełnia wymagania obowiązujące w danym województwie, a używany opał jest dozwolony.


Warto też zachowywać dokumentację urządzenia i dokumenty dotyczące zakupu paliwa. Jeśli korzystamy z ulgi za kompostowanie, kompostownik powinien rzeczywiście znajdować się na posesji i być używany zgodnie z deklaracją.


Kontrole nie są nowym obowiązkiem wprowadzonym nagle w październiku 2026 r. Jesienią stają się jednak znacznie bardziej widoczne, ponieważ rozpoczyna się sezon grzewczy, a samorządy intensyfikują działania związane z jakością powietrza. W przypadku wykrycia poważnych naruszeń konsekwencje finansowe mogą sięgnąć nawet 5 tys. zł.

To też może cię zainteresować: Nie żyje legenda polskiego futbolu. Nazywano go najlepszym piłkarzem w Polsce

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nie żyje gwiazdor kultowego serialu. Kondolencje płyną z całego świata