Zagrożenie zauważył mieszkaniec, który powiadomił straż miejską. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce taśmą i przekazali informację służbom odpowiedzialnym za usunięcie usterki. Mundurowi przypominają, że podobnych sytuacji nie należy ignorować. Zgłoszenie można przekazać pod numerem 986.
Na pierwszy rzut oka może wyglądać jak zwykłe uszkodzenie miejskiej infrastruktury. Otwarta studzienka znajdująca się na chodniku, ulicy lub parkowej alejce stanowi jednak bezpośrednie zagrożenie dla przechodniów, rowerzystów i osób poruszających się po zmroku. Szczególnie narażone są dzieci, seniorzy oraz osoby z niepełnosprawnością wzroku.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Łodzi. Jeden z mieszkańców zauważył brak zabezpieczenia studzienki na terenie parku i nie przeszedł obojętnie. Dzięki jego reakcji na miejsce skierowano patrol straży miejskiej.
Otwarta studzienka znajdowała się na parkowej alejce
Po przyjeździe funkcjonariusze potwierdzili, że zgłoszenie dotyczy rzeczywistego zagrożenia. Otwór znajdował się w miejscu, po którym regularnie poruszają się spacerowicze. Osoba, która nie zauważyłaby go odpowiednio wcześnie, mogłaby wpaść do środka i doznać poważnych obrażeń.
Pierwszym zadaniem strażników było odgrodzenie niebezpiecznego fragmentu alejki. Wokół studzienki rozciągnięto taśmę ostrzegawczą, aby osoby korzystające z parku mogły ominąć zagrożenie. Następnie sprawę przekazano odpowiednim służbom technicznym, które miały zająć się trwałym zabezpieczeniem otworu i usunięciem usterki.
Informację o interwencji opublikowała 31 lipca Straż Miejska w Łodzi. Funkcjonariusze podziękowali mieszkańcowi za szybką reakcję i podkreślili, że nawet zgłoszenie dotyczące pozornie niewielkiego problemu może zapobiec poważnemu wypadkowi.
Strażnicy apelują do mieszkańców
Straż miejska zajmuje się nie tylko osobami łamiącymi przepisy porządkowe. Funkcjonariusze reagują również na uszkodzenia miejskiej infrastruktury, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo. Dotyczy to między innymi otwartych studzienek, zwisających elementów konstrukcji, przewróconych znaków, głębokich wyrw w chodniku czy niezabezpieczonych miejsc prowadzonych prac.
Jak podaje o2.pl, łódzcy strażnicy zaapelowali, aby mieszkańcy nie wahali się przekazywać takich informacji. Szybkie zgłoszenie pozwala oznaczyć niebezpieczne miejsce jeszcze przed przyjazdem ekipy technicznej.
Szczególnie ważne jest dokładne określenie lokalizacji. Dyżurnemu należy przekazać nazwę ulicy, najbliższy numer budynku, charakterystyczny punkt albo dokładne miejsce w parku. Jeśli można to zrobić bez narażania siebie, warto również opisać wielkość zagrożenia i poinformować, czy ktoś już został poszkodowany.
Pod jaki numer zgłosić otwartą studzienkę?
W Łodzi zgłoszenia interwencyjne do straży miejskiej są przyjmowane całodobowo pod bezpłatnym numerem 986. Oficjalne dane kontaktowe znajdują się na stronie Straży Miejskiej w Łodzi. Ten sam numer funkcjonuje jako numer interwencyjny straży miejskich i gminnych również w innych miejscowościach, w których działa taka formacja.
Jeżeli otwarta studzienka stwarza bezpośrednie zagrożenie życia, ktoś do niej wpadł lub doszło do wypadku, należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112. Nie powinno się samodzielnie wchodzić do studzienki ani próbować przesuwać ciężkiej pokrywy. Może być niestabilna, a pod powierzchnią mogą znajdować się przewody, instalacje lub woda.
Do czasu przyjazdu służb najlepiej ostrzegać innych przechodniów z bezpiecznej odległości. Nie wolno jednak używać przypadkowych przedmiotów, które same mogłyby stać się przeszkodą dla pieszych lub kierowców.
Jedno zgłoszenie może zapobiec wypadkowi
W łódzkim parku nikomu nic się nie stało. Było to możliwe między innymi dzięki temu, że mieszkaniec szybko zauważył zagrożenie i postanowił je zgłosić. Strażnicy mogli odgrodzić studzienkę, zanim doszło do niebezpiecznego zdarzenia.
Służby przypominają, że brak reakcji może mieć poważne konsekwencje. Otwarta studzienka po zmroku, podczas deszczu albo w miejscu zasłoniętym przez roślinność może być praktycznie niewidoczna. Krótki telefon pod numer 986 może więc uchronić przypadkową osobę przed bolesnym upadkiem i poważnymi obrażeniami.
To też może cię zainteresować: Barbara Kurdej-Szatan zadebiutowała w "Dzień dobry TVN". Po programie w sieci zawrzało
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Gwałtowne burze przeszły przez Polskę. Zdjęcia pokazują skalę zniszczeń