Krwistoborowik szatański może zrobić ogromne wrażenie podczas spaceru po lesie, ale zdecydowanie nie powinien trafić do koszyka. Ten niezwykle rzadki gatunek jest w Polsce objęty ścisłą ochroną, a jego zjedzenie może wywołać gwałtowne zatrucie. Ekspert, który natrafił na wyjątkowo dorodny okaz, porównał go nawet do „talerza satelitarnego”.


Sezon grzybowy trwa, a w lasach można natrafić nie tylko na popularne borowiki, podgrzybki czy maślaki. Czasami pojawiają się gatunki tak rzadkie, że ich znalezienie staje się prawdziwą przyrodniczą sensacją.


Właśnie takim grzybem jest krwistoborowik szatański (Rubroboletus satanas), dawniej powszechnie nazywany borowikiem szatańskim. W Polsce występuje wyjątkowo rzadko i jest gatunkiem ściśle chronionym.


„Grzyb jak talerz satelitarny”. Ekspert pokazał niezwykły okaz


Na wyjątkowo duży owocnik natrafił Piotr Grześ, leśnik i klasyfikator grzybów prowadzący profil „Grzybów znawca”.


Rozmiary znaleziska zrobiły na nim takie wrażenie, że w nagraniu określił okaz mianem „grzyba jak talerz satelitarny”. Zwrócił również uwagę na zapach dojrzałego grzyba, który może być bardzo nieprzyjemny i przypominać m.in. gnijącą cebulę.


Porównanie do talerza satelitarnego wcale nie jest dużą przesadą. Kapelusz krwistoborowika szatańskiego może osiągać około 25–30 cm średnicy. Do tego dochodzi bardzo gruby, pękaty trzon, przez co dorosły okaz wygląda wyjątkowo masywnie.


Jasny kapelusz i czerwony trzon. Tak może wyglądać „szatan”


Jedną z najbardziej charakterystycznych cech tego gatunku jest nietypowe zestawienie kolorów.


Kapelusz zwykle pozostaje bardzo jasny – może być białawy, kremowy, szarawy lub lekko oliwkowy. Znacznie bardziej wyrazisty jest spód kapelusza oraz masywny trzon, na których u dojrzałych okazów pojawiają się czerwone i karminowe odcienie.


Nie należy jednak próbować rozpoznawać gatunku wyłącznie po jednym szczególe.
Wygląd grzybów zmienia się wraz z wiekiem i warunkami środowiskowymi, a krwistoborowika można pomylić z innymi borowikowatymi. Sanepid przypomina, że kolor, zapach czy smak nie są wystarczającą metodą oceny, czy znaleziony grzyb jest bezpieczny.


Nie zrywaj go nawet z ciekawości


W tym przypadku istnieją aż dwa powody, żeby pozostawić grzyba dokładnie tam, gdzie rośnie.


Pierwszy to jego toksyczność. Drugi – ścisła ochrona gatunkowa.


Krwistoborowik szatański należy do najrzadszych grzybów występujących w Polsce. Lasy Państwowe podają, że znanych jest zaledwie kilkanaście stanowisk tego gatunku, a jego status oceniany jest jako krytycznie zagrożony.


Nie powinno się więc wycinać owocnika tylko po to, aby zabrać go do domu, zrobić zdjęcie lub później próbować ustalić jego gatunek.


Jeżeli trafimy na podobny okaz, najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie go na miejscu i wykonanie fotografii bez niszczenia stanowiska.


Gdzie można spotkać krwistoborowika szatańskiego


To nie jest gatunek, który rośnie w każdym lesie.


Krwistoborowik szatański lubi przede wszystkim ciepłe i nasłonecznione miejsca oraz gleby bogate w wapń. Występuje w lasach liściastych, szczególnie w sąsiedztwie dębów, buków, grabów i lip.

Piotr Grześ zwracał uwagę, że prawdziwego „szatana” można szukać raczej na nagrzanych skarpach i skrajach lasów liściastych niż w typowym lesie iglastym.

W Polsce spotkanie z nim należy do rzadkości. W 2025 roku Lasy Państwowe informowały m.in. o odkryciu kolejnego stanowiska tego gatunku w Poznaniu.


Zjedzenie może skończyć się gwałtownym zatruciem


Krwistoborowik szatański jest klasyfikowany jako grzyb trujący.


Najczęściej powoduje silne objawy ze strony układu pokarmowego. Mogą wystąpić nudności, gwałtowne wymioty, biegunka i bóle brzucha, prowadzące w cięższych przypadkach do odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych.


Objawy po grzybach należących do tej grupy zwykle mogą rozwinąć się w ciągu kilku godzin od spożycia. Portal abcZdrowie opisuje również możliwe pocenie, spadki ciśnienia czy zaburzenia widzenia.


Nie należy więc eksperymentować z obróbką termiczną ani próbować nawet niewielkich fragmentów niepewnego grzyba.


Sanepid przypomina prostą zasadę: zbieramy wyłącznie gatunki, których jesteśmy absolutnie pewni.


„Szatan” z koszyka często wcale nie jest prawdziwym szatanem


Nazwa może powodować dodatkowe zamieszanie.


W wielu regionach Polski mianem „szatana” grzybiarze potocznie określają goryczaka żółciowego, który przypomina prawdziwka i ma bardzo gorzki smak.


To jednak zupełnie inny gatunek niż krwistoborowik szatański. Prawdziwy Rubroboletus satanas ma jasny kapelusz, charakterystyczne czerwone elementy i jest w Polsce bardzo rzadki.


Z tego względu opowieści o „pełnych koszach szatanów” najczęściej nie dotyczą prawdziwego krwistoborowika szatańskiego.


Podejrzewasz zatrucie grzybami. Nie czekaj na rozwój objawów


Jeżeli istnieje podejrzenie spożycia trującego grzyba, nie warto czekać, aż dolegliwości same miną.


Serwis pacjent.gov.pl zaleca natychmiastowy kontakt z numerem 112 albo zgłoszenie się na SOR. Nie należy samodzielnie wywoływać wymiotów bez polecenia lekarza lub dyspozytora. Jeśli pozostały fragmenty grzybów lub potrawy, warto je zachować, ponieważ mogą pomóc w identyfikacji przyczyny zatrucia.


Zobaczysz go w lesie, zostaw na miejscu


Spotkanie krwistoborowika szatańskiego może być dla grzybiarza dużą atrakcją. To efektowny, ogromny i wyjątkowo rzadki gatunek, którego większość osób nigdy nie zobaczy na własne oczy.


Właśnie dlatego zamiast sięgać po nóż, lepiej sięgnąć po telefon i zrobić zdjęcie.


Grzyb jest zarówno trujący, jak i ściśle chroniony. Jego miejsce jest w lesie, a nie w koszyku.

To też może cię zainteresować: Data urodzenia ma wskazywać imię twojego Anioła Stróża. Sprawdź, kto według tradycji czuwa nad tobą

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Te 5 znaków zodiaku może dostać finansową szansę w październiku. Pieniądze mogą pojawić się niespodziewanie