Nie jest to nowe świadczenie, lecz możliwość łączenia własnej emerytury z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. Choć przepisy są takie same dla wszystkich, wysokość dodatkowych pieniędzy różni się w zależności od instytucji wypłacającej świadczenie. Najmniej zyskują wdowy i wdowcy z ZUS i KRUS, a najwięcej osoby objęte systemami mundurowymi.
Różnice sięgają nawet ponad 200 zł miesięcznie i mają konkretne przyczyny systemowe.
Na czym polega renta wdowia i jak jest liczona?
Renta wdowia została wprowadzona w 2024 roku jako reforma umożliwiająca łączenie świadczeń. Do tej pory senior musiał wybierać: albo własna emerytura, albo renta rodzinna po zmarłym małżonku. Obecnie można pobierać oba świadczenia jednocześnie, choć w określonej proporcji.
W latach 2025–2026 obowiązuje zasada, zgodnie z którą senior otrzymuje jedno świadczenie w pełnej wysokości oraz 15 proc. drugiego. To uprawniony decyduje, czy korzystniejsze będzie zachowanie pełnej emerytury i części renty rodzinnej, czy odwrotnie. Od 2027 roku udział drugiego świadczenia wzrośnie do 25 proc., co powinno przełożyć się na wyższe wypłaty.
Ile wynosi renta wdowia w zależności od instytucji?
Pierwsze oficjalne dane na temat przeciętnej wysokości renty wdowiej podało Ministerstwo Rodziny. Wynika z nich, że kwoty różnią się w zależności od systemu, z którego pochodzi podstawowe świadczenie.
Najniższe dodatki trafiają do osób pobierających emerytury z KRUS – średnio 278,18 zł brutto. W przypadku ZUS przeciętna renta wdowia wynosi 353,94 zł brutto.
Wyższe kwoty dotyczą emerytów mundurowych. Świadczeniobiorcy Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA otrzymują średnio 434,89 zł brutto, osoby objęte systemem emerytalnym MON – 468 zł brutto, a najwyższe kwoty wypłaca Biuro Emerytalne Służby Więziennej: przeciętnie 480,15 zł brutto.
Skąd biorą się różnice w wypłatach?
Choć mogłoby się wydawać, że renty wdowie dla mundurowych są „z definicji” korzystniejsze, przepisy wprowadzają mechanizm ograniczający wysokość świadczeń. Łączna kwota wypłat w ramach zbiegu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności minimalnej emerytury. Obecnie oznacza to limit 5 636,73 zł brutto.
Różnice nie wynikają więc z innych zasad naliczania renty wdowiej, lecz z wysokości świadczeń bazowych. Emerytury rolnicze są przeciętnie najniższe, co wiąże się z odmiennym systemem finansowania i sposobem wyliczania świadczeń w KRUS. Z kolei świadczenia mundurowe są średnio wyższe, ponieważ obowiązują w nich korzystniejsze zasady naliczania emerytur, co przekłada się także na wyższe renty rodzinne i – w konsekwencji – wyższy „dodatek wdowi”.
Waloryzacja od marca podniesie renty wdowie
Od 1 marca wypłaty wdów i wdowców wzrosną w wyniku waloryzacji. Według prognoz podwyżka może wynieść 5,08 proc. Oznacza to, że osoby otrzymujące obecnie świadczenia netto w przedziale około 1 700–2 000 zł mogą zyskać około 85–95 zł „na rękę” miesięcznie. Przy wyższych emeryturach wzrost może przekroczyć 150 zł netto.
W górę pójdzie także maksymalny limit łącznych wypłat w ramach renty wdowiej. Po waloryzacji może on wzrosnąć do około 5 923 zł brutto, choć ostateczna kwota zostanie potwierdzona pod koniec lutego.
Renta wdowia to realna pomoc, ale nie dla wszystkich taka sama
Renta wdowia poprawiła sytuację finansową wielu seniorów i przełamała wieloletnie ograniczenie w łączeniu świadczeń. Dane pokazują jednak, że system nadal odzwierciedla wcześniejsze różnice pomiędzy poszczególnymi grupami emerytów.
Dla wdów i wdowców z ZUS i KRUS dodatkowe kilkaset złotych to często wyraźna ulga w budżecie domowym, ale skala wsparcia jest przeciętnie mniejsza niż w systemach mundurowych. Kolejne lata, w tym podniesienie udziału drugiego świadczenia do 25 proc. od 2027 roku, pokażą, czy renta wdowia będzie w większym stopniu wyrównywać te różnice.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. Gdy teściową wypisano ze szpitala, od razu usłyszałam, że mam obowiązek przychodzić do niej dwa razy dziennie
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Przelałam synowi pieniądze na nowy telefon": Wieczorem synowa zadzwoniła i oznajmiła, że nic mi nie kupią, a pieniądze zostaną u nich