Artysta zmarł 29 kwietnia 2026 roku w wieku 86 lat. Informację o jego odejściu potwierdziła jego żona, Kimberly Hastings Coe; przyczyny śmierci nie podano do publicznej wiadomości.

Coe był artystą, którego trudno było zamknąć w jednej definicji. Dla jednych pozostawał symbolem bezkompromisowej wolności w country, dla innych postacią kontrowersyjną i budzącą skrajne emocje. Nie zmienia to faktu, że jego piosenki na trwałe weszły do historii amerykańskiej muzyki.

Autor hitu, który znały miliony

David Allan Coe zapisał się w historii nie tylko jako wykonawca, ale również jako autor utworów śpiewanych przez innych artystów. To on napisał „Take This Job and Shove It”, piosenkę rozsławioną przez Johnny’ego Paychecka. Utwór stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych hymnów ludzi pracy i do dziś pozostaje ważnym elementem kultury country.

Jako wykonawca Coe największą popularność zdobył dzięki takim utworom jak „You Never Even Called Me by My Name”, „The Ride”, „Mona Lisa Lost Her Smile” czy „Longhaired Redneck”. Billboard przypomina, że „You Never Even Called Me by My Name” dotarło w 1975 roku do 8. miejsca listy country i stało się jednym z jego najbardziej trwałych przebojów.

Od trudnej młodości do sceny w Nashville

David Allan Coe urodził się w 1939 roku w Akron w stanie Ohio. Jego życiorys od początku odbiegał od typowej drogi muzycznej kariery. Zanim trafił do Nashville, przez lata zmagał się z problemami prawnymi i pobytami w zakładach karnych. Te doświadczenia później mocno wpłynęły na jego artystyczny wizerunek oraz teksty piosenek.

Po wyjściu na wolność zaczął budować pozycję w świecie muzyki. Najpierw zwrócił uwagę jako autor piosenek, a przełom przyniósł sukces utworu „Would You Lay With Me (In a Field of Stone)”, nagranego przez Tanyę Tucker. To otworzyło mu drogę do większej kariery w Nashville.

„Mysterious Rhinestone Cowboy” i narodziny legendy

W 1974 roku Coe wydał album „The Mysterious Rhinestone Cowboy”, który pomógł zbudować jego charakterystyczny sceniczny wizerunek. W kolejnych latach stał się jednym z artystów kojarzonych z ruchem outlaw country — nurtem odrzucającym wygładzone brzmienie Nashville i stawiającym na surowszą, bardziej osobistą opowieść.

W tej muzyce było miejsce na bunt, gorzkie historie, humor, prowokację i outsiderów. Coe idealnie pasował do takiej estetyki. Nie kreował się na grzecznego gwiazdora. Jego sceniczna persona była chropowata, przerysowana i świadomie niepokorna.

Talent, którego nie da się oddzielić od kontrowersji

Dziedzictwo Davida Allana Coe pozostaje niejednoznaczne. Artysta był ceniony za szczerość, wyrazisty styl i wpływ na country, ale równocześnie przez lata krytykowano go za nagrania zawierające treści rasistowskie, mizoginiczne i homofobiczne. Sam Coe odrzucał oskarżenia o rasizm, jednak kontrowersje na stałe stały się częścią dyskusji o jego twórczości.

Problemy pojawiały się także poza sceną. W 2015 roku Coe przyznał się do utrudniania działań amerykańskiej administracji podatkowej, a rok później został zobowiązany do zapłaty ponad 980 tys. dolarów zaległości i skazany na trzy lata probacji.

Odszedł artysta, którego nie dało się zignorować

David Allan Coe był postacią skrajną: utalentowaną, wpływową, kontrowersyjną i trudną do jednoznacznej oceny. Przez dekady budował własną legendę poza głównym nurtem, a jego piosenki trafiały do słuchaczy, którzy w country szukali nie tylko melodii, ale też opowieści o buncie, pracy, samotności i życiu poza schematem.

Po jego odejściu zostaje dorobek, który wciąż będzie dzielić, fascynować i prowokować do rozmowy. Jedno jest pewne: historia outlaw country bez Davida Allana Coe byłaby niepełna.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Znalazłam miłość po 70., ale dla parafii to był grzech": Proboszcz kazał mi wrócić na klęcznik

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Poruszające sceny na pogrzebie Łukasza Litewki. Ten moment zostanie w pamięci na długo