Aida Kosojan-Przybysz po swoich przodkach odziedziczyła dar jasnowidzenia. Pochodząca z Gruzji jasnowidząca miała wizję dotycząca marca 2022 roku.

Wróżka Aida zdradziła swoją wizję

Aida w jednym z wywiadów przyznała, że jest w stanie zajrzeć w przyszłość nie tylko konkretnego człowieka, ale także większych zbiorowości. Przypomniała, że trafnie przewidziała, że rok 2020 będzie "rokiem maski" - to właśnie wtedy mieliśmy do czynienia z początkiem epidemii koronawirusa, która zmusiła nas do noszenia ochronnych maseczek.

Aida Kosojan - Przybysz/ screen yt
Aida Kosojan - Przybysz/ screen yt

Pytana o 2022 rok stwierdziła, że będzie to "rok korytarza". Ma to być okres, w którym będziemy przechodzić ze starego porządku do nowego. W tym czasie będziemy "poszukiwać dla siebie odpowiednich drzwi i pasującego klucza". Zaznaczyła jednocześnie, że nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której lęki przejmą nad nami kontrolę.

Marzec 2022 roku będzie powrotem do przeszłości

Wizjonerka podkreśliła, że w żadnym razie, nie powinniśmy ulegać lękowi i strachowi, gdyż te "odcinają nas od rzeczywistości, od samych siebie".

Zdaniem Aidy marzec 2022 roku będzie przełomowym okresem dla wielu z nas. Powinniśmy w tym czasie przypomnieć sobie o przeszłości. Taka retrospekcja może dać nam wiele wskazówek na kolejne miesiące.

Sprawdź pocztę, nieodczytane wiadomości, mogą one mieć dla ciebie ważny przekaz

- pisała Aida.

Cały przekaz jasnowidzki możesz przeczytać w poniższym poście:

ZOBACZ, O CZYM JESZCZE PISALIŚMY W OSTATNICH DNIACH NA PORTALU „ZYCIE.NEWS”: Zenek Martyniuk zdradził prawdę na temat swojego małżeństwa z Danutą Martyniuk. "W żadnym związku nie ma tylko dobrych chwil, pojawiają się problemy"

JAK INFORMOWAŁ PORTAL „ZYCIE.NEWS”: Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o trudnych chwilach, jakie przeżywa jej rodzina. Aktorka zdradza: "Rafał nie chciał pokazać dzieciom, że się boi"

Z ŻYCIA ZNANYCH LUDZI INFORMOWALIŚMY NA PORTALU „ZYCIE.NEWS O: Brytyjczycy drżą z obawy o swoją królową. Elżbieta II znajduje się pod stałą obserwacją lekarzy. Z jakiego powodu