W mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim policjanci znaleźli ciała jego rodziców oraz młodszej siostry. Sąsiedzi nie mogą uwierzyć w to, co się wydarzyło. Jeden z mieszkańców bloku, który od lat znał rodzinę, opowiedział o ich codziennym życiu. Wspominał wspólne spotkania, życzliwość i zainteresowanie strzelectwem. Przyznał również, że zachowanie samego 24-latka wyraźnie różniło się od postawy jego rodziców.
Sąsiad wspomina rodzinę sprawcy strzelaniny w Krakowie. „Tacy pogodni ludzie”
Tragiczne wydarzenia z 7 listopada 2026 roku wstrząsnęły nie tylko Krakowem, ale również mieszkańcami Ostrowca Świętokrzyskiego. To właśnie tam mieszkała rodzina Michała O., zatrzymanego po sobotnim ataku na Rynku Głównym.
W mieszkaniu na ostatnim piętrze jednego z bloków funkcjonariusze odnaleźli ciała trzech osób. Policja potwierdziła, że są to rodzice 24-latka oraz jego młodsza siostra.
Dla sąsiadów wiadomość o tragedii była ogromnym wstrząsem.
W rozmowie z „Faktem” Zdzisław Szostak, który mieszkał drzwi w drzwi z rodziną, przyznał, że dobrze znał rodziców zatrzymanego. Utrzymywali sąsiedzkie relacje, a nawet wspólnie świętowali sylwestra.
„Tacy pogodni ludzie” – wspominał mężczyzna.
Podkreślił, że byli otwarci, życzliwi i trudno mu zrozumieć, co wydarzyło się w ich mieszkaniu.
Rodzice byli otwarci, syn trzymał się na uboczu. Sąsiedzi ujawnili szczegóły
Z relacji mieszkańców bloku wynika, że Michał O. zachowywał się inaczej niż jego rodzice.
Podczasad gdy małżeństwo chętnie rozmawiało z sąsiadami, 24-latek unikał bliższych kontaktów.
Jedna z mieszkanek wspominała, że mężczyzna rzadko się odzywał, a wychodząc z budynku, często miał na głowie kaptur.
Zdarzało się, że nawet nie odpowiadał na powitanie.
Kobieta przyznała również, że nigdy nie widziała go ubranego w wojskowy mundur.
Sąsiedzi podkreślają jednak, że wcześniej nie słyszeli z mieszkania awantur ani odgłosów wskazujących na poważne konflikty rodzinne.
W ich oczach była to zwyczajna rodzina, która nie sprawiała problemów.
Ojciec i syn regularnie jeździli na strzelnicę. Sąsiad wiedział o broni
Zdzisław Szostak opowiedział również o wspólnej pasji ojca i syna.
Według jego relacji obaj interesowali się strzelectwem i regularnie odwiedzali pobliską strzelnicę.
Mieli pojawiać się tam w niedzielne poranki.
Sąsiad wiedział także, że w mieszkaniu przechowywana jest broń. Nie uważał jednak tego za coś niebezpiecznego, ponieważ strzelectwo traktował jako ich hobby.
Dopiero po tragedii informacja o broni zaczęła budzić szczególne zainteresowanie.
Śledczy badają obecnie, skąd pochodziło uzbrojenie wykorzystane podczas ataku oraz czy broń przechowywana w mieszkaniu miała związek z tragicznymi wydarzeniami.
Samo legalne posiadanie broni i zainteresowanie strzelectwem nie świadczy jednak o zamiarze popełnienia przestępstwa.
Siostra Michała O. przyjechała do rodziców. Tragiczny finał rodzinnych odwiedzin
W mieszkaniu odnaleziono również ciało 21-letniej siostry zatrzymanego.
Jak wynika z relacji sąsiadów, młoda kobieta na co dzień mieszkała w Krakowie. Do Ostrowca Świętokrzyskiego miała przyjechać, aby odwiedzić rodziców.
Kobieta studiowała na Akademii Sztuk Pięknych i rozwijała swoje zainteresowania artystyczne.
Nikt z mieszkańców bloku nie spodziewał się, że rodzinne odwiedziny zakończą się tragedią.
Policja potwierdziła, że w mieszkaniu znaleziono ciała 53-letniego ojca, 52-letniej matki oraz 21-letniej siostry Michała O.
Na ciałach ujawniono obrażenia wskazujące na możliwość użycia broni palnej.
Dokładne okoliczności ich śmierci są nadal przedmiotem postępowania.
Sąsiedzi zostali ewakuowani. Do mieszkań wrócili dopiero po północy
Po sobotniej strzelaninie w Krakowie policjanci rozpoczęli działania w miejscu zamieszkania zatrzymanego 24-latka.
Ze względów bezpieczeństwa część mieszkańców bloku została ewakuowana.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze, technicy kryminalistyczni oraz służby odpowiedzialne za sprawdzenie lokalu.
Według relacji mieszkańców do swoich mieszkań mogli wrócić dopiero po północy.
W tym czasie policja nadal zabezpieczała teren i prowadziła czynności związane z wyjaśnianiem tragedii.
Sobotnie wydarzenia pozostawiły wiele pytań, szczególnie dotyczących tego, co wydarzyło się w mieszkaniu przed atakiem w Krakowie.
Tragedia w Krakowie. Śledczy wyjaśniają śmierć dziewięciu osób
W sobotę, 7 listopada, uzbrojony napastnik otworzył ogień do przypadkowych osób w centrum Krakowa.
W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Sprawca został zatrzymany po interwencji policjantów.
Kilka godzin później w jego rodzinnym mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim odnaleziono ciała trzech kolejnych osób.
Prokuratura musi teraz ustalić dokładny przebieg obu zdarzeń, przyczyny śmierci członków rodziny oraz możliwy związek między tragediami.
Dla sąsiadów Michała O. szczególnie trudne pozostaje pogodzenie wspomnień o spokojnej, życzliwej rodzinie z dramatycznym odkryciem dokonanym przez policję. Jak przyznają, wcześniej nic nie wskazywało na to, że za drzwiami dobrze znanego im mieszkania może wydarzyć się taka tragedia.
To też może cię zainteresować: Oto co wiemy o rodzinie sprawcy strzelaniny w Krakowie. W mieszkaniu znaleziono trzy ciała
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ranny policjant potrzebuje pilnej pomocy. Wojsko apeluje do Polaków