Jak podaje portal "Radio Zet", Główny Inspektorat Sanitarny wydał ważny komunikat o wycofaniu ze sprzedaży na terenie całego kraju herbatki dla osób odchudzających się. W produkcie wykryto niebezpieczną dla zdrowia substancję. Zaleca się bezwzględne zaprzestanie stosowania wycofanej herbatki.

GIS wydaje pilne ostrzeżenie

GIS zdecydował o wycofaniu ze sprzedaży herbatki stoswanej przez osoby odchudzające się. Produkt ma pobudzać pracę jelit i wspomagać spalanie tłuszczów. Niestete dwie partie herbatki zostały skażona niebezpieczną dla zdrowia substancją - tlenkiem etylenu. Spożywanie tego produktu może być niebezpieczne dla zdrowia!

Wycofany produkt to herbatka dla odchudzających się APTEO, której producentem jest firma Synoptis Pharma. Ze sprzedaży wycofano partie o numerze: L:21/139N z minimalnym terminem ważności do maja 2023 roku oraz L:21/307N z datą ważności do listopada 2023 roku.

Producent wstrzymał wyżej wymienione partie herbatki dla odchudzających się ze sprzedaży i prowadzi obecnie proces przyjmowania zwrotów. Cały proces nadzorowany jest przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Niebezpieczny tlenek etylenu

Substancja wykryta we wspomnianych partiach jest niebezpieczna dla zdrowia. Specjaliści wskazują, że wykazuje się on działaniem genotoksycznym i rakotwórczym. Każdy, kto znajdzie produkt ze wskazanych partii, powinien jak najszybciej zaprzestać całkowitego stosowania skażonej partii.

Tlenek etylenu może prowadzić również do problemów z płodnością. Są również podejrzenia, że może wywoływać uszkodzenia płodu. Przy długotrwałym narażeniu na kontakt z substancją, może dojść do uszkodzenia organów.

Sklep/ YouTube @Spożywcza TV
Sklep/ YouTube @Spożywcza TV

Zdarzyło się wam kupienie produktu wycofanego ze sprzedaży?

To też może cię zainteresować: Kolejne smutne doniesienia płyną z Ukrainy. Pocisk spadł w pobliżu szpitala

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Dzieci w Rosji zrobiły plakat i z kwiatami poszły z rodzicami pod ukraińską ambasadę. Zostały aresztowane przez policję

O tym się mówi: Jacht Putina przechwycony przez Anonymous. Warte niemal 100 milionów dolarów maleństwo zwiało "do piekła"