We wtorek, 27 października, w Wiśle odnaleziono ciało, przy którym znajdowały się dokumenty należące do poszukiwanej nastolatki. Mimo tego prokuratura nadal nie potwierdziła oficjalnie tożsamości zmarłej osoby. Pojawiła się bowiem poważna przeszkoda, która może uniemożliwić rodzinie rozpoznanie ciała. Śledczy wyjaśniają, jakie działania zostaną podjęte.
Od ponad dwóch tygodni rodzina 13-letniej Roksany czekała na wiadomości o jej losie. Dziewczynka zaginęła 10 października 2026 roku, a poszukiwania prowadzono między innymi w okolicach warszawskich Bulwarów Wiślanych.
We wtorek pojawiły się informacje, które wywołały ogromne poruszenie.
W rejonie Mostu Świętokrzyskiego odnaleziono ciało. Osoby zaangażowane w poszukiwania niemal natychmiast przekazały, że ich zdaniem jest to zaginiona nastolatka.
Prokuratura zachowuje jednak ostrożność.
Przy ciele znaleziono dokumenty Roksany. Pojawiły się nowe informacje
Do odkrycia doszło 27 października przed południem.
W poszukiwaniach uczestniczył Daniel Dymiński, ojciec Krzysztofa, który zaginął w Warszawie w maju 2023 roku.
Mężczyzna od lat prowadzi własne działania poszukiwawcze na Wiśle i pomaga innym rodzinom szukającym bliskich.
Tym razem współpracował z grupą osób zaangażowanych w odnalezienie Roksany.
Po zauważeniu ciała powiadomiono policję, która rozpoczęła czynności pod nadzorem prokuratury.
Jak ustalił „Super Express”, przy zmarłej osobie znaleziono dokumenty należące do Roksany oraz ozdobę ze zdrobnieniem jej imienia.
Wcześniej informowano również o telefonie komórkowym znajdującym się w pobliżu ciała.
To właśnie osobiste przedmioty sprawiły, że uczestnicy poszukiwań nabrali przekonania, iż odnaleźli nastolatkę.
Śledczy podkreślają jednak, że formalna identyfikacja wymaga czegoś więcej.
Prokuratura nie potwierdziła tożsamości. Dlaczego dokumenty nie wystarczą?
Choć odnalezione rzeczy mogą stanowić ważne wskazówki, nie pozwalają na jednoznaczne ustalenie tożsamości zmarłej osoby.
Prokuratura musi wykluczyć możliwość pomyłki.
Samo posiadanie dokumentów czy innych przedmiotów należących do określonej osoby nie stanowi bowiem wystarczającego dowodu identyfikacyjnego.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prokurator Marzena Kiełek-Łopińska, potwierdziła, że tożsamość odnalezionej osoby nadal pozostaje nieustalona.
W oficjalnej dokumentacji ciało jest więc na razie określane jako N.N., czyli osoba o nieustalonej tożsamości.
To ważne rozróżnienie, ponieważ wcześniejsze wypowiedzi uczestników poszukiwań mogły sugerować, że sprawa została już definitywnie wyjaśniona.
Rodzina może nie rozpoznać ciała. Prokuratura wyjaśnia przyczynę
Najnowsze informacje wskazują, że identyfikacja może okazać się szczególnie trudna.
Jak przekazała prokurator Marzena Kiełek-Łopińska, stan odnalezionego ciała może uniemożliwić jego jednoznaczne rozpoznanie przez najbliższych.
„Ze względu na duży rozkład zwłok, nie jest jednoznaczne, czy rodzinie uda się potwierdzić lub zaprzeczyć tożsamość zmarłej” – powiedziała rzeczniczka w rozmowie z „Super Expressem”.
Oznacza to, że nawet jeśli bliscy zostaną poproszeni o udział w identyfikacji, jej wynik może nie być rozstrzygający.
W takiej sytuacji śledczy mogą skorzystać z innych metod ustalania tożsamości, w tym badań porównawczych DNA.
Na razie nie przedstawiono informacji o wynikach takich badań.
Roksana zaginęła 10 października. Szukano jej ponad dwa tygodnie
Poszukiwana nastolatka mieszkała na warszawskiej Ochocie.
10 października wyszła z domu, planując spotkanie ze znajomymi. Późniejsze informacje wskazywały, że mogła przebywać w rejonie Bulwarów Wiślanych.
Po pewnym czasie kontakt z dziewczynką się urwał.
Rodzina zgłosiła zaginięcie, a w poszukiwania zaangażowali się policjanci, ratownicy, nurkowie i osoby prywatne.
Szczególną uwagę poświęcano okolicom Mostu Świętokrzyskiego.
Właśnie w tym rejonie, 27 października, dokonano odkrycia.
Według relacji osób uczestniczących w poszukiwaniach ciało znajdowało się niedaleko miejsca, w którego pobliżu dziewczynka miała być widziana po raz ostatni.
Co dalej ze sprawą 13-letniej Roksany? Zaplanowano kolejne czynności
Prokuratura zapowiedziała przeprowadzenie sekcji zwłok jeszcze w tym tygodniu.
Badanie ma pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zgonu, choć nie wszystkie odpowiedzi muszą być znane bezpośrednio po jego zakończeniu.
Niezależnie od tego konieczne pozostaje jednoznaczne ustalenie tożsamości zmarłej osoby.
Na 28 października 2026 roku nie ma oficjalnego potwierdzenia, że ciało odnalezione w Wiśle należy do zaginionej Roksany.
Nie ustalono również publicznie przyczyny zgonu ani przebiegu wydarzeń poprzedzających odnalezienie ciała.
Dlatego nie należy przesądzać, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy do zdarzenia o innym charakterze.
Najbliższe czynności prokuratury mają przede wszystkim pozwolić odpowiedzieć na pytania, które pozostają bez odpowiedzi od dnia zaginięcia nastolatki.
To też może cię zainteresować: Przed Wszystkimi Świętymi ruszyły kontrole. Za ten błąd przy robieniu stroików grozi wysoka kara
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Skarbówka może zainteresować się nawet niewielkim przelewem. Banki zwracają uwagę na jeden szczegół