Jak przypomina portal "Super Express", 2 lutego doszło do dramatycznych wydarzeń w Osieku nad Notecią. W miejscowej przychodni zmarła 21-letnia kobieta, która była w 25. tygodniu ciąży. Nie udało się też uratować życia jej nienarodzonego dziecka. Na zlecenie prokuratury przeprowadzono sekcję zwłok młodej kobiety. Co udało się do tej pory ustalić?

Nie żyje ciężarna kobieta

W czwartek 2 lutego doszło do dramatycznych wydarzeń. 21-letnia kobieta zmarła w jednym z ośrodków zdrowia w Osieku nad Notecią. Wstępne ustalenia mówiły o tym, że ciężarna zasłabła na ulicy. Przechodnie postanowili doprowadzić ją do ośrodka zdrowia, który miał znajdować się w pobliżu.

Przyjmujący w placówce personel wykonał badania, ale przy wciąż pogarszającym się stanie zdrowia pacjentki, zdecydowano o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kiedy funkcje życiowe 21-latki ustały, od razu przystąpiono do próby ich przywrócenia. Bezskutecznie. Lekarze stwierdzili również zgon nienarodzonego dziecka 21-latki.

Szpital/YouTube @Telewizja Bolesławiec
Szpital/YouTube @Telewizja Bolesławiec

Co było przyczyną śmierci ciężarnej 21-latki?

Sekcja zwłok, jaka odbyła się na zlecenie prokuratury, pozwoliła wyjaśnić, co było bezpośrednią przyczyną zgonu młodej kobiety i jej nienarodzonego dziecka. Jak wskazał w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak, ciężarna zmarła z powodu "nagłego zatrzymania krążenia".

Owo zatrzymanie krążenia miało być wynikiem chorób, na jakie cierpiała 21-latka. Miało też dojść u niej do zatoru płucnego. "Przyczyną śmierci dziecka był związany z tym zgon wewnątrzmaciczny" - dodał Wawrzyniak.

Szpital/YouTube @Teraz Wiem
Szpital/YouTube @Teraz Wiem

To też może cię zainteresować: Wraca sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek. Czy znajomi zaginionej od początku wiedzieli, co się z nią stało

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Proroctwo mnicha Eustachiusza wciąż budzi zainteresowanie. Czy jego zapowiedzi wypełniły się, czy mroczne zapowiedzi wciąż czekają na spełnienie

O tym się mówi: Dziennikarz zapytał o ojca Tadeusza Rydzyka. Seniorzy nie przebierali w słowach mówiąc o kontrowersyjnym duchownym