Andrzej Duda jest jednym z najbardziej lubianych polityków w Polsce i cieszy się dosyć dużym zaufaniem społecznym dzięki czemu został wybrany w ubiegłym roku na drugą kadencję pokonując w wyścigu prezydenckim Rafała Trzaskowskiego.

Jest to tym samym ostatnia kadencja polityka jako głowy państwa i wiele jak podaje portal goniec.pl, wiele osób zastanawia się czy prezydent ma już jakieś plany na przyszłość.

Spokój na emeryturze, a może coś innego?

Andrzej Duda został zapytany o to co będzie robił po zakończeniu prezydentury przez dziennikarzy tygodnika „Sieci”, a jego odpowiedź zaskoczyła wiele osób.

Jak przyznał prezydent, na razie nie chce się nad tym zastanawiać i woli skupić się na wykonywaniu swoich obowiązków by móc odejść za cztery lata z poczuciem spełnienia.

„Robię to, co do mnie należy. A co będzie potem, będziemy się martwić, gdy przyjdzie ten moment. Mam wyższe wykształcenie, nawet doktorat, wiele rzeczy w życiu robiłem. Jestem zdrowy, mam dwie ręce. Poradzę sobie.” – powiedział Andrzej Duda w komentarzu dla „Sieci”.

Jak widać po wypowiedzi naszej głowy państwa, jest on pewien, że znajdzie odpowiednie zajęcie gdy przyjdzie na to pora i nie musi się tym w ogóle martwić.

Andrzej Duda / YouTube: TVP Info

Co o tym myślicie. Macie jakieś propozycje czym mógłby zająć się Andrzej Duda po zakończeniu swojej kadencji jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej?

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wzruszający gest przyjaźni Beaty Szydło w kierunku Jarosława Kaczyńskiego. Była pani premier towarzyszyła prezesowi PiS podczas ważnej okazji

Jak informował portal „Życie.news”: William i Kate postanowili złamać wieloletnią tradycję? Znana jest przyczyna tej sytuacji. Fani rodziny królewskiej są niepocieszeni

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Cezary Pazura po raz kolejny stanął na ślubnym kobiercu? Aktor pokazał wyjątkowe zdjęcie z Edytą Pazurą ze wspaniałej uroczystości

Sprawdź także ten artykuł: Absurdalne zarzuty biskupa. Teraz będzie musiał zapłacić za pomówienia dotyczące innego księdza i jego gosposi. O co chodzi