Jak informuje serwis „Super Express”, we wtorkowe popołudnie ogłoszenie nominacji do Fryderyków 2025 wywołało spore poruszenie w polskim świecie muzycznym, a w centrum uwagi znalazł się Kuba Badach. Jego album „Radio Edit” został wyróżniony szansą na tytuł Albumu Roku w kategorii Muzyka Rozrywkowa, co samo w sobie stanowi ważne osiągnięcie w jego karierze. Szczególnego znaczenia dodaje jednak fakt, że za teksty na płycie odpowiada jego żona, Aleksandra Kwaśniewska, czyniąc tę nominację nie tylko zawodowym sukcesem, ale także wyjątkowym, rodzinnym przedsięwzięciem.
Kuba Badach ma powody do radości
Wtorkowe ogłoszenie nominacji do Fryderyków 2025 ponownie przyciągnęło uwagę całego środowiska muzycznego w Polsce. Lista wyróżnionych artystów wywołała wiele komentarzy, a wśród nazwisk, które szczególnie przykuły zainteresowanie, znalazł się Kuba Badach. Jego album „Radio Edit” został dostrzeżony przez Akademię Fonograficzną i ma szansę powalczyć o tytuł Albumu Roku w kategorii Muzyka Rozrywkowa.
Dla samego artysty to istotny moment w karierze, jednak w tym przypadku nominacja ma również wyraźny, osobisty wymiar. Okazuje się bowiem, że projekt powstał przy współpracy z najbliższą osobą — jego żoną, Aleksandrą Kwaśniewską, która odpowiada za warstwę liryczną całego wydawnictwa. Dzięki temu album łączy w sobie nie tylko różne muzyczne inspiracje, ale także wspólne doświadczenia i wrażliwość dwojga twórców.
Tak zareagował Kuba Badach
„Radio Edit” to materiał, w którym słychać charakterystyczne dla Badacha połączenie stylów — od popu, przez soul, aż po funkowe brzmienia. Starannie dopracowane aranżacje i melodyjne kompozycje zostały uzupełnione tekstami, które nadają utworom bardziej osobisty i emocjonalny charakter. Taka synergia muzyki i słowa sprawiła, że album zyskał uznanie nie tylko słuchaczy, ale również ekspertów branżowych.
„Łałałiła! Dziękujemy! Samo znalezienie się w tym zacnym gronie to już zaszczyt" - napisała córka byłego prezydenta na Instagramie. Wpis opublikował także Kuba Badach. "No i ja na przykład jestem dzisiaj bardzo szczęśliwy i trochę pękam z dumy, nie będę ukrywał. Ogromnie dziękuję w imieniu swoim, Aleksandry małżonki - współautorki albumu oraz wszystkich wspaniałych muzyków, z którymi miałem zaszczyt nagrać "Radio Edit" – przekazał Badach.
To też może cię zainteresować: Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Wymowny wpis mówi wszystko
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nawet 600 zł zwrotu za sanatorium. Jest warunek
O tym się mówi: Strasburger został ojcem po 70-tce. Dziś mówi wprost, jak jest naprawdę