Jak informuje serwis „Super Express”, po 64 latach wspólnego życia Halina Kowalska została sama z ciszą, żałobą i rachunkami, które przerosły jej możliwości. Śmierć ukochanego męża była dla niej ciosem, ale prawdziwy dramat zaczął się chwilę później, gdy wyszło na jaw, że został po nim ogromny dług. Jak ustalił „Super Express”, to właśnie wtedy u cenionej aktorki zaczęły się poważne problemy ze zdrowiem — z każdym dniem było już tylko gorzej.
Tak poznała męża
Miłość Haliny Kowalskiej zaczęła się, gdy była jeszcze niepełnoletnia – i trwała aż do samego końca. Aktorka znana z kultowych produkcji „Nie lubię poniedziałku” i „Alternatywy 4” poznała przyszłego męża tuż przed osiemnastką.
Jak sama wspominała, było to nagłe, niewinne spotkanie na ulicy, które przerodziło się w uczucie na całe życie. Zakochali się bez pamięci, a ona od początku stawiała sprawę jasno: ślub albo nic. Oświadczyny przyszły błyskawicznie, choć na ceremonię musieli jeszcze chwilę poczekać.
Przez dekady tworzyli zgrany duet, wierny i oddany sobie bez reszty. Jesień życia postanowili spędzić w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Tam, po latach wspólnego życia, wzięli nawet ślub kościelny, jakby chcieli jeszcze raz przypieczętować swoją miłość. Niestety szczęście nie trwało długo – zaledwie cztery miesiące później mąż aktorki zmarł.
Halina Kowalska mierzy się z poważnymi problemami zdrowotnymi
Dla Haliny Kowalskiej był to cios, z którego już się nie podniosła. Żałoba po ukochanym szybko zmieniła się w strach, gdy okazało się, że mężczyzna zostawił po sobie ogromne długi. Aktorka została sama z pożyczką w wysokości 30 tysięcy złotych i widmem komornika, który mógł odebrać jej najcenniejsze pamiątki – wspomnienia po mężu i rodzicach. Publicznie błagała o pomoc, przyznając, że nie wiedziała o problemach finansowych, bo mąż chciał ją chronić.
Lawina nieszczęść odbiła się dramatycznie na jej zdrowiu. Choć mieszkańcy Skolimowa i ludzie dobrej woli próbowali ją wspierać, aktorka zaczęła się izolować, a jej stan psychiczny i pamięć gwałtownie się pogarszały. Dziś Halina Kowalska przebywa w szpitalnej części domu opieki, pod stałą opieką lekarzy. Jak słyszymy, nie rozpoznaje już bliskich i z dnia na dzień słabnie. Jej historia to poruszający dowód na to, jak wielka miłość może stać się równie wielką tragedią, gdy los nagle odbiera wszystko.
To też może cię zainteresować: Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Otoczenie prezesa PiS komentuje
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wielkie zmiany w 800+ już od 1 lutego. Jeden błąd może kosztować kilka tysięcy złotych
O tym się mówi: Sprawa 4-letniej dziewczynki w Ustce. Nowe ustalenia dotyczą stanu zdrowia syna funkcjonariusza SOP