Nad częścią Polski pojawiły się potężne chmury burzowe, z których spadł ulewny deszcz oraz gęsty grad. Miejscami lodowe kule przykryły drogi, trawniki i podwórka białą warstwą. W sieci szybko zaczęły pojawiać się niepokojące nagrania pokazujące siłę żywiołu.

Gwałtowne burze przeszły przez Polskę

W miniony weekend nad Polską rozwijały się wyjątkowo gwałtowne komórki burzowe. Niektóre z nich przybrały postać superkomórek, czyli burz mogących przynosić duży grad, niszczące porywy wiatru oraz bardzo intensywne opady deszczu.

Jak informuje Goniec, w wielu miejscach wystarczył moment, aby zrobiło się zupełnie biało. Nie był to jednak śnieg, lecz grad, który spadał z ogromną intensywnością.

Szczególnie groźne burze pojawiły się nad województwami łódzkim, opolskim i wielkopolskim. Towarzyszyły im silny wiatr, ulewy oraz częste wyładowania atmosferyczne.

Grad przypominał orzechy włoskie

Jedno z najbardziej niepokojących nagrań powstało w Ochraniewie w województwie łódzkim. Według relacji świadków spadające tam kule gradu osiągały rozmiary porównywalne do orzechów włoskich. Tak duże bryły lodu mogą poważnie uszkodzić samochody, dachy, okna oraz uprawy.

Grad pojawił się również w okolicach Namysłowa i Krapkowic na Opolszczyźnie. Intensywność opadów sprawiła, że miejscami ziemia została przykryta jasną warstwą. Na zdjęciach krajobraz wyglądał niemal jak w środku zimy, choć był dopiero początek sierpnia.

Materiały publikowane w mediach społecznościowych szybko zaczęły krążyć po sieci. Widać na nich gęsto spadający grad, ciemne chmury i wodę gromadzącą się na drogach. Skalę zjawiska opisało również Polskie Radio 24.

Wiatr uszkadzał dachy i przewracał drzewa

Grad nie był jedynym zagrożeniem. W południowej części Wielkopolski silne porywy wiatru uszkodziły kilka budynków. W powiecie pleszewskim żywioł zerwał dach z jednego z obiektów. Zniszczenia odnotowano także w Nowej Wsi w powiecie krotoszyńskim, gdzie ucierpiały dachy budynków mieszkalnych i gospodarczych.

W wielu miejscach strażacy byli wzywani do usuwania powalonych drzew i połamanych konarów. Część dróg została chwilowo zablokowana. Dochodziło również do przerw w dostawach energii elektrycznej.

Burze miały charakter lokalny. Oznacza to, że w jednej miejscowości mogło dojść do gradobicia i poważnych zniszczeń, podczas gdy kilka kilometrów dalej opady były znacznie słabsze.

Pogoda nadal może być niespokojna

W poniedziałek 3 sierpnia nadal możliwe są lokalne burze, choć prawdopodobieństwo wystąpienia bardzo gwałtownych zjawisk ma być mniejsze. Prognozy przewidują punktowe opady deszczu, drobny grad oraz porywy wiatru dochodzące do około 60 km/h. Lokalnie suma opadów może sięgnąć około 25 litrów wody na metr kwadratowy.

Podczas burzy najlepiej pozostać w solidnym budynku, zamknąć okna i zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach lub podwórkach. Nie należy szukać schronienia pod drzewami ani próbować przejeżdżać przez głęboko zalane odcinki dróg. Sytuacja może zmienić się bardzo szybko, dlatego warto na bieżąco śledzić komunikaty pogodowe i ostrzeżenia.

To też może cię zainteresować:

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: