Jak podaje serwis „Wirtualna Polska”, ząd przygotowuje się do przyjęcia propozycji przyszłorocznej waloryzacji emerytur i rent. Z projektu wynika, że świadczenia od marca 2027 r. miałyby wzrosnąć o 3,48 proc. Jeśli taki wskaźnik zostanie ostatecznie zaakceptowany, będzie to jedna z najniższych waloryzacji w ostatnich latach.

Zmiany w emeryturach

Planowane zmiany mają objąć blisko 10 milionów osób pobierających świadczenia emerytalne i rentowe. Największą grupę stanowią emeryci i renciści Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ale podwyżki obejmą również świadczeniobiorców KRUS, osoby pobierające renty socjalne, emerytury pomostowe oraz świadczenia przedemerytalne.

Według projektu minimalna emerytura wzrosłaby z 1978,49 zł brutto do 2047,34 zł brutto. Oznacza to zwiększenie świadczenia o niespełna 69 zł brutto miesięcznie. Wyższa kwota minimalnej emerytury przełoży się także na wysokość trzynastej i czternastej emerytury, ponieważ oba dodatki są powiązane z najniższym świadczeniem. W przypadku czternastej emerytury pełna wypłata nadal będzie przysługiwała wyłącznie osobom, których miesięczna emerytura nie przekroczy obowiązującego progu dochodowego.

Zmiany odczują także osoby otrzymujące wyższe świadczenia. Emeryt pobierający obecnie 3500 zł brutto mógłby po waloryzacji otrzymywać około 3621,80 zł brutto. Przy emeryturze wynoszącej 4500 zł brutto miesięczne świadczenie wzrosłoby do około 4656,60 zł brutto, natomiast przy kwocie 5000 zł brutto – do 5174 zł brutto.

Pieniądze/Pixabay
Pieniądze/Pixabay

Wzrost nie tak spektakularny

Proponowany wskaźnik oznaczałby wyraźnie niższy wzrost świadczeń niż w poprzednich latach. W 2026 r. waloryzacja wyniosła 5,3 proc., natomiast w 2023 r., kiedy inflacja osiągnęła bardzo wysoki poziom, emerytury zwiększono aż o 14,8 proc. Obecna propozycja byłaby więc najniższą od kilku lat.

Rząd szacuje, że przeprowadzenie waloryzacji będzie kosztowało budżet państwa około 16,7 mld zł. Kwota ta obejmuje nie tylko wzrost podstawowych świadczeń, ale również wyższe wydatki związane z wypłatą trzynastych i czternastych emerytur.

Na razie przedstawione wartości mają charakter projektu i zostaną jeszcze poddane procedurze rządowej. Ostateczna wysokość przyszłorocznej waloryzacji będzie zależała od decyzji Rady Ministrów oraz dalszego przebiegu procesu legislacyjnego.

Pieniądze/Pexels
Pieniądze/Pexels

To też może cię zainteresować: Kamil Stoch podjął ostateczną decyzję. Nie będzie powrotu

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tak dziś wygląda grób Stanisławy Celińskiej. Zniknęło coś ważnego

O tym się mówi: Bezdzietne kobiety z późniejszą emeryturą. Polacy zabrali głos