Jak podaje serwis „Goniec”, reprezentacja Polski zrobiła ważny krok w stronę mundialu, ale po końcowym gwizdku najwięcej mówiło się nie tylko o wyniku. Biało-Czerwoni odwrócili losy spotkania i pokonali Albanię 2:1, a jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski. Kapitan kadry nie krył jednak emocji – już na murawie było widać, jak wielkie znaczenie miał dla niego ten wieczór, gdy po triumfie pojawiły się łzy wzruszenia.
Emocji na boisku nie brakowało
Czwartkowy wieczór na PGE Narodowym dostarczył kibicom wszystkiego – emocji, zwrotów akcji i wielkiej ulgi po końcowym gwizdku. Reprezentacja Polski pokonała Albanię 2:1 w półfinale baraży o mistrzostwa świata, choć jeszcze przed przerwą to goście byli bliżej awansu. Biało-Czerwoni pokazali jednak charakter i po zmianie stron odwrócili losy spotkania.
Pierwsza połowa nie układała się po myśli gospodarzy. Po wyrównanym fragmencie gry Polacy dali się zaskoczyć tuż przed przerwą, gdy po błędzie w defensywie rywale wyszli na prowadzenie. Sytuacja zmieniła się diametralnie w drugiej części meczu – drużyna ruszyła do zdecydowanych ataków, a stadion eksplodował w 63. minucie. Właśnie wtedy Robert Lewandowski popisał się skutecznym wykończeniem po stałym fragmencie gry, doprowadzając do wyrównania.
Gol kapitana dodał zespołowi pewności siebie. Polacy poszli za ciosem i zaledwie kilka minut później objęli prowadzenie po efektownym uderzeniu Piotra Zielińskiego sprzed pola karnego. Jak się okazało, była to bramka na wagę awansu do finału baraży i utrzymania marzeń o mundialu.
Tak zachował się Lewandowski po meczu
Po końcowym gwizdku uwaga wielu kibiców skupiła się jednak na zachowaniu Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji długo nie schodził z murawy – spokojnie przemierzał boisko, dziękując kibicom za wsparcie i bijąc brawo w stronę trybun. Na jego twarzy wyraźnie było widać wzruszenie, które trudno było ukryć po tak wymagającym i emocjonującym spotkaniu.
Napastnik podchodził także do kolegów z drużyny, gratulując im walki, a chwilę później okazywał wsparcie rywalom. Dla wielu obserwatorów ten moment miał szczególny wymiar – pojawiły się głosy, że mógł to być jeden z ostatnich występów Lewandowskiego na PGE Narodowym, gdzie przez lata zdobywał kluczowe bramki dla kadry.
Sam zawodnik nie krył po meczu, że takie chwile z biegiem lat znaczą dla niego coraz więcej. Podkreślił, że każdy występ w reprezentacji i każda minuta na boisku nabierają dodatkowej wartości, co było widać w jego reakcji tuż po ostatnim gwizdku.
Teraz przed reprezentacją Polski decydujące starcie o awans na mistrzostwa świata. W finale baraży Biało-Czerwoni zmierzą się ze Szwecją, która w swoim półfinale pokazała dużą siłę ofensywną. Stawką będzie jedno – miejsce na mundialu i kolejny rozdział historii tej drużyny.
To też może cię zainteresować: Marta Nawrocka zabrała głos w USA. Te słowa przyciągnęły uwagę
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ostatnia droga Haliny Kowalskiej. Taki widok w kościele
O tym się mów: Marta Nawrocka pojawiła się u Melanii Trump. Tak skomentował to Karol Nawrocki