Najlepsza polska tenisistka poinformowała w mediach społecznościowych o zakończeniu współpracy z trenerem Wimem Fissette’em. Tym samym zamknęła ważny etap swojej kariery.

Szybkie pożegnanie z Miami

Tegoroczny start w Miami nie ułożył się po myśli Igi Świątek. Polka odpadła już w drugiej rundzie po niespodziewanej porażce z Magdą Linette, informuje Goniec.

Wczesne zakończenie rywalizacji miało również konsekwencje rankingowe. Igę Świątek wyprzedziła Elena Rybakina, a Polka spadła na trzecie miejsce w rankingu WTA. To istotna zmiana w ścisłej czołówce kobiecego tenisa.

Koniec współpracy z Wimem Fissette’em

Porażka w Miami była ostatnim meczem Igi Świątek pod okiem Wima Fissette’a. Tenisistka poinformowała, że ich współpraca dobiegła końca, co oznacza istotną zmianę w jej sztabie na dalszą część sezonu.

Duet Świątek–Fissette może jednak mówić o ważnych osiągnięciach. W trakcie wspólnej pracy udało się zrealizować jeden z największych sportowych celów tenisistki. Rozstanie zamyka więc istotny rozdział, ale jednocześnie otwiera drogę do kolejnego etapu.

Iga Świątek zabrała głos. „Czuję rozczarowanie”

Decyzję o zakończeniu współpracy potwierdziła sama Iga Świątek w poniedziałkowym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych przyznała, że ostatnie tygodnie, w tym występ w Miami, były dla niej bardzo trudne.

„Czasami życie i sport przynoszą takie momenty... Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie”.

W dalszej części oświadczenia Polka poinformowała o rozstaniu z trenerem Wimem Fissette’em i podkreśliła, że była to przemyślana decyzja.

„Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy - w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń. Dziękuję Ci, Trenerze, za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego - zarówno zawodowo, jak i prywatnie”.

Co dalej ze sztabem Igi Świątek?

Świątek uspokoiła również kibiców w sprawie pozostałych członków zespołu. Jak przekazała, reszta sztabu pozostaje bez zmian, a nazwisko nowego trenera nie jest jeszcze znane.

„Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian. (…) Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej, w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię - to maraton, a nie sprint”.

Nowy rozdział w karierze

Decyzja Igi Świątek to jeden z najważniejszych momentów tego sezonu. Zmiana trenera może okazać się przełomem i wpłynąć na dalszy przebieg jej rywalizacji w najważniejszych turniejach.

Najbliższe tygodnie pokażą, kto dołączy do sztabu Igi Świątek i jak tenisistka odnajdzie się w nowym etapie kariery.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Zerwałam zaręczyny dwa tygodnie przed ślubem": To, co pokazała mi przyjaciółka, zmieniło wszystko

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tyle mogą dostać seniorzy. Nawet 1600 zł miesięcznie w nowym pomyśle