Aktorka znana z takich produkcji jak "Planeta Singli" czy "Proceder" postanowiła przejść metamorfozę. Nic nie zapowiadało takiej zmiany.

Zaskakująca przemiana gwiazdy

Agnieszka Więdłocha zakoczyła wszystkich swoich fanów. Występami w m.in. "Czasie honoru" czy "Lekarzach", przyzwyczaiła widzów do swoich długich, ciemnych włosów - dlatego nikt nie spodziewał się aktorki w tak nietypowym wydaniu. Artystkę aż ciężko rozpoznać.

2 października Więdłocha wzięła udział w spektaklu wyreżyserowanym przez Cezarego Żaka. Na scenie teatru SPEKTAKLOVE aktorka pojawiła się w bardzo zaskakującej fryzurze. Długie i ciemne loki na jej głowie zostały zastąpione przez kolorowe dredy. Widzowie ledwo rozpoznali ją w tej stylizacji - nie zmienia to jednak faktu, że kobieta wciąż wygląda zjawiskowo. Nie wiadomo niestety, czy fryzura aktorki stanowiła tylko charakteryzację do przedstawienia, czy może przez dłuższy czas fani będą mogli podziwiać ją w takim wydaniu.

Aktorka pokazała się w zupełnie nowym wydaniu

Więdłocha to eko-ikona

Aktorka od dwóch lat jest żoną Antoniego Pawlickiego, którego poślubiła bardzo dyskretnie i z daleka od blasków fleszy. Od jakiegoś czasu na profilach artystki w mediach społecznościowych pojawiają się wpisy na temat bycia "eko" - Więdłocha całym sercem propaguje taki styl życia. Nie dość, że większość owoców i warzyw zjadanych przez aktorkę pochodzi z jej własnych upraw, to jeszcze wyszedł na jaw ciekawy fakt na jej temat.

"Chcę pokazać, że naprawdę jestem eko. Mój mąż się ze mnie śmiał, ale myślę, że to jest naprawdę eko. W momencie, gdy mi się kończy krem, to go przecinam. I wydłubuję ze środka. Zachęcam do takiego używania produktów" - wyznała.

Postawa kobiety może okazać się bardzo przyjazna dla środowiska, co powinno być bardzo cenione, zwłaszcza w obecnych czasach.

Zobacz także: Warszawa: Trzaskowski apeluje do premiera o dodatkowe pieniądze. O co chodzi

Może cię zainteresować: Leszek Miller wybrał się na spacer do lasu. Widać, że natura służy politykowi

Pisaliśmy również o: Nie żyje zakażony legendarny proboszcz. Przegrał walkę