Decyzja o wystąpieniu w medium uznawanym za krytyczne wobec obozu prezydenckiego została odebrana jako ruch przełamujący dotychczasową strategię komunikacyjną Pałacu.
Z ustaleń medialnych wynika, że inicjatywa wyszła bezpośrednio od samej pierwszej damy. Rozmowa miała być świadomym krokiem w stronę szerszego elektoratu i próbą wyjścia poza dotychczasowe, bardziej sprzyjające środowiska medialne.
Autonomiczna decyzja i nowa strategia
Według osób z otoczenia Pałacu Prezydenckiego, decyzja o udziale w wywiadzie była w pełni samodzielna. Karol Nawrocki miał ją zaakceptować, ale nie ingerować w szczegóły. Współpracownicy podkreślają, że pierwsza dama chce budować własną przestrzeń aktywności publicznej i docierać do kobiet o różnych poglądach.
Dotychczas Marta Nawrocka udzielała wywiadów głównie mediom o wyraźnym profilu konserwatywnym. Występ w TVN24 miał być sygnałem otwartości oraz próbą zmiany wizerunku – odejścia od zamkniętego kręgu odbiorców.
Najtrudniejsze momenty rozmowy
Wywiad dotyczył zarówno jej wcześniejszej pracy w Krajowej Administracji Skarbowej, jak i kwestii światopoglądowych – w tym in vitro oraz przepisów dotyczących aborcji. Właśnie te tematy wzbudziły największe emocje.
Pierwsza dama wyraziła swoje osobiste przekonania, jednak unikała jednoznacznych deklaracji dotyczących roli państwa w regulowaniu tych obszarów. W jednym z momentów, gdy pytania stały się szczególnie bezpośrednie, poprosiła o „inny zestaw pytań”. Fragment ten błyskawicznie obiegł media społecznościowe i stał się przedmiotem licznych komentarzy.
Część internautów zarzucała jej brak doświadczenia medialnego i nadmierną ostrożność. Zwolennicy wskazywali jednak na autentyczność i naturalność reakcji.
Pałac: „Nie żałujemy tej decyzji”
Z informacji płynących z otoczenia prezydentowej wynika, że w Pałacu Prezydenckim dominuje przekonanie o słuszności tej decyzji. Współpracownicy podkreślają, że celem wywiadu było dotarcie do nowych odbiorców oraz przedstawienie działalności społecznej prowadzonej przez pierwszą damę, w tym inicjatyw charytatywnych fundacji „Blisko Ludzkich Spraw”.
Według tych źródeł, krytyka ma charakter głównie internetowy i nie zmienia ogólnej oceny występu. W Pałacu mówi się raczej o przełamaniu bariery niż o wizerunkowej porażce.
Nowy etap aktywności pierwszej damy?
Wywiad w TVN24 może okazać się początkiem nowej strategii komunikacyjnej. Jeśli kolejne wystąpienia będą kierowane do zróżnicowanych środowisk medialnych, oznaczać to będzie wyraźne poszerzenie pola aktywności pierwszej damy.
Jedno jest pewne: rozmowa wywołała ogólnopolską dyskusję i sprawiła, że Marta Nawrocka stała się jedną z najczęściej komentowanych postaci życia publicznego ostatnich dni. A to oznacza, że zamierzony efekt – dotarcie do szerokiego grona odbiorców – został osiągnięty.
To też może cię zainteresować: Łyżwiarka zachwyciła na lodzie i w sieci. O jej geście mówią wszyscy
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kaczyński czyści szeregi. Znane nazwiska na czarnej liście