Jak informuje portal "Parenting", kobieta wyjechała na wakacje, zostawiając w domu swoją roczną córeczkę bez jakiejkolwiek opieki. Matki nie było w domu przez około 10 dni. Dziewczynka zmarła. Kobieta została zatrzymana przez policję i oskarżona o morderstwo swojego dziecka.

Pojechała na wakacje, jej roczna córka została sama w domu

16 czerwca funkcjonariusze policji zostali wezwani do domu pod adresem West 97th Street w Clevlend (Ohio, USA). W domu znajdowała się roczna Jailyn Candelario. Niestety na pomoc było już za późno. Dziecko już nie żyło. Oględziny ciała dziewczynki nie wykazały śladów żadnych urazów.

Koroner przekazał informację, że dziewczynka zmarła po tym, jak matka zostawiła ją bez opieki na około 10 dni. Kobieta w tym czasie postanowiła wyjechać na wakacje. 31-letnia Kristel Candelario usłyszała zarzut morderstwa swojego rocznego dziecka.

Jailyn Candelario/Twitter @NBC News
Jailyn Candelario/Twitter @NBC News

Sąsiedzi kobiety nie rozumieją, dlaczego nikogo nie powiadomiła, że dziecko jest samo

Kobieta w trakcie składania zeznań przyznała, że zostawiła swoją córeczkę samą. Dziennikarze "NBC News" dotarli do sąsiadów 31-latki, którzy wskazali, że do tej pory kobieta często prosiła ich o pomoc w opiece nad córką, gdy musiała gdzieś wyjść. Nie rozumieją, z jakiego powodu tym razem zdecydowała się zostawić dziecko bez opieki, nikomu o tym nie mówiąc.

Sąsiedzi Candelario, podobnie jak wielu internautów na całym świecie nie kryje poruszenia tragedią rocznej dziewczynki. To, co się wydarzyło, nikomu nie mieści się w głowie. Wszyscy zadają sobie pytanie, jak matka mogła skazać własne dziecko na śmierć w tak potwornych męczarniach?

To też może cię zainteresować: Jakub Rzeźniczak wytoczył mocne oskarżenia wobec matki swojej córki. W wywiadzie padły z ust piłkarza ostre słowa. Miał płacić Ewelinie Taraszkiewicz

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Do sieci trafiło bulwersujące nagranie z jednej z nekropolii. Materiał zamieścili księża z lokalnej parafii. Trudno uwierzyć w to, co widać na filmie

O tym się mówi: Najnowsze informacje o Annie Lewandowskiej trafiły do sieci. Jedna z redakcji sportowych zaliczyła zdumiewającą wpadkę. Jak można tak się pomylić