Od kilku dni po internecie krąży zdjęcie, na którym Jarosław Kaczyński pozuje z grupą osób przed pochodem pierwszomajowym. Zdjęcie pochodzi z lat 70. Prezes PiS utrzymuje, że to fotomontaż, a on nie zna żadnej z widniejących na nim osób. Czy na pewno?

Fotografię zamieścił Marek Skwarski, rysownik, na swoim Facebooku. Zdjęcie ujrzało światło dzienne 15 października. Skwarski podpisał je „Białystok, końcówka lat 70-tych. Przyszły naczelnik Polski, z extramocnym w palcach, wybiera się na pochód pierwszomajowy.

Zdjęcie bardzo szybko zawojowało internet. Wśród osób, które je udostępniły, był m.in. Radosław Sikorski. Jarosław Kaczyński przekazał przez rzecznika partii, że jest to fotomontaż.

– To nieprawda, że Jarosław Kaczyński chodził na pochody pierwszomajowe pod koniec lat 70. Był już wówczas działaczem opozycji antykomunistycznej. Pokazałem prezesowi to zdjęcie. On nie zna ani jednej osoby z tej fotografii. Jego zdaniem, to fotomontaż. Jego twarz została tu wmontowana – mówił rzecznik PiS, Radosław Fogiel.

„Gazeta Wyborcza” postanowiła to sprawdzić. Skontaktowała się z prof. Barbarą Kudrycką, która studiowała w Białymstoku w latach 70., a następnie była ministrem nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie Donalda Tuska, oraz prof. Stanisławem Prutisem, byłym dziekanem wydziału prawa Uniwersytetu w Białymstoku.

Prof. Kudrycka i prof. Prutis rozpoznali trzech mężczyzn, którzy ich zdaniem są doktorami z uczelni w Białymstoku – dr Stefan Iwanowski, dr Jerzy Mieszkowski i dr Włodzimierz Zakrzewski. Nie potrafili określić, kim jest kobieta, która trzyma papierowy kwiat.

Jarosław Kaczyński w latach 70. pracował na Uniwersytecie w Białymstoku, który był wtedy filią Uniwersytetu Warszawskiego. Przez działalność opozycyjną nie był mile widziany w stolicy.

Prof. Prutis mówi, że „Kaczyński pracował na wydziale ekonomiczno-administracyjnym na pełnym etacie”.

– Przyjeżdżał z Warszawy raz na tydzień lub dwa. Specjalizował się w teorii państwa i prawa – wyjaśnia.

Trzech przedstawionych na zdjęciu mężczyzn pracowało w tym samym czasie na tej samej uczelni co prezes PiS.

Akademicy z Białegostoku poddają w wątpliwość autentyczność zdjęcia. Stefan Iwanowski mówi, że mogła być zrobiona przed juwenaliami, nie przed pochodem, zaś prof. Prutis przypomina, że 1 maja to dzień wolny od pracy, a „wątpliwe, żeby dr Kaczyński miał przyjechać z tej okazji specjalnie do Białegostoku”.

Onet skontaktował się z rzecznikiem PiS, pytając, czy Jarosław Kaczyński zna wspomnianych doktorów – Iwanowskiego, Mieszkowskiego i Zakrzewskiego. Oczekuje na odpowiedź.

Redakcja Życia pisała o sprawie tutaj: FOTOGRAFIA Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM PODBIJA SIEĆ. PREZES MÓWI, ŻE JEST NIEPRAWDZIWE!

Polecamy również: KRZYSZTOF RUTKOWSKI TO PRAWDZIWY BIZNESMEN. ZOBACZYMY JEGO ŚLUB W TELEWIZJI!

Źródło: „onet.pl”