Jak podaje serwis „Fakt”, eniorzy w przyszłym roku mogą otrzymać jedną z najniższych podwyżek świadczeń od kilku lat. Obecne prognozy wskazują, że waloryzacja emerytur i rent w 2027 r. wyniesie około 3,48 proc. Oznacza to, że wzrost wypłat będzie wyraźnie mniejszy niż w ostatnich latach, gdy na wysokość świadczeń mocno wpływała wysoka inflacja. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale wszystko wskazuje na to, że zostanie zastosowany obecny mechanizm waloryzacji. Zakłada on podniesienie świadczeń o wskaźnik inflacji oraz 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

Związki chciały większych podwyżek

Podczas rozmów w Radzie Dialogu Społecznego przedstawiciele związków zawodowych proponowali zmianę zasad waloryzacji. Ich zdaniem emerytury i renty powinny być zwiększane nie tylko o inflację, ale także o 50 proc. realnego wzrostu płac.

Na takie rozwiązanie nie zgodzili się jednak pracodawcy. W efekcie rząd pozostaje przy własnej propozycji, która przewiduje wzrost świadczeń o 3,48 proc.

Dla budżetu państwa nawet niewielka zmiana wskaźnika oznacza duże koszty. Każde dodatkowe 0,1 proc. waloryzacji to wydatek rzędu około 400–450 mln zł.

Pieniądze/Pexels
Pieniądze/Pexels

Emerytura minimalna przekroczy 2 tys. zł

Jeżeli prognozy się potwierdzą, najniższa emerytura wzrośnie z obecnych 1978,49 zł brutto do około 2047,34 zł brutto. Na konto seniora trafiłoby w takim przypadku około 1863 zł netto.

Dla porównania, w poprzednich latach waloryzacje były znacznie wyższe. W 2026 r. wyniosła ona 5,3 proc., natomiast rekordowy wzrost odnotowano w 2023 r., kiedy świadczenia zwiększono aż o 14,8 proc. Był to efekt gwałtownego wzrostu cen.

Trzynasta i czternasta emerytura dodatkowym wsparciem

Sama waloryzacja nie jest jedynym elementem, który wpływa na dochody seniorów. Emeryci mogą także otrzymać trzynastą i czternastą emeryturę.

Oba dodatkowe świadczenia są wypłacane według zasad powiązanych z wysokością minimalnej emerytury. Przy niższych świadczeniach mogą one wynieść około 1672 zł netto. W przypadku czternastej emerytury kwota jest zmniejszana przy wyższych dochodach, zgodnie z obowiązującym mechanizmem.

Przykładowo osoba otrzymująca obecnie 3 tys. zł brutto emerytury mogłaby po waloryzacji otrzymać około 3104 zł brutto, czyli około 2753 zł na rękę. Z kolei przy świadczeniu w wysokości 5 tys. zł brutto wypłata wzrosłaby do około 5174 zł brutto, co daje około 4387 zł netto.

Pieniądze/Pexels
Pieniądze/Pexels

Ostateczna waloryzacja zależy od inflacji

Wskaźnik 3,48 proc. jest na razie założeniem i może jeszcze ulec zmianie. Kluczowe znaczenie będzie miała rzeczywista inflacja w 2026 r.

Ministerstwo Finansów zakłada wzrost cen na poziomie 2,5 proc., jednak prognozy Narodowego Banku Polskiego wskazują możliwość wyższej inflacji — około 2,9 proc. Jeśli ceny będą rosły szybciej, może to przełożyć się na wyższą końcową waloryzację.

Dla wielu seniorów nawet kilkuprocentowa podwyżka może jednak okazać się mało odczuwalna, szczególnie przy rosnących kosztach leków, energii czy codziennych zakupów. Jak podkreślają emeryci, wysokość świadczenia musi być oceniana nie tylko przez pryzmat liczby na decyzji z ZUS, ale także realnej siły nabywczej pieniędzy.

To też może cię zainteresować: Powódź błyskawiczna sparaliżowała region. Zdjęcia pokazują skalę kataklizmu

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Grób Joanny Kołaczkowskiej tuż przed rocznicą. Ten widok porusza

O tym się mówi: Ten wieczorny błąd odbiera sen. Popełnia go wielu z nas