Opłata covidowa to nowa opłata, która wprowadzona została ze względu na epidemię koronawirusa. Jako pierwsze państwo wprowadziły ją Włochy. Polega ona na doliczaniu dodatkowych kwot do różnych usług takich jak np. leczenie, usługi kosmetyczne i fryzjerskie a nawet cen posiłków.

Podobna praktyka występuje teraz także w Polsce. Nasi przedsiębiorcy zaczęli naliczać opłatę covidową do swoich usług. Najwięcej zauważa się ją w usługach kosmetycznych oraz lekarskich. Nad wszystkim czuwa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który apeluje o rozsadek.

- Apeluję do wszystkich świadczących różne rodzaje usług, w szczególności do prywatnych gabinetów medycznych, o uczciwość i rzetelne informowanie o cenach i opłatach przed realizacją usług– mówi TOMASZ CHRÓSTNY, PREZES UOKIK.

Lekarze specjaliści/YouTube @ MUG PreventiveMedicine

Jak podaje Radio Zet, prezes UOKiK Tomasz Chróstny wystosował apel do polskich przedsiębiorców o to, by rozsądnie i z umiarem dostosowywali kwoty opłaty covidowej. Wśród medyków panuje aktualnie ogromny rozmach cenowy od 10 do 350 złotych dodatkowej dopłaty za usługę.

Gabinety dentystyczne informują swoich pacjentów o dodatkowych kosztach, które zostały wprowadzone właśnie przez pandemię. Pacjenci dostają informacje od swoich stomatologów o wzrastających kosztach leczenia. Kwoty, o które proszą dentyści, przeznaczone są na środki higieniczne.

Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Andrzej Cisło zauważył, że opłata powinna wynosić mniej niż 100 zł. Podkreślił jednak, że przez ciągle ruchomą dynamikę cen, trudno jest mówić o jednej konkretnej kwocie. Szczególnie, że dentyści są najbardziej narażeni na zarażenie się wirusem.

Pieniądze. Screen:YouTube
Pieniądze. Screen:YouTube

Jak informował portal "Życie": KRZYSZTOF JACKOWSKI NIE CHCE ANGAŻOWAĆ SIĘ W POSZUKIWANIA IWONY WIECZOREK. ZNANY JASNOWIDZ NIE BĘDZIE WSPÓŁPRACOWAĆ Z DETEKTYWEM RUTKOWSKIM

Portal "Życie" pisał również: KSIĘŻNA KATE MA POWODY DO WIELKIEGO WSTYDU? TO, CO NA WIZJI POWIEDZIAŁ CZŁONEK JEJ NAJBLIŻSZEJ RODZINY MOŻE WYWOŁAĆ ZAMIESZANIE NA BRYTYJSKIM DWORZE