Niektórzy z nas pozbywają się starych pieniędzy czy dokumentów, uznając, że zawadzają one w szafach czy szufladach. Istotnie, nie możemy się nimi posługiwać, jednak z biegiem lat przedmioty te zyskują na wartości. Oto dowód, że nie warto pozbywać się nawet niepotrzebnych dokumentów.

Książeczki mieszkaniowe – dlaczego lepiej ich nie wyrzucać

Portal BiznesInfo przypomina, że książeczki mieszkaniowe były niezwykle popularne w czasach PRL. Rząd nakłaniał obywateli do zakładania ich, a Polacy tłumnie decydowali się na to, jednak ze względu na kryzys oraz inflację ich oszczędności były coraz mniej warte.

Książeczka mieszkaniowa. Źródło: Youtube Aktualności 360

Zdaniem mediów wszystkie książeczki mieszkaniowe, jakie założono za czasów PRL, mogły osiągać wartość nawet 600 mln zł – tyle pieniędzy przepadło łącznie z kieszeni Polaków, którzy je założyli, by oszczędzać gotówkę na mieszkania.

Teraz mówi się o tym, że osoby te będą mogły dostać premię gwarancyjną. Wyliczenia wskazują, że pełna kwota rekompensat powinna wynosić ok. 9 mld zł. Nie ma co liczyć na to, że wszystkim uda się odzyskać co do grosza swoje pieniądze, lecz w 2021 roku przysługiwać będą wspomniane premie gwarancyjne. Jak będą działać?

Dotychczas wspomniane benefity były po prostu pomogą ze strony rządu w spłacie kredytów na nieruchomość – należało oddać książeczkę mieszkaniową, w zamian państwo opłacało np. część kwoty za mieszkanie, nieruchomość czy wkład własny. Czasami benefity pozwalały na pomoc również w np. wymianie instalacji.

Teraz, 28 października 2020 roku, pojawiła się nowelizacja ustawy mieszkaniowej. Zmiany są korzystne dla Polaków – państwo może pomóc w jeszcze szerszym zakresie, jeśli chodzi o wypłatę pieniędzy.

Od teraz możliwe będzie m.in. otrzymanie pieniędzy na przekształcenie prawa użytkowania wieczystego na prawo własności czy termoizolacja swoich czterech kątów, o ile ta będzie kosztowała co najmniej 6 tysięcy złotych. Rząd będzie mógł także opłacić wymianę lub montaż instalacji elektrycznej, gazowej czy wodno-kanalizacyjnej.

Archiwum. Źródło: Youtube TELEWIZJA KOPERNIK kopernik.tv

W 2019 roku jako premię państwo oddawało średnio ok. 10,2 tys. zł posiadaczom dokumentów, wszystko jednak zależy od tego, jakie kwoty wpłacane były na książeczki mieszkaniowe oraz jak duży jest budynek, w którym mieszkają Polacy.

Należy jednak pamiętać, że – zgodnie z nowelizacją ustawy – do końca 2021 roku musimy zarejestrować swoje książeczki w bankach, w innym wypadku możemy dużo dłużej czekać na swoje pieniądze.

Dokument można także zlikwidować, nie uzyskując premii mieszkaniowej, wtedy dostaniemy oprocentowany wkład własny, jednak premia jest zdecydowanie bardziej opłacalną opcją.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: NIEUSTANNIE UJAWNIANE SĄ KOLEJNE INFORMACJE NA TEMAT SZCZEPIEŃ NA KORONAWIRUSA WŚRÓD CELEBRYTÓW. POJAWIŁO SIĘ OŚWIADCZENIE PARTNERKI EDWARDA MISZCZAKA

O tym się mówi w Polsce: KRZYSZTOF JACKOWSKI DOŚWIADCZYŁ NIESAMOWITEJ WIZJI DOTYCZĄCEJ SZCZEPIEŃ. JASNOWIDZ POTWIERDZA TO, CO MÓWIŁ WCZEŚNIEJ. POLAKOM NIE BĘDZIE ŁATWO

O tym się mówi na świecie: KSIĘCIU WILLIAMOWI NIE PODOBA SIĘ POSTĘPOWANIE HARRY’EGO I MEGHAN? MIAŁ WYSŁAĆ PISMO DO BRATA. TO EFEKT PODCASTU Z SYNKIEM BYŁEJ PARY KSIĄŻĘCEJ

Z życia gwiazd: EDYTA GÓRNIAK DOKONAŁA PORUSZAJĄCEGO WYZNANIA. CHODZI O JEJ BYŁEGO UKOCHANEGO. GWIAZDA NIE POZOSTAWIA ZŁUDZEŃ. 2020 ROK BYŁ DLA NIEJ PRZEŁOMOWY