Choć dziennikarka skończyła już 80 lat, nadal prowadzi kultową „Sprawę dla reportera”. Teraz TVP pokazała nagranie, na którym wystąpiła w zupełnie nieoczekiwanej sytuacji. Prowadząca nie ukrywała początkowego strachu, ale chwilę później wybuchnęła śmiechem. Wszystko za sprawą nietypowej propozycji, którą usłyszała od towarzyszącego jej mężczyzny.
„Sprawa dla reportera” to jeden z najdłużej emitowanych programów Telewizji Polskiej. Od lat przedstawia historie osób, które znalazły się w trudnych sytuacjach życiowych i szukają pomocy.
Z produkcją niemal od samego początku związana jest Elżbieta Jaworowicz. Charakterystyczny sposób prowadzenia rozmów oraz jej rozpoznawalna pozycja na fotelu sprawiły, że dziennikarka stała się prawdziwą ikoną polskiej telewizji.
Tym razem jednak uwagę przyciągnęło nie kolejne spotkanie w studiu, lecz niecodzienne nagranie promujące program.
Elżbieta Jaworowicz zaskoczyła widzów. TVP pokazała nietypową scenę
W połowie października Telewizja Polska zaprezentowała materiał zapowiadający „Sprawę dla reportera”.
Na nagraniu można zobaczyć Elżbietę Jaworowicz przygotowującą się do przejażdżki motocyklem z bocznym wózkiem.
80-letnia dziennikarka zajęła miejsce obok kierowcy. Początkowo nie była jednak przekonana do tej przygody.
„Boję się trochę” – przyznała przed rozpoczęciem jazdy.
Mężczyzna postanowił rozładować atmosferę i zażartował z charakterystycznego sposobu siedzenia prowadzącej.
Zaproponował, aby podczas przejażdżki ułożyła nogi tak, jak zwykle robi to na fotelu w telewizyjnym studiu.
Ta uwaga natychmiast rozbawiła dziennikarkę.
Żart z charakterystycznej pozy Elżbiety Jaworowicz. Tak zareagowała prowadząca
Widzowie „Sprawy dla reportera” doskonale znają sposób, w jaki Elżbieta Jaworowicz siada podczas rozmów z gośćmi.
Dziennikarka często układa nogi w charakterystycznej pozycji, która od lat jest komentowana przez internautów.
Właśnie do tego nawiązał motocyklista towarzyszący prowadzącej.
Mężczyzna zasugerował żartobliwie, że znajoma pozycja pomoże jej poczuć się swobodniej podczas jazdy.
Jaworowicz przyjęła jego słowa z uśmiechem i zaczęła się śmiać.
Krótki film pokazał zupełnie inne oblicze dziennikarki, którą publiczność zazwyczaj ogląda podczas poważnych rozmów o ludzkich problemach.
Co dalej ze „Sprawą dla reportera”? TVP nie rezygnuje z programu
W ostatnich miesiącach widzowie mogli zauważyć zmiany dotyczące emisji „Sprawy dla reportera”.
W czerwcu 2026 roku Telewizja Polska przeniosła program z wieczornego pasma na wcześniejszą godzinę. Decyzja była związana z transmisjami meczów piłkarskich mistrzostw świata.
Nie oznaczało to jednak zakończenia produkcji.
Elżbieta Jaworowicz nadal pozostaje prowadzącą, a program jest obecny w ramówce TVP.
Z aktualnego harmonogramu stacji wynika, że kolejne wydanie zaplanowano na czwartek, 29 października, o godzinie 20.25 w TVP1.
Elżbieta Jaworowicz prowadzi program od ponad 40 lat. Mało kto pamięta jego początki
Pierwszy odcinek „Sprawy dla reportera” wyemitowano 29 stycznia 1983 roku.
Co ciekawe, Elżbieta Jaworowicz początkowo nie była prowadzącą programu. Pracowała jako reportażystka i wydawczyni, odpowiadając za przygotowywanie materiałów.
Wśród pierwszych gospodarzy znaleźli się Andrzej Krzysztof Wróblewski i Jacek Maziarski.
Dopiero z czasem Jaworowicz stała się twarzą formatu, z którym jest dziś powszechnie kojarzona.
Przez ponad cztery dekady na antenie pojawiały się historie rodzinnych konfliktów, sporów sąsiedzkich, problemów mieszkaniowych i osób walczących o sprawiedliwość.
Choć telewizja zmieniła się przez ten czas nie do poznania, program nadal koncentruje się na historiach zwykłych ludzi.
Najnowsze nagranie TVP pokazuje natomiast, że Elżbieta Jaworowicz potrafi zaskoczyć również poza studiem. Nawet po tylu latach pracy przed kamerami nie stroni od nowych doświadczeń i potrafi z dystansem podejść do żartów na swój temat.
To też może cię zainteresować: Czekał 53 godziny na SOR-ze. Córka nie kryje emocji po tym, co stało się później
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nowa prognoza pogody na Wszystkich Świętych. Polska podzielona, w tych regionach będzie najgorzej