Choć należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich piosenkarek, jej emerytura z ZUS okazuje się zaskakująco niska. Artystka przed laty ujawniła, że otrzymuje niewiele ponad 1000 zł miesięcznie. Jej słowa do dziś powracają w mediach, ale sama wokalistka ma już dość przedstawiania jej sytuacji w dramatycznym świetle. Wprost wyjaśniła, dlaczego nie zamierza narzekać na swoje świadczenie.
Alicja Majewska to jedna z największych gwiazd polskiej estrady. Jej przeboje, takie jak „Być kobietą”, „Odkryjemy miłość nieznaną” czy „Jeszcze się tam żagiel bieli”, od lat cieszą się ogromną popularnością.
Mimo upływu czasu wokalistka pozostaje aktywna zawodowo. Nadal koncertuje, spotyka się z publicznością i uczestniczy w kolejnych projektach artystycznych.
Jednak od kilku lat media regularnie wracają do tematu jej emerytury. Wszystko za sprawą wypowiedzi, w której ujawniła wysokość świadczenia otrzymywanego z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Jak przypomina WP Kobieta, artystka postanowiła później wyjaśnić, dlaczego nie chce, aby jej słowa były interpretowane jako skarga na sytuację finansową.
Tyle emerytury otrzymywała Alicja Majewska. Kwota może zaskoczyć
W 2020 roku Alicja Majewska obchodziła 45-lecie swojej działalności artystycznej. W rozmowie z „Super Expressem” opowiedziała wówczas o swojej emeryturze.
Przyznała, że choć od dawna posiada legitymację emeryta, z ZUS otrzymuje jedynie niewielkie świadczenie.
Wokalistka ujawniła, że na jej konto wpływało wtedy niewiele ponad 1000 zł miesięcznie.
Informacja szybko wzbudziła zainteresowanie. Dla wielu osób zaskakujące było to, że artystka z tak ogromnym dorobkiem zawodowym otrzymuje stosunkowo niską emeryturę.
Warto jednak podkreślić, że kwota podana przez Majewską pochodzi sprzed kilku lat.
Od tego czasu świadczenia były wielokrotnie waloryzowane. Obecna, dokładna wysokość emerytury piosenkarki nie została publicznie potwierdzona.
Alicja Majewska stanowczo odpowiedziała na pytania. „Nie mam prawa narzekać”
Temat emerytury artystki powrócił podczas rozmowy z portalem ShowNews, przeprowadzonej przy okazji festiwalu w Opolu w 2024 roku.
Wokalistka nie ukrywała, że jest zmęczona ciągłym przypominaniem jej dawnego wyznania.
Zwróciła uwagę, że media wielokrotnie przedstawiały jej wypowiedź w sposób sugerujący, że narzeka na swoje życie.
Tymczasem sama widzi sytuację zupełnie inaczej.
„Ja nie mam prawa narzekać, bo ja ciągle czynnie pracuję i dużo zarabiam” – podkreśliła Majewska.
Wyjaśniła, że dzięki koncertom i aktywności zawodowej może zapewnić sobie odpowiednie dochody.
Nie jest więc uzależniona wyłącznie od pieniędzy wypłacanych przez ZUS.
Dla artystki istotne jest to, że nadal może wykonywać ukochaną pracę i cieszyć się zainteresowaniem publiczności.
Współczuje seniorom, którzy muszą utrzymać się z niewielkiej emerytury
Choć Alicja Majewska nie narzeka na własną sytuację, doskonale rozumie problemy osób pobierających niskie świadczenia.
Wokalistka przyznała, że szczególnie współczuje starszym kolegom z branży, którzy nie mają już możliwości regularnego występowania.
Wielu z nich musi utrzymywać się wyłącznie z emerytury.
Podobnie wygląda sytuacja części polskich seniorów, dla których comiesięczny przelew z ZUS jest jedynym źródłem dochodu.
Majewska podkreśliła, że zdaje sobie sprawę z tego, jak trudne może być życie za niewielkie pieniądze.
Jej zdaniem właśnie sytuacja takich osób zasługuje na szczególną uwagę.
Artystka nie chce więc, aby przedstawiano ją jako osobę pokrzywdzoną. Zwraca uwagę na tych, którzy w przeciwieństwie do niej nie mogą już dorabiać.
Dlaczego znani artyści mogą otrzymywać niskie emerytury?
Wysokość emerytury nie zależy bezpośrednio od popularności, liczby koncertów czy długości kariery artystycznej.
W polskim systemie emerytalnym duże znaczenie mają składki odprowadzane podczas aktywności zawodowej oraz zgromadzony kapitał emerytalny.
Osoby wykonujące wolne zawody mogą mieć bardzo zróżnicowaną historię ubezpieczenia.
W niektórych okresach ich dochody bywają wysokie, ale nie wszystkie formy wynagrodzenia wiążą się z odprowadzaniem takich samych składek.
Dlatego nawet wieloletnia kariera nie gwarantuje wysokiej emerytury.
Nie oznacza to jednak, że znamy szczegóły rozliczeń składkowych Alicji Majewskiej. Artystka nie przedstawiła publicznie pełnej historii swojego ubezpieczenia.
Alicja Majewska nadal koncertuje. Muzyka pozostaje ważną częścią jej życia
W maju 2026 roku piosenkarka skończyła 78 lat. Mimo to nie zrezygnowała ze sceny.
Nadal współpracuje z Włodzimierzem Korczem, z którym od wielu lat tworzy ceniony duet artystyczny.
W 2026 roku kontynuowała również działalność koncertową i promowała kolejne projekty muzyczne.
Jej aktywność pokazuje, że osiągnięcie wieku emerytalnego nie musi oznaczać zakończenia kariery.
Dla Majewskiej występy pozostają nie tylko źródłem dochodu, ale przede wszystkim ważną częścią życia.
Choć świadczenie z ZUS nie należy do wysokich, artystka nie uważa swojej sytuacji za powód do narzekania. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że ma możliwość dalszej pracy, której wielu innych emerytów już nie posiada.
I właśnie dlatego, zamiast ponownie rozmawiać o własnej emeryturze, woli zwrócić uwagę na osoby, które naprawdę muszą liczyć każdą złotówkę.
To też może cię zainteresować: Policja pilnie ostrzega. Nowa metoda oszustwa. Mówią o zagrożeniu życia i zdrowia
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Strażacy ostrzegają przed niebezpiecznym nawykiem. Nigdy nie zostawiaj tak telefonu na noc