Tymczasem w wielu domach zamienia się w dodatkową garderobę, biuro, przechowalnię pudeł i miejsce do ładowania wszystkich urządzeń. Stos ubrań na krześle, laptop przy łóżku czy świecący zegar wydają się niewinne, ale mogą utrudniać wieczorne wyciszenie. Nie trzeba robić remontu – czasem wystarczy wynieść z pokoju kilka rzeczy i zmienić jeden codzienny nawyk.


Problemy ze snem nie zawsze wynikają z tego, co znajduje się w sypialni. Jeżeli jednak wieczorem trudno się uspokoić, a wzrok cały czas zatrzymuje się na rzeczach przypominających o obowiązkach, warto zacząć właśnie od otoczenia.


Eksperci zajmujący się snem zalecają, aby pomieszczenie było możliwie ciemne, ciche, chłodne i spokojne, a urządzenia elektroniczne nie przeszkadzały w zasypianiu.


Zacznij od krzesła pełnego ubrań


Koszulka odłożona „na chwilę”, spodnie, które jeszcze można założyć, sweter i kurtka. Po kilku dniach krzesło w sypialni potrafi zupełnie zniknąć pod stertą ubrań.


WP Dom zwraca uwagę, że taki stos często jest tylko początkiem. Z czasem do sypialni trafiają pudełka, torby, walizki, deska do prasowania czy rzeczy, dla których nie znaleźliśmy miejsca w innych pomieszczeniach. Pokój zaczyna wówczas bardziej przypominać magazyn niż miejsce przeznaczone do odpoczynku.


Nie chodzi o to, że jedna koszula na krześle sama w sobie spowoduje bezsenność. Problemem może być raczej nadmiar bodźców oraz poczucie, że przed snem wciąż jest coś do uporządkowania.


Dlatego zamiast wielkiego sprzątania warto zacząć od najprostszego kroku: usunąć z pola widzenia rzeczy, których nie potrzebujemy podczas snu.


Laptop i dokumenty lepiej przenieść w inne miejsce


Praca zdalna sprawiła, że biurko w sypialni nikogo już nie dziwi. Wieczorem może jednak przypominać o niedokończonych mailach, rachunkach czy zadaniach na kolejny dzień.


WP radzi, aby z sypialni usunąć dokumenty, laptopa, kalendarz oraz inne materiały związane z pracą. Jeżeli nie ma możliwości przeniesienia całego biurka, warto przynajmniej po zakończeniu dnia schować sprzęt i uporządkować blat.


To współgra z zaleceniami dotyczącymi higieny snu. NIH wskazuje, że sypialnia powinna być miejscem sprzyjającym odpoczynkowi, a światło emitowane przez telewizory, komputery i inne urządzenia może zaburzać naturalny rytm snu i czuwania.


Telefon nie musi spać obok ciebie


Smartfon leżący kilka centymetrów od poduszki łatwo zmienia ostatnie minuty przed snem w pół godziny przewijania wiadomości lub mediów społecznościowych.


Dochodzi do tego światło ekranu, wibracje i powiadomienia.


CDC zaleca wyłączanie urządzeń elektronicznych co najmniej około 30 minut przed snem. NIH sugeruje jeszcze dłuższą przerwę – mniej więcej godzinę bez telefonu, komputera czy telewizora.


Dobrym rozwiązaniem może być ładowanie telefonu poza sypialnią. Jeśli urządzenie pełni funkcję budzika, można przynajmniej położyć je dalej od łóżka i włączyć tryb „nie przeszkadzać”.


Uważaj na świecący zegar


Niewielki cyfrowy zegar stojący obok łóżka także może być problematyczny.
Nie chodzi wyłącznie o światło wyświetlacza. Gdy sen nie przychodzi, wiele osób zaczyna kontrolować godzinę: „jest już pierwsza”, „zostały mi tylko cztery godziny”, „za chwilę trzeba wstawać”.


Takie odliczanie może dodatkowo zwiększać napięcie.


CDC radzi, aby zegar ustawić tak, by podczas leżenia w łóżku nie patrzeć ciągle na godzinę. Sypialnia powinna być również możliwie ciemna, dlatego intensywnie świecący wyświetlacz warto przyciemnić albo odwrócić.


Z ozdobami również można przesadzić


Mnóstwo poduszek dekoracyjnych, ciężkie narzuty, pluszaki, otwarte półki i dziesiątki drobiazgów mogą wyglądać efektownie na zdjęciu, ale wymagają regularnego sprzątania i gromadzą kurz.


WP proponuje ograniczenie liczby takich dodatków, zwłaszcza jeśli sypialnia jest niewielka. Mniej przedmiotów oznacza też mniej wizualnego chaosu.


Nie trzeba oczywiście zamieniać pokoju w całkowicie pustą przestrzeń. Chodzi raczej o pozostawienie tych rzeczy, które rzeczywiście tworzą przyjemną atmosferę, zamiast wypełniania każdej wolnej powierzchni.


Pachnące świece nie zawsze pomagają


Intensywny zapach wanilii, kwiatów czy perfumowanych odświeżaczy może kojarzyć się z relaksem, ale nie każdy dobrze go toleruje.


WP zwraca uwagę, że bardzo mocne aromaty mogą być drażniące i zamiast pomagać w odpoczynku – przeszkadzać.


Przed snem prostszym rozwiązaniem jest więc przewietrzenie sypialni. CDC rekomenduje, aby pokój był nie tylko cichy i ciemny, ale również komfortowo chłodny.


Nie trzeba od razu zmieniać całej sypialni


Jeżeli źle śpisz, przestawianie wszystkich mebli czy malowanie ścian nie powinno być pierwszym krokiem.


Na początek wystarczy uporządkować to, co znajduje się wokół łóżka, schować rzeczy związane z pracą, ograniczyć światło urządzeń elektronicznych i zadbać o ciszę oraz odpowiednią temperaturę.


Warto też pamiętać, że same zasady higieny snu nie są leczeniem przewlekłej bezsenności. American Academy of Sleep Medicine wskazuje, że przy przewlekłych problemach nie powinny być stosowane jako jedyna metoda terapii. Jeśli trudności z zasypianiem lub częste wybudzenia utrzymują się przez dłuższy czas, warto omówić je z lekarzem.


Najprostsza zasada brzmi: sypialnia nie powinna być magazynem ani drugim biurem. Im mniej rzeczy przypomina wieczorem o pracy, porządkach i kolejnych obowiązkach, tym łatwiej stworzyć warunki sprzyjające wyciszeniu przed snem.

To też może cię zainteresować: Kiedy zapraszaliśmy gości na wesele, od razu powiedzieliśmy, jakiej kwoty oczekujemy w prezencie. Srogo się zawiodłam

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. Dzieci i wnuki odwiedzały mnie tak długo, jak długo dostawały pieniądze. Prawdę zrozumiałam dopiero w dniu swoich urodzin