Na filmie nie słychać rozmowy, jednak ekspertka od czytania z ruchu warg podjęła próbę jej odtworzenia. Według jej interpretacji miała paść wzmianka o prywatnej wiadomości oraz słowa o „złym momencie”.

Kamera uchwyciła Trumpów podczas wyścigu

Do opisywanej sytuacji doszło 23 sierpnia 2026 roku podczas Freedom 250 Grand Prix. Donald i Melania Trumpowie pojawili się razem na wydarzeniu, które zorganizowano w Waszyngtonie w związku z obchodami 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Para prezydencka odbyła ceremonialne okrążenie w kolumnie samochodowej. Donald Trump dał również sygnał do rozpoczęcia zawodów, machając zieloną flagą. Obecność obojga na wyścigu potwierdza oficjalna galeria Białego Domu.

Początkowo małżonkowie wyglądali na zrelaksowanych. Melania uśmiechała się i dotykała dłoni męża. W pewnym momencie para rozpoczęła jednak dłuższą rozmowę. Pierwsza dama kilkukrotnie pochylała się w stronę prezydenta, a jej gesty przyciągnęły uwagę internautów.

Ekspertka próbowała odczytać słowa Melanii

Nagranie przeanalizowała Nicola Hickling, która zajmuje się czytaniem z ruchu warg. Według jej interpretacji Melania miała wspomnieć o prywatnej i wartościowej wiadomości. Trump miał następnie zapytać, czy to wystarczy, a po usłyszeniu niepewnej odpowiedzi zażądać możliwości zobaczenia tekstu.

W dalszej części rozmowy pierwsza dama miała powiedzieć: „Donald, słuchaj, idę”. Według relacji przedstawionej przez portal o2 prezydent odniósł się następnie do niezidentyfikowanej kobiety, która miała prosić o niezamykanie drzwi.

Nie wiadomo, kim była osoba wspomniana w rozmowie ani czego mogła dotyczyć wymiana zdań. Nie ma również pewności, czy ekspertka prawidłowo odczytała wszystkie słowa.

Miały paść słowa o złej wiadomości

W pewnym momencie Melania miała zapytać męża o powód jego stanowiska. Zgodnie z interpretacją Hickling Trump odpowiedział: „To zła wiadomość, ale to zły moment, Melania”.

Pierwsza dama miała zareagować z niedowierzaniem i ponownie nachylić się w stronę męża. Pod koniec rozmowy prawdopodobnie zadeklarowała, że spotka się ze wspomnianą wcześniej kobietą i porozmawia z nią następnego ranka.

To właśnie ta część nagrania wywołała najwięcej komentarzy. Część internautów uznała gesty Melanii za oznakę zdenerwowania, inni twierdzili, że małżonkowie mogli po prostu próbować porozumieć się w hałaśliwym otoczeniu.

Mowa ciała nie musiała wskazywać na konflikt

Nagranie oceniła również ekspertka od mowy ciała Judi James. Jej zdaniem zachowanie pierwszej damy nie musiało świadczyć o poważnym sporze pomiędzy małżonkami. Intensywne spojrzenia i zdecydowane gesty mogły wskazywać na próbę przekonania Trumpa do określonego rozwiązania.

Pod koniec rozmowy atmosfera miała się uspokoić. Melania dotknęła kolana męża i uśmiechnęła się przed odejściem. Ten gest nie pasował do pojawiających się w internecie sugestii o gwałtownej kłótni.

Chwilę później do prezydenta podeszła jego współpracowniczka Natalie Harp. Nie ma jednak dowodów, że wcześniejsza rozmowa Trumpów dotyczyła właśnie jej. Łączenie obu sytuacji pozostaje wyłącznie internetową spekulacją.

Melania Trump wróciła przed kamery

Występ na wyścigu był jednym z pierwszych publicznych pojawień się Melanii po kilkutygodniowej nieobecności. Trzy dni wcześniej uczestniczyła w wydarzeniu w Ogrodzie Różanym Białego Domu, podczas którego ogłoszono rozwinięcie programu wspierającego młodzież opuszczającą pieczę zastępczą.

Pierwsza dama zażartowała wówczas ze swojej nieobecności, sugerując, że słyszała o tym, iż za nią tęskniono. Jej kolejne pojawienie się u boku męża wzbudziło więc duże zainteresowanie amerykańskich mediów.

Odczytanie słów nie jest potwierdzonym zapisem rozmowy

Analizy przygotowane na podstawie ruchu warg należy traktować z dużą ostrożnością. Na interpretację mogą wpływać jakość obrazu, kąt ustawienia kamery, częściowo zasłonięte usta oraz brak dźwięku pozwalającego zweryfikować kontekst.

Ani Donald, ani Melania Trump nie potwierdzili publicznie treści rozmowy. Biały Dom nie opublikował również jej zapisu. Słowa przypisywane małżonkom są zatem interpretacją ekspertki, a nie autoryzowanym cytatem czy oficjalnym stenogramem.

To też może cię zainteresować: Takich grzybów nie wkładaj do koszyka. Nawet po obróbce mogą zaszkodzić

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Rodzice dorosłych dzieci mogą otrzymać wyższą emeryturę. Kto może liczyć na podwyżkę z ZUS